Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
510 postów 3373 komentarze

baśń jak niedźwiedź

coryllus - światło szeleści, zmawiają się liście na baśń co lasem jak niedźwiedź się toczy

Relacja ze spotkania Rady Blogerów NE

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Spotkanie Rady Blogerów było wprost fantastyczne.

Jeśli ktoś spodziewa się, że na dzisiejszym spotkaniu Rady Blogerów zapadły jakieś postanowienia, to jest w błędzie. Ja niczego takiego nie pamiętam, ale możliwe, że przyczyną tego była duża dynamika obrad i ja po prostu coś przeoczyłem. Obradowaliśmy w atmosferze poważnej i podniosłej.  Na początku jednak wydarzyło się coś zabawnego. Oto Spirito Libero nie przybył na zebranie, ale przysłał swojego zastępcę. Ten zaś wyjaśnił, że sam Spirito jest właśnie za granicą. Nie mogłem się nie uśmiechnąć. Rano Spirito wyrzucił na Ekran tekst jak stodoła, w którym deklaruje miłość i przywiązanie dozgonne do Łazarza, a po południu wysyła na zebranie zastępcę, bo jest za granicą. Oczywiście, tekst napisał za granicą także i zza granicy go wsadził na Ekran. Tak było.

 
Ku zaskoczeniu wszystkich na zebranie przybyła Circ, która wbrew kreowanym przez siebie samą i ludzi jej życzliwych, a także niechętnych projekcjom, wydaje się w rzeczywistości kimś zupełnie innym. Pali papierosy, czym byłem zaskoczony. Jest poza tym osobą o dynamice znacznie przekraczającej przeciętną normę, co należy jej oczywiście zapisać na plus. Przybyły 1maud i Eska, Intuicja, a także Caracajou, Mariovan i Andrzej Budzyk, który miał być protokolantem, ale ze względu na dynamikę obrad nic z tego nie wyszło. Siedział więc tylko sobie obok i coś tam bazgrał, nagrał także część dyskusji na dyktafon, ale nikt nie wie, w którym momencie nagranie się urwało.
 
Już na początku, zgodnie z moimi przepowiedniami, szlag trafił wszelkie plany i programy obrad. Problem – kto za tym stoi – zdominował obrady. Łazarz wyjaśniał wszelkie wątpliwości i niepokoje, ale nietrudno było dociec, patrząc na wyraz twarzy zebranych, że jego argumenty nie trafiają na podatny grunt. Nikt jednak nie opuścił sali obrad, nie wymyślaliśmy sobie od zdrajców, sprzedawczyków, ubeckich pomiotów, ani świń, co jest uważam wielką wartością tego spotkania i będzie także wartością spotkań kolejnych.
 
Problemem była oczywiście dyscyplina dyskusji, ale tak to zwykle bywa kiedy spotkają się ludzie z dużym potencjałem i dużym doświadczeniem, i każdy ma coś do powiedzenia, czas zaś jak wiemy nie jest z gumy. Było więc dużo gadania i przekrzykiwania się, co mnie samego nastraja raczej wesoło, nie nudziłem się więc. Nastrój siadł trochę kiedy Mariovan wziął flamaster i zaczął coś rysować na białej tablicy. Robił to w dobrej wierze, celem wyjaśnienia nam doktryny Łazarza, ale ja w takich momentach zawsze miewam napady senności. Całe szczęście Eska próbowała wyrwać mu ten flamaster i coś tam po swojemu dorysować, ale też jej nie wyszło, bo przyszedł Andrzej Budzyk i zdominował układ pod tablicą. Nie pozwoliło mi to zasnąć. Nic oczywiście nie zostało wyjaśnione poza tym, że każdy pozostał przy swoim zdaniu. To znaczy Łazarz, Mariovan, Carcajou i Circ przy tym, że jest sens lansować coś co umownie nazwijmy sobie tutaj „trzecią siłą”, a 1Maud i Eska przy tym, że nie ma takiego sensu, bo polityka jest to miejsce żerowania rekinów i każdy kto chce tam wejść zostanie albo zmanipulowany, albo zjedzony. Po wysłuchaniu wszystkich doszedłem do wniosku, być może banalnego i płaskiego, że istotą projektu jest biznes. Chodzi o podniesienie rangi naszego blokowiska i wygenerowanie większych zysków. Być może skończy się to czymś więcej czyli jakimś ruchem społecznym, ale biorąc pod uwagę czas jaki pozostał do wyborów, nie sądzę. Fakt pozostaje faktem – wszystko to co dzieje się na NE budzi wielkie emocje i emocje te wyrażają się w sposób niezwykle malowniczy oraz intensywny. To dobrze.
 
Przez całe zebranie jedna tylko Intuicja siedziała cichutko. Zabrała głos raz jedynie, wtedy kiedy miała się przedstawić i opowiedzieć coś o sobie.
Na koniec Caracjou zaczął coś opowiadać językiem informatyczno-komputerowym. Referował jakieś projekty dotyczące usprawnienia pracy Rady Blogerów. Było to niestety dla mnie całkowicie niezrozumiałe, ale podporządkuję się dyrektywom kolegi Carcajou jeśli tylko nie będzie to wymagać ode mnie zbyt wielkich poświęceń.
 
Zebranie skończyło się około godziny 21.00. Nie ustalono niestety terminu kolejnego spotkania, a szkoda. Ma się ono odbyć za miesiąc, ale czy się odbędzie zobaczymy. Ja w każdym razie zamierzam na nim być. Uważam także, że skład Rady Blogerów jest świetny, dynamiczny i poważny jednocześnie. Większość zebranych tam osób, prócz mnie i chyba Intuicji miała za sobą jakieś doświadczenia polityczno biznesowe, mniej lub bardziej udane. Myślę, że właśnie ów fakt powodował tak gwałtowne polemiki i spory, kończące się czasem używaniem wyrazów karczemnych i nie licujących z powagą chwili, ani też z kobiecym wdziękiem. Ja sam starałem się nie przeklinać, co mi się o dziwo udało, bo okazało się, że są lepsi ode mnie w naszej Radzie Blogerów. Spotkanie oceniam pozytywnie, aczkolwiek nie doszło do żadnych porozumień, każdy pozostał przy swoim zdaniu. Mam jednak wrażenie, że sam fakt ujawnienia się i zaprezentowania swoich propozycji, twarzy, dokonań i planów dobrze rokuje na przyszłość. Zobaczymy jak to będzie. Przepraszam wszystkich za nieco powierzchowny charakter tej relacji, ale zebranie było długie, burzliwe i miałem prawo się zmęczyć. Dobranoc więc wszystkim. Śpijcie dobrze.

KOMENTARZE

  • @Coryllus
    No to doczekaliśmy się! Świetna relacja - dziękuję.

    Najbardziej w tym wszystkim zastanawia mnie, kto na koniec tego całego zamieszania wyszedł z flamastrem, bo to może być bardzo istotny element. No chyba że ktoś wyszedł z tablicą, to wtedy nie ma o czym mówić.
  • @Mr.White
    Ja wyszedłem z Carcajou.
  • @coryllus
    To masz krzepę chłopie, bo Carcajou znacznie cięższy jest od flamastra... i w sumie od tablicy też.
  • @mustrum
    Wszystko dzięki diecie wegetariańskiej
  • Coryllus
    Dzieki. Szczegolnie cenna relacja "od reki".
  • @Mr.White
    Flamaster? Nie znam. A kto wyszedł z Circ?

    Dobrze, że się nie pozabijali. Z dynamiką to nie przelewki. W spokoju idę posłuchać obrad żab. Każdy może posłuchać, więc relacji nie będzie.

    Dobrej nocy
    księżyc z procy
    strzelił w niebo klon lirowy
    ukradł srokom
    bo na oko
    obdziobany do połowy
  • @coryllus
    Masz szczęście, że nie przyszedł ten Spirytus, czy jak mu tam. Mógłbyś dostać tak zwany wpierdol.
  • @kamiuszek
    Sprawa flamastra nadal niewyjaśniona, choć przeczytałem notkę ponownie. Tyle tylko z tego, że sympatią ku Circ zapałałem, jaką się zwykle odczuwa do kogoś tkwiącego w szponach tego samego zgubnego nałogu i dlatego obiecałem sobie, że jakby mnie kiedy (co - zna mnie Pan przecież - niezwykle rzadko mi się zdarza) ochota na kpiny naszła, to pięć razy na sześć sobie daruję.
  • @toyah
    Dlaczego Ty mnie tak nisko oceniasz? A może to ja bym Spirytusowi pokazał kto tu rządzi. Jeśli on wygląda tak jak ten jego połnomocnik to myślę, że nie byłoby problemu.
  • @coryllus
    Dzięki Ci bardzo za to sprawozdanie,tym bardziej ,że wczoraj nie dawałeś nam nadziei na to, mówiłeś tylko o Notce.
    Jednak mam problem,ponieważ liczyłem że po tym Twoim sprawozdaniu będę już wiedział ,czy trzasnąć drzwiami i iść komentować gdzie indziej,czy raczej zostać tutaj.Dalej nie mam pewnosci,więc narazie zostaje.
    Pozdrawiam serdecznie
  • @kamiuszek
    coś ściemniłeś z tymi żabami... Już są? I rechocą?

    Uwielbiam rechot żab oraz wszelką romantyczność. Chociaż na obradach trudno o romantyzm...
  • @coryllus
    > Zebranie skończyło się około godziny 21

    O! To znamienne! Ja bym radził uważać na tą liczbę - to znak! Na takich zebraniach ma to bardzo duże znaczenie i dlatego dla ostrzeżenia zrobiłem w tej kwestii specjalną notkę: http://gps65.nowyekran.pl/post/14013,dwadziescia-jeden
  • @coryllus
    kwestia tzw. wag...
    A co, jakby Spirito Libero reprezentował wagę ciężką, albo jeszcze cięższą, nie wiem jakie są powyżej...

    Chyba byś się nie wybronił. Chyba, żeby Toyah pomógł... albo ja, bo jestem krzepka.
  • All
    Gdyby ktoś nie wiedział, to trafił na blog byłego mieszkańca Łyskowa, powiat hrubieszowski. Obecne miejsce pobytu Warszawa.
    http://provoc.nowyekran.pl/post/9020,rozmowa-czlonka-coryllusa-z-wyborca
    http://provoc.nowyekran.pl/post/10296,rozmowa-coryllusa-z-urbasiem

    Zapraszam do lektury. Naprawdę warto!
  • Dokładnie tak
    to sobie wyobrażałem, nie wiedząc nic o jakimś spotaniu "aeropagu NE". Po prostu bez marmurowego sołu i salki widać tutaj (było) pospolite ruszenie, które JACYŚ chcą poruszyć. tak tez sie stało, i trwać będzie nadal. I ta "warszawka", co może się bez trudu w knajpce zebrać. A co z Wami, z resztą naiwnych, gdy będziecie musieli powalczyć w terenie? Kluby "gazety Polskiej", realne w końcu, wiedzą coś na ten temat. Wy, papierowe tygrysy, pseudowsparcia dla Jaroslawa Kaczyńskiego.
    Krokiem lekkim i z tonem beztroskim,
    omijając Smoleńsk i Katynia II odnowę,
    z szemraną agitacją stojącą na głowie,
    chcecie ruszyć od wioski do wioski.

    Powodzenia.
  • Czyli spotkaliscie sie
    i dobrze. Im wiecej osob o pogladach prawicowych sie spotyka i rozmawia ze soba w REALU, tym lepiej.
    Troche Wam zazdroszcze..ale coz, za daleko jestem. Wy spicie, a ja jeszcze pracuje. Wy pracujecie, a ja sobie spie.
    Swietne sprawozdanie.
  • Witam, od lewa, do prawa, cokolwiek to znaczy
    "Jest poza tym osobą o dynamice znacznie przekraczającej przeciętną normę,"

    a może circ ma po prostu ADHD?
  • @gallux
    Nie sądzę.
  • @Zygmunt Korus
    Ja nie chcę wyruszyć od wioski do wioski, ani mi to w głowie. A do knajpy poszedł akurat Kraków, Gdańsk i Śląsk, a także kawałek Lubelszczyzny. Warszawka reprezentowana była śladowo.
  • @Provoc
    A co masz do Łyskowa?
  • @coryllus
    Dzięki za relację.
    Ze sprawozdania carcajou wyłowiłem jedno szalenie ważne dla wyniku wyborów stwierdzenie, które przywołuję: "Jedynym konkretem było to, że NE włączy się w akcje pilnowania wyborów "
    Napisz pełnym zdaniem, czy to potwierdzasz.
    Mam nadzieję - w przypadku potwierdzenia - że Ty, RB i NE przedstawicie projekt praktycznej realizacji tej deklaracji.
  • @ciryluds i inni :)
    Dzień dobry!
    RELACJA... super :)
    Autor zapomniał jednak,
    że na początku "z sieci" wysłuchaliśmy FIATOWCA...
    Niestety ON "w drugą stronę" nic nie słyszał.

    Ciągle nic nie zastąpi rozmowy TWARZĄ w TWARZ.
    Każdy bez skrępowania mógł wszystko o sobie powiedzieć
    i odbyła się autentyczna BURZA MÓZGÓW...

    Spotkanie kolejne w czerwcu, a CARCAJOU dopilnuje
    by porozumiewanie się przez internet dopełniło to
    o czym mówiliśmy wcześniej!

    -"Niesforne Dziecię Gutenberga", jakk, Andrzej Budzyk :)
  • @coryllus
    Świetna relacja. Także pod względem literackim. Czyta się świetnie. Mam jednak wrażenie, że coś istotnego ukrywasz, coś co sprawiło, że Intuicja i zastępca Spirito Libero zaniemówili z wrażenia. A może Intuicja jest po prostu tylko bardzo nieśmiała, a zastępca członka uznał, że nie wypada mu zabierać głosu, bo z regulaminu Rady Blogerów wcale nie wynika, że członkowie Rady mogą wysyłać w bój swoich zastępców? Nie wiem, ale różne takie myśli przychodzą mi do głowy.
    Przy okazji zorientowałem się, że masz możliwości, których nie wykorzystujesz po prostu i marnujesz talent. Mam nawet w związku z tym propozycję, która na pewno spodoba się wszystkim Twoim fanom, tylko nie Tobie i Lucynie. Mianowicie, skoro tak zgrabnie idzie Ci pisanie takich zabawnych notek o północy, to może zaczniesz wywieszać notki trzy razy na dobę: rano, po obiedzie i o północy. Ja bym tylko musiał nastawiać budzik dwa razy: na pierwszą w nocy, żeby przeczytać Twoją ostatnią notkę i na szóstą, żeby zdążyć do pracy.
  • @antonioiwaldi
    Nie wiem dlaczego wymieniasz mnie osobno poza radą blogerów antonio? Łazarz coś takiego, chyba powiedział, bo ręki bym sobie za to nie dał uciąć, ale nie wiem czy też nie zastrzegł sobie, że na razie fakt ma być na razie otoczony dyskretnym milczeniem. Skoro jednak Carcajou coś takiego napisał, to może ja źle zapamiętałem. Projekt na pewno będzie jeśli taka deklaracja padła. Nie martw się.
  • @jakk
    Nie zapomniałem, ale po prostu wystąpienie Fiatowca jakoś mnie nie nastroiło pozytywnie.
  • @pradziadek
    Zastępca członka został poproszony o opuszczenie kwadratu. Łazarz nie przewidział udziału zastępców w zebraniu. Gdybym pisał notki o północy już byłbym po rozwodzie.
  • @coryllus
    Spodziewałem się takiej odpowiedzi, ale wołałem, żebyś rozwiał wszelkie moje wątpliwości. Punkt dla Łazarza. I dla Ciebie, bo Lucyna jest ważniejsza od Twoich fanów.
  • Coryllusie,
    dziękuję za cenna i miłą w dotyku relację.
    Powiedz, jak oceniasz szansę, że Rada cokolwiek, kiedykolwiek ustali coś sensownego na dowolny temat.
    Proszę, nie traktuj tego jak insynuację albo żądanie niemożliwego.

    dziękuję
    i
    kłaniam się
  • @coryllus
    Napisałeś „Nie wiem dlaczego wymieniasz mnie osobno poza radą blogerów antonio?”
    Wspominając o RB myślałem o jej konkretnych członkach.
    Może dlatego wyodrębniłem Cię z rady, żeś niegdyś napisał słowa tak doniosłe, że dla mnie zabrzmiały jak Dzwon Zygmunta:
    „Kto będzie liczył głosy? To jest teraz najważniejsze. Ważniejsze niż obchody 10 kwietnia, ważniejsze niż jedność prawicy i intronizacja Chrystusa na króla Polski, ważniejsze niż śledztwo smoleńskie i beatyfikacja Jana Pawła II. Ważniejsze niż wszystko.”
    http://coryllus.nowyekran.pl/post/8919,kto-bedzie-liczyl-glosy
    It's simple, isn't it?
  • @antonioiwaldi
    Fakt. Napisałem to. Po wczorajszym zebraniu nie wiem jednak jak będzie wyglądała realizacja tego projektu. Zobaczymy. Jestem dobrej myśli, bo doświadczenie i wiedza członkiń i członków rady jest ogromna. Myślę, że projekt powstanie.
  • @Niegdysiejszy
    Jeśli uda nam się dłużej niż piętnaście minut skupić na jakimś konkretnym pomyśle i ustalić co trzeba zrobić by go zrealizować to tak, na pewno ustalimy coś sensownego. Podam przykład. Pochylamy się nad stołem i jeden mówi: Carcajou leci po flaszkę, coryllus po ogórki, a Łazarz kołuje szkło. Pomódlmy się wcześniej - mówi na to Circ. Wszyscy podnosimy ręce na znak zgody i przedsięwzięcie zostaje zrealizowane w ciągu niecałych dwudziesty minut. Jeśli zastosujemy tę metodę zwycięstwo będzie nasze. To naprawdę nie jest trudne.
  • @coryllus
    Do Łyskowa nic. Tam się taki jeden tańczyć uczył i miał plany zrobienia kariery fordansera w Warszawie. Na Hrubieszów to był ponoć i dobry, ale w stolicy poradzono mu żeby poszedł do śniegu.
    http://provoc.nowyekran.pl/post/9020,rozmowa-czlonka-coryllusa-z-wyborca
    http://provoc.nowyekran.pl/post/10296,rozmowa-coryllusa-z-urbasiem

    Pan też kariery intelektualsty tutaj raczej nie zrobisz. To nie Hrubieszów.
  • @coryllus
    Bardzo trafny komentarz do Niegdysiejszego.
    Przytoczę na początku dzisiejszego spotkania organizowanego przez Intuicję.
    Żeby tylko starczyło zapały i cierpliwości, aby nie przeskoczyć na inne temat w 13 lub 18 minucie !!! .... i para pójdzie w gwizdek.
  • @coryllus
    Co wam się stało? Wrzucacie i wyrzucacie te komentarze. Jak to wygląda? To jest relacja z posiedzenia Rady Blogerów. Jawnej - podkreślam - nie jakieś umawianie się na wycieczkę do pipszoła w śródmieściu. Jak macie coś wpisywać to z sensem i odpowiedzialnie, a nie tak jak przed chwilą. To jest niepoważne.
  • @Provoc
    Dziękuję za radę.
  • @coryllus
    :))) znakomita relacja. Martwi mnie tylko jedno, że tak odciąłeś się od Krakowa, Gdańska i Śląska, i kawałka Lubelszczyzny a obiecałeś....
    pacz pan a ja myś lałam, że circ to prawie święta :)
  • @coryllus
    Jeżeli chodzi o TRZECIĄ DROGĘ, to z dziesięciu osób:

    - 1Maud
    - Eska

    są zdecydowanie na NIE. Z kolei:

    - Carcajou
    - Mariovan
    - Cirk

    są zdecydowanie na TAK.

    Pozostają jeszcze nieobecni Yuhma (?), Fiatowiec (?) i SpiritoLibero (ten ostatni na TAK).

    A Ty i Intuicja?

    Jak widać, wszyscy chcą wiedzieć, kto za tym stoi, by nie wtopić.
    A najtrudniej podejmować właśnie decyzję w sytuacji NIEWIEDZY.

    Wnioski, jakie wynikają z tego spotkania:

    - Młodsi wiekiem są skłonniejsi do ryzyka.
    - Starsi wiekiem są bardziej zachowawczy (doświadczenie?)
    - Intuicja jest ostrożna.

    a TY?

    Poza tym brakuje informacji, czym ta TRZECIA DROGA miałaby być.

    - Czy ruchem mającym zagospodarować typowego rozczarowanego wyborcę PO? (nie byłoby to dublowanie PJN?)

    - ruchem trzecim, całkowicie nowym, skrojonym dopiero na 2015 r.

    - ruchem mającym skanalizować energię pro-PIS-owskich środowisk.
  • @coryllus
    o i jeszcze pytanie
    a zastępca miał poświadczone notarialnie zastępstwo ?
    bo jesli nie, to trzeba mu było podziękować za trud i pożegnać.
  • @laleczka
    Do domu żem leciał. Dzieci drobne.
  • @t-rex
    Ja uważam, że to jest projekt biznesowy, napisałem o tym. Poza tym nie wiem czym miałaby być trzecia droga, bo był za duży hałas i nie dosłyszałem.
  • @laleczka
    Pożegnalim. Słowem żywem się świadczył. Bez kwitów. Nie przysięgał na żadne świętości co należy mu zapisać na plus.
  • @Coryllus
    1.
    Nieobecność SpiritoLibero i wysłanie przez niego zastępcy nie jest niczym dziwnym.

    Zlecenie innym osobom reprezentowania siebie na różnych gremiach jest praktyką powszechną w cywilizowanym świecie, nie tylko w życiu gospodarczym.

    Ze strony Łażącego Łazarza, o ile pamiętam, nie było stawianych żadnych wymogów co do osobistego stawiennictwa (ale - zastrzegam - mogę się mylić), Dlatego dziwi mnie niedopuszczenie reprezentanta SpiritoLibero.

    Wszystko, co nie jest zabronione, powinno być dozwolone.

    A Łazarz ponoć powiedział: "nie przewidziano udziałów reprezentantów", ucinając sprawę.

    Reprezentacja jest podstawową zasadą życia społecznego. Dlatego naprawdę dziwi mnie Twój ironiczny uśmieszek, szczerze mówiąc, wobec pojawienia się zastępcy SL.

    Ptysiowy sposób zaistnienia SL na Twoim blogu nie był szczytem dobrego zachowania i kanonów cywilizacyjnych, to fakt, no ale skoro go wybrano, jego reprezentant powinien zostać dopuszczony do obrad.

    pozdrawiam z prośbą o jasne ustosunkowanie się Twoje do Trzeciej Drogi.
  • @coryllus
    a to zasadniczo zmienia postać rzeczy. Z szacunkiem
  • @t-rex
    Do rady został wybrany Spirito Libero a nie jego brat bliźniak, sąsiad czy kolega z wojska. Jeśli ktoś nie może być obecny to nie przychodzi i tyle.
  • @coryllus
    Mam pytanie:
    Czy te zebrania i wogole rada ma decydowac i wdrazac jakies konkretne pomysly, czy jej czlonkowie maja tylko dyskutowac i "pyskowac" (powiedziane pieszczotliwie :-)). No bo ja mialam wrazenie, ze te spotkania nie maja byc strata czasu, tylko ich rezultatem maja byc konkretne decyzje dotyczace konkretnych dzialan. Nie wiem, czy ja juz jestem "skazona" skandynawskim pragmatyzmem, ale wydaje mi sie, ze co innego to strata czasu. Z Twojej relacji wynika, ze ty tez oczekiwales merytorycznej dyskusji i konkretnych ustalen.

    Przylaczam sie do prosby antonioiwaldi w tej sprawie:
    "Jedynym konkretem było to, że NE włączy się w akcje pilnowania wyborów "
    Napisz pełnym zdaniem, czy to potwierdzasz."

    Dziekuje z gory.
    (No i czekam na relacje Intuicji)
  • @sungi
    Nie wiem czy się włączy. Po pierwszym spotkaniu nie oczekiwałem konkretnych działań i ustaleń. Oczekiwałem, że się poznamy i ocenimy. Tyle można zrobić na pierwszym spotkaniu.
  • @coryllus
    "Do rady został wybrany Spirito Libero a nie jego brat bliźniak, sąsiad czy kolega z wojska."
    O to chodzi: "to nie przychodzi i tyle". Pełna akceptacja decyzji ŁŁ.
    Pozdrawiam i dziękuję za relację.
  • @Coryllus
    To, że to projekt biznesowy, to już jakaś informacja.
    Dzięki.
  • laleczka
    "o i jeszcze pytanie
    a zastępca miał poświadczone notarialnie zastępstwo?"

    A od kiedy notarialne poświadczenie jest warunkiem uczestnictwa w życiu społecznym?

    Podstawą prawa cywilnego jest wzajemne zaufanie, dobra wiara i zasada "co nie jest zabronione, jest dopuszczalne".

    Tutaj nawet zwykłej formy pelnomocnictwa nie zastrzeżono, więc ustne zapewnienie pełnomocnika powinno wystarczyć.
  • @t-rex
    > Tutaj nawet zwykłej formy pelnomocnictwa nie zastrzeżono,
    > więc ustne zapewnienie pełnomocnika powinno wystarczyć.

    Pewna weryfikacja jednak powinna być. Ale to można łatwo zrobić - np. SpiritoLibero powinien był pocztą wewnętrzną wysłać do ŁŁ swój numer telefonu i informację, że przyjdzie jego zastępca - a na miejscu powinno się zadzwonić do niego i poprosić o potwierdzenie, że ten zastępca to rzeczywiście od niego.
  • @t-rex
    TY sobie chyba jaj robisz :)
    facet z "ulicy" przychodzi na zamknięte posiedzienie ?????
    Spirytus czy jak mu tam, pytał wcześniej czy może przysłać zastępstwo ? dostał zgodę?
    Dziekan jeśli nie może uczestniczyć w posiedzieniu senatu, pyta rektora czy może wysłać prodziekana, i jesli dostanie zgodę, pełnomocnik i tak nie ma prawa do udziału w głosowaniu.
  • @coryllus
    "Po pierwszym spotkaniu nie oczekiwałem konkretnych działań i ustaleń."

    "Nie ustalono niestety terminu kolejnego spotkania, a szkoda. Ma się ono odbyć za miesiąc, ale czy się odbędzie zobaczymy."

    Rzeczywiście ma Pan rację, że szkoda. Powyższe nie wróży prężnego działania RB. Może przygotować chociaż jakiś "porządek dzienny zebrania" i wybór energicznego przewodniczącego, który zdyscyplinuje dyskusję i poprowadzi obrady według zasad ogólnie przyjętych?

    "Nie wyobrażam sobie, by można było uniknąć etapu "obwąchiwania się" - jak napisał carcajou.
    Dobrze, być może, że to tzw. "pierwsze koty za płoty".

    Mam nadzieję, że następne spotkanie RB znów rozpocznie się modlitwą, tylko żeby prowadząca nie przeszła potem do demonstracji swego charyzmatu uzdrawiania chorób i wyganiania demonów.
    A może byłoby dobrze, żeby wygoniła?
    Przepraszam za moje złośliwości stetryczałego staruszka. :))))
  • @t-rex
    "Podstawą prawa cywilnego jest wzajemne zaufanie, dobra wiara i zasada "co nie jest zabronione, jest dopuszczalne"."
    Podstawą prawa cywilnego jest Kodeks cywilny, a nie wzajemne zaufanie.
    Czy chciałbyś, żeby ciężko chorego prezydenta RP zastępował któryś z jego zaufanych serdecznych przyjaciół Palikot lub Michnik? Bo ja nie, m.in. dlatego, że nie mam do nich za grosz zaufania. Nie ma znaczenia czy Libero ma zaufanie do wskazanego przez siebie Pipsztyńskiego, ale czy wyborcy Libero mają do niego zaufanie. A takie rzeczy regulować może jedynie statut lub regulamin określający zasady zastępstwa i dopuszczalny zakres pełnomocnictw. A nie improwizacja pod nieobecność wybranej osoby. To jest po prostu śmieszne. To że Łazarz miał rację to oczywista oczywistość. Chociaż w sprawie "trzeciej siły" rację przyznaję Seawolfowi, a nie jemu. Zdecydowanie i nieodwołalnie.
  • @Tomasz A.S.
    nie zgadzam się z tą opinią, że jak ktoś nie może się stawić osobiście, to nie wolno mu ustanowić zastępcy.
    JK na posiedzenie BBN wysłał swojego pełnomocnika i tegoż nie dopuścili. Ja byłam oburzona. Jeśli przepis dopuszcza, to dlaczego nie wolno? Bo przewodniczący ma takie widzimisię
    A jakby było jakoweś głosowanie?

    No, ale Rada Blogerów, to właściwie więcej niż BBN...
  • @coryllus
    W kontekście Twojego sprawozdania circ zaczyna mi się kojarzyć z panną Adorą Belle Dearheart, że znowu przynudzę moim ulubionym autorem - kto czytał, ten będzie wiedział.
  • @coryllus, 12.05.2011 08:54:21
    Rany, coryllusie, uprzedzaj zanim coś takiego napiszesz, bo teraz muszę wycierać ekran z kawy :)
  • Konstruktywna propozycja
    Zauważyłem, że mnóstwo ciekawych spotkań, wykładów i innych wydarzeń omija mnie ponieważ po prostu o nich nie wiem.
    Proponuję więc utworzenie w NE działu informującego o takich okazjach. Proponowany tytuł : "Przewodnik po seansach nienawiści" ;), bo z pewnością w ten sposób najbardziej udane imprezy zostaną nazwane przez główne media. Podział na regiony będzie bardzo wygodny.
  • @t-rex
    Oj, chyba ustne potwierdzenie pełnomocnika to za mało - co innego, gdyby SL wcześniej uprzedził, że przyśle papugę, podając jego nazwisko. W innym wypadku łatwo sobie wyobrazić, że ktoś mógłby nie tylko wejść w buty SL, trzymając jego samego związanego w szafie, ale nawet i wymusić na nim notarialne oświadczenie o pełnomocnictwie pod groźbą użycia wody święconej or something.

    Co do stosowania zastępców i przedstawicieli - to nie tak do końca, że nie powinno być tu ograniczeń. Na pewno powinny być właśnie w organach przedstawicielskich, w których zasiadają delegaci jakiejś społeczności, a takim ma być, OIDR, rada nE (podobnie jak np. parlament). Czy posłowie mogą głosować przez zastępców? Ano nie.
    Ale już w jakichś innych gremiach, np. zgromadzeniu wspólników spółki albo zebraniu wspólnoty mieszkaniowej (czyli zgromadzeniu właścicieli) - jak najbardziej. Lepiej jednak zawczasu to dookreślić, żeby nie było wątpliwości.
  • @Molier
    Bo istotą rzeczy jest tu to, z jakiego mandatu zasiada się w danym gremium lub dany urząd pełni. Jeśli mowa o (obieralnym) urzędzie prezydenta, to zastępca prezydenta musi być umocowany ustawowo. Ale jeśli mowa o uczestnictwie w pracach gremium, do którego prezydent jest uprawniony wejść lub jest zapraszany, to wówczas może on delegować swego zastępcę.
  • @laleczka, Coryllus
    No może trochę prowokuję z tym niedopuszczeniem pełnomocnika.
    (SpiritoLibero mógł przynajmniej uprzedzic.)

    Ale chodzi mi o refleksję.

    Bo co do zasady to SpiritoLibero miał rację.

    Nie było żadnego porządku obrad.
    Nie było żadnej rzeczy do załatwienia poprzez głosowanie.
    Ba, nie ma żadnych ustalonych kompetencji ta Rada.

    Taki "listek figowy" dla urody włąściciela nE.

    Więc na coś takiego SL wysłał zastępcę. Jedyna sensowna rzecz, jaką mógł zrobić ktoś, kto ceni swój czas.

    (No chyba że ktoś lubi, jak Coryllus, socjologiczne obserwacje, to co innego... ma inną motywację).

    Czy Cirk serio zainicjowała modlitwę na początek?

    Uff... dobrze że mnie tam nie było, bo nie zdzierżyłbym.
  • @pradziadek
    Ech... merytoryczna była ta krytyka. Nawet nie można sobie poszaleć.

    Co do "trzeciej siły" to pomysł jej budowania jest w sytuacji, gdy media są w cudzych rękach, elektorat średnio rozgarnięty, nowa partia nie ma żadnych funduszy i wpływów w mediach, a wciąż istnieje próg 5%, jest lekko mówiąc PORONIONY. Pełna zgoda. I tak samo mysli i Seawolf, i A. Ścios, i 1Maud i Elig i Eska i Ty, Pradziadku.

    Mam jednak pewne ćwiczenie na wyobraźnię:

    Czy potrafimy czysto teoretycznie natomiast wyobrazić sobie taką sytuację polityczną, w której w interesie naszego kraju i dobrze pojętego patriotyzmu, w tym w interesie Prezesa PIS, byłoby utrzymywanie poparcia dla PIS na możliwie najniższym poziomie i niedopuszczanie do przejęcia władzy przez PIS (np. odcinając od PIS-u jego sympatyków poprzez tworzenie innych tworów i inicjatyw?)

    Bo ja potrafię.

    Inna sprawa, czy taka sytuacja aktualnie zachodzi.
    Wg mnie właśnie tak.
    Ale za jakiś czas może się okazać, że byłem naiwnym optymistą.
  • @t-rex
    "Czy potrafimy czysto teoretycznie natomiast wyobrazić sobie taką sytuację polityczną, w której w interesie naszego kraju i dobrze pojętego patriotyzmu, w tym w interesie Prezesa PIS, byłoby utrzymywanie poparcia dla PIS na możliwie najniższym poziomie i niedopuszczanie do przejęcia władzy przez PIS "
    Z dumą przyznaję, że nie potrafię sobie tego wyobrazić.
  • @antonioiwaldi
    ale TY gapa jesteś:)) przecież wiadomo, że ten najładniejszy.
  • @t-rex
    Czy Cirk serio zainicjowała modlitwę na początek?

    Uff... dobrze że mnie tam nie było, bo nie zdzierżyłbym
    ___________________________________________

    a mnie by się to akurat na pierwszym zgromadzeniu podobało.
  • @Łażący Łazarz
    Dzięki za odpowiedź z pierwszej ręki.

    Doczytałem właśnie także archiwalną Twoją zapowiedź utworzenia Rady Programowej, w której jednoznacznie zadeklarowałeś, że w skład Rady Programowej wchodzą wybrani blogerzy i Redaktor Naczelny (lub jego pełnomocnik).

    A więc wybrani blogerzy OSOBIŚCIE, a RN osobiście lub przez pelnomocnika.

    To w sumie zamyka sprawę - formalnie racja jest po stronie Rady, która odmówiła zastępcy prawa do uczestnictwa.

    Tylko pozostaje taki pewien niedosyt...
  • @pradziadek
    Ja też nie wyobrażam sobie tego, bo najlepszym wówczas wyjściem byłoby rozwiązać partię :).
    Za to mogę sobie wyobrazić dążenie do utrzymania jak najwyższego, ale nieprzeważającego poparcia - takiego, by być jak najsilniejszą opozycją, nie dość jednak silną, by przestać nią być.
  • @laleczka
    Nie, Circ uprawia dewocję prywatną, na forum publicznym zachowuje się, z zachowaniem proporcji oczywiście, jak wachmistrz 13 pułku ułanów. Na mnie zrobiła dobre wrażenie.
  • @coryllus
    :) to chyba powinieneś napisać t-rex-wi ( z 13.20) bo on lamentacje robi :)
  • @coryllus
    No, ale nE to w sumie forum nie mniej publiczne niż jego Rada. A tu circ prezentuje świętość większą niż sam papież. Czyżby na piśmie starała się osiągnąć wizerunek, do którego nie dostaje w życiu? Sam nie wiem, która postać byłaby mi sympatyczniejszą - ta ułańska, czy ta dewocyjna. Najlepiej byłoby wybrać postawę pośrednią.
  • @laleczka
    e tam lamentacje...

    Ciekawy jestem konwencji, w jakiej to wszystko się odbywało.
    Nie ukrywam.
  • ALL, Łażący Łazarz- ławnicy sądowi
    Liczę na kompndium wiedzy w temacie j/w.

    Myślę . Redakcyjny wpis wiszący kilka tygodni .
  • pilnowanie urn
    Rado Blogerow,
    glosowalem na wiekszosc z Was..Mam chyba prawo sugerowac najpilniejsze Wasze poczynania?? A nie ma nic wazniejszego niz zorganizowanie pilnowania wyborow, moze sie zgodzicie?
    PS.W malo sprzyjajacych transparentnosci czasach spedzalem cale niedziele na lawce przed punktem wyborczym, liczac ludzi stamtad wychodzacych..Czy musze dodac, ze byly duze rozbieznosci z oficjalnie oglaszana frekwencja..
  • @Toto
    Witam serdecznie!
    Też to robiłem "W malo sprzyjajacych transparentnosci czasach" czyli w latach osiemdziesiątych.
    Realna frekwencja była bardzo niska, oficjalna b. wysoka.
    Był wtedy bojkot wyborów, a ludzie solidarności liczyli wchodzących. Dane frekwencji przesyłane były drogami podziemnymi do centrali.
    W moim przypadku, organizacja była lepsza, czy może więcej chętnych w realizacji, bo okresy obserwacji były krótsze (20 minut?). W trakcie obserwacji wszedłem do lokalu i wyszedłem. Potem ktoś puścił plotkę "w środowisko", że pomimo bojkotu głosowałem! Domyślam się, że to była prowokacja drugiej strony, bo SB tez miała obserwatorów, kto obserwuje, i pewnie to wykorzystali.
  • @Toto
    Pilnowanie urn to nie taka prost sprawa, o ile nie będzie polegać na zaciąganiu wart przed lokalami wyborczymi. Żeby zostać członkiem komisji, trzeba być albo oddelegowanym do niej przez którąś ze startujących partii, albo przez organ organizujący wybory. A w tym drugim przypadku wiesz jak jest - sami swoi :)
    Można też zostać mężem zaufania - i znowu z ramienia partii. Partiom powinno na tym zależeć, zwłaszcza PiSowi, ale... są tacy lokalni kacykowie, którzy rozstawiają po kątach aktywistów chętnych pracować w komisjach, nawet za darmo. Każdy bowiem okruch władzy, nawet najmarniejszy, kusi ludzi głupich i drżących o swą pozycję.

    Jeśli środowisko nE "narazi" się PiS, a nawet jeśli nawet nie zacznie aktywnie działać przy jego strukturach, to mimo dobrych chęci może stracić realne możliwości kontroli prawidłowości pracy komisji. Tym bardziej, że, bądźmy uczciwi, nie jest nas tu zbyt wielu. Z doświadczenia wiem, że na 100 popierających 10 deklaruje osobistą pomoc, z czego 5 wykruszy się po drodze.
  • @coryllus
    Na temat:
    "Circ uprawia dewocję prywatną, na forum publicznym zachowuje się, z zachowaniem proporcji oczywiście, jak wachmistrz 13 pułku ułanów"

    Nie byłbym koniarzem, gdybym w tym miejscu nie przypomniał anegdoty:
    Dowódca szwadronu rtm. Nakoniecznikoff-Klukowski podczas nauki „skoku z konia na koń” do adepta nie mogącego w galopie wskoczyć ponownie na konia:
    „Ty, hrabski synu! Ty, gęsi ogierze z litości przez lokaja ze starą ciotką zrobiony! Wrzucisz tę d... na siodło, czy nie?”

    (na podstawie ”Notatnika konnego strzelca 1932-1945” Zdzisława Janoty-Bzowskiego)

    To był rotmistrz. To jak wyglądałby instruktaż wachmistrza Circ?
  • @tipsi
    "Żeby zostać członkiem komisji, trzeba być albo oddelegowanym do niej przez którąś ze startujących partii, albo przez organ organizujący wybory"

    Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby do organu zgłosić się prywatnie i zaoferować swą pomoc, nieraz przynosi to efekt pozytywny. Chyba, że w gminie dają tę "fuchę" znajomym, i to często ze względów materialnych (płacą ok. 100 zł za dzień).
    Natomiast mąż zaufania, funkcja społeczna, nie liczy bezpośrednio/osobiście głosów, ale patrzeć "na ręce" może, na protokół też można wpisać swoje ewentualne zastrzeżenia. Tu o ile pamiętam, trzeba mieć rekomendacje organizacji społecznej albo partii uczestniczącej. Może ktoś należy do miejscowego klubu brydża sportowego?

    Ostateczne określenie drogi należy do naszych prawników.
  • @Tomasz A.S.-przez organ organizujący
    pozwoliłem sobie 'puknąć"
    http://harcerz.nowyekran.pl/post/14091,wybory-na-lawnikow-sadow-2011

    Mężowie to nic - Przewodniczący organizuje prace Komisji.
    trzeba by "puknąć" materiał w temacie.

    Dziwi mnie z jaką ochotą relacjonuje się wyczyny szmat wszelakich -zapominając o Naszych Prawach i Obowiązkach .
    To daje nam Państwo -
    Gdyby skrupulatnie zabrać się do roboty - nawet tymi narzędziami można mieć kontrolę.
    no ale cóż - wiekszość leci na palikota, gajowego i łajno -
    Muchy?
  • @berecik
    nie wiem :) nawet nie wiem czy się ukostytuowali i funkcje podzielili. Czekam na notkę eski i maud, to konkretne kobtki.
    Chociaż mogą być złe, że przez pół Polski się bujały na bezdurno.
  • @Tomasz A.S.
    Myślę, że w malowniczości mogliby się ścigać.
  • @ Łażący Łazarz, coryllus and all
    Skoro pierwsze zapoznawcze posiedzenie Rady Blogerów już się odbyło to warto pomyśleć o opracowaniu jakiegoś jej statutu, czy jak kto woli regulaminu. Jako doświadczony antysystemowy spiskowiec mogę zapewnić, że taki dokument jest bardzo pomocny w rozstrzyganiu wszelkich sporów, których nigdy nie brak w organizacjach zrzeszających aktywnych członków, a trudno za takich nie uznać blogerów władających piórem, czy klawiaturą i mających własne zdanie. Powinien taki statut określać m.in. zakres kompetencji Rady, ordynację wyborczą, sposoby podejmowania decyzji, w tym wskazanie spraw wymagających kwalifikowanej większości głosów, prawa i obowiązki członków Rady i blogerów, sposoby rozstrzygania sporów, w tym określenie trybu odwoławczego itp. Z doświadczenia wiem, że taki dokument jest bardzo przydatny i chroni organizacje przed wszelkimi naciskami zewnętrznymi. Gorąco namawiam do podjęcia trudu jego opracowania. Im lepszy będzie statut, im bardziej klarowne będą zasady postępowania, tym bardziej wszyscy będą się identyfikowali z nE.
    Pozdrawiam
  • @laleczka
    Funkcji nie podzieliliśmy i się nie ukonstytuowaliśmy. Ja przynajmniej niczego takiego nie zarejestrowałem.
  • @coryllus
    tylko mi nie mów, że zebraliście się na współną kawkę :)
    Między Wami był z tego co wiem przynajmniej jeden prawnik.
    A koszty podróży zwrócono?
  • @laleczka
    Mnie nie zwrócono.
  • @ntoniow@ldi :)
    Dobry wieczór!
    JA...
    Robię zdjęcie CARCAJOU...
    Po lewej CIRC...
    Po prawej CORYLLUS :)))

    Ukłony -"Niesforne Dziecię Gutenberga".
  • @coryllus
    no to już nic nie napiszę, chociaż kąśliwy komentarz chce mi sam wyskoczyć :)
  • @laleczka
    Wyręczę Ciebie.

    Kilku blogerów przemierza kilkaset kilometrów (inni tylko kilkanaście), by sobie pogadać.

    Jednego nie wpuścili, bo ni z gruszki, ni z pietruszki....
    Innego wpuścili pod pretekstem protokołowania, którego nie było.

    W sumie niegroźna przypadłość. A jaka atrakcyjna marketingowo.... , prawda???
  • @jakk 12.05.2011 19:54:33
    Dzięki; resztę sobie dośpiewam w oparciu o info carcajou.
    Też się kłaniam
  • Autor
    Może się mylę, ale wydaje mi się, że trochę ironicznie opisałeś to spotkanie. Wspaniałomyślnie Ci to wybaczam:) Ale teraz na poważnie. Poproszę legitymację dziennikarską, bo chcę coś konkretnie porobić jako oficjalny reprezentant NE. Napisz np. na priva jak tam szczegóły co do legitymacji. Albo publicznie, ale wiesz-wróg czuwa. A zwłaszcza zdrajcy, sprzedawczycy, agenci itp. Pozdrawiam.
  • @Mirek
    Zgłoś się do redaktora naczelnego, nie do mnie.
  • @coryllus
    Zrobię to. Nie odpuszczę ŁŁ:) Przejdźmy do konkretów.
  • @laleczka
    Hi, hi - koszty podróży?
    Przecież obowiązkiem rady jest działanie na korzyść nE, a nie pospolite branie pieniędzy za pociąg :)))
  • @laleczka
    Nie można było funkcji dzielić ani nic ustalać, bo skład był niepełny i nieprzewidywalny - hi, hi :))
  • @berecik
    "Co ta rada moż przegłosować?"

    NIC, hi, hi......
  • @eska
    normalnie wstyd, taki zamożny właściciel, w głowie się nie mieści...:)
  • @Łażący Łazarz
    "Zabrakło czasu na niekture sprawy, każdy musiał mieć swoje 5 minut (albo 25) by sie wypowiedzieć o sobie"

    Wcale nie "musiał", Circ wymusiła te opowieści i tkliwe wynurzenia tudzież kombatanckie wspomnienia.

    Punkty B i C zostały tylko zaanonsowane, nie było dyskusji, bo nie było konkretów. Trudno się sprzeciwiać dobremu hasłu.
    Punkt A będzie realizowany (a właściwie już jest) i nikt się tu z pomysłodawców z niczyim sprzeciwem liczył nie będzie, choć głównie pkt A dotyczyła cała dyskusja w trakcie spotkania.
    Koniec, kropka.
  • @pradziadek
    Widzę to inaczej, żadnych takich projektów - zresztą kto miałby to napisać? Trzeba raczej głosować nad poszczególnymi mechanizmami - rozwiązaniami pojedynczo. Rada powinna być żywa i móc szybko odkręcać to co uważa za już nieaktualne. Rada nie potrzebuje arbitrów - głosuje większościowo co jest jej zdaniem dobre, a co złe. Proste.
  • @eska
    "Wcale nie "musiał", Circ wymusiła te opowieści i tkliwe wynurzenia tudzież kombatanckie wspomnienia."

    Ja nie protestowałem, by nie było że chcę blokować wolność dyskusji. Następnym razem będziemy mądrzejsi.
  • @carcajou
    Protestowałeś i to Ci się chwali, ale się ugiąłeś przed kobieta natchnioną, he, he :))
    Za to ja prosiłam, żeby zachować moje incognito - prosiłam????
    I co? Zdjęcie i opis!
    Zabiję Cie po prostu i tyle........
  • @eska
    Cieszę się, że wpadłaś.
  • @carcajou
    Mam nadzieję...
  • @coryllus
    No wpadłam :))
  • @eska
    e tam..... plecy Ci widać a larmo robisz:)))
  • @eska
    Qrcze sorry. Ostatnio cały czas się tłumaczę i pokazuję zainteresowanym nawet bród spod paznokci, by nie mówili, że cokolwiek ukrywam. Ogłupiło mnie, skasować zdjęcia?

    A poza tym:
    http://carcajou.nowyekran.pl/post/14132,16-05-spotkanie-rady-blogerow-via-net
  • @laleczka
    Powiem krótko - szalony postmodernizm oraz oszalały hurra-patriotyzm, błagania o cud i geniusze rzędem, furie naprawcze tudzież zrzędzenie starcze i zachowawcze, jednym słowem dance-macabre..

    A wszystko to w kamienicy będącej własnością jakichś wojskowych agencji,
    środek Nowego Światu, okna otwarte, bo duszno, z ulicy wrzask straszliwy tłumu tudzież jakieś absurdalne wręcz wycie jakiejś maszyny do sprzątania, na ścianie kopia Rejtana Matejki, rany Boskie, szalona lokomotywa!!!
    Naprawdę było fantastycznie :)

    A potem gospodarz/rednacz kazał nam spadać.....
  • @Provoc
    w dupe se wsadź ten link Provoc:(
    jeśli już to jest to blog zacnego autora książki "Pitaval Prowincjonalny" i wielu innych niebawem :)))
  • @carcajou
    Teraz to sobie możesz, już poszło i tyle...
  • @antonioiwaldi
    O szczegóły należy zapytać rednacza. To on ustala tutuaj zasady funkcjonowania. W sprawie wyborów, jak i innych planach- z moich obserwacji wynika, że RB jest ciałem do wysłuchania planów,a nie ich tworzenia. One są raczej gotowe.
    Rada Blogeów -to również dla mnie nowe doświadczenie- kończy obrady, kiedy rednacz zarządzi, a nie kiedy wyczerpuje się temat...
    A poza tym było bardzo miło.Rozmowy były burzliwe, owoce będą rodzić się z innego drzewa.
    Serdecznosci
  • @carcajou
    Wie Pan jaka była najskuteczniejsza metoda paraliżowania aktywnych rad pracowniczych w latach osiemdziesiątych? Odp: Wstrzymywanie rejestracji statutów. A czy wie Pan może, jakie zdarzenie w czasach karnawału "Solidarności" obok pobicia Jana Rulewskiego poderwało Związek do ogłoszenia stanu gotowości strajkowej w całym kraju? Odp: Odmowa rejestracji statutu "S".
  • @eska
    jednym słowem, będziesz miała co wspominać w długie zimowe wieczory.
    napisałam Ci na tutejsze PW sprawdz czy działa.
  • @pradziadek
    Teraz solidarność poszła sobie na stadiony. I ma racje, że tam poszła.
  • @laleczka
    "będziesz miała co wspominać"

    napiszę poemat:
    "Ojczyzny ratowanie tudzież inne zdradliwe pomysły" :))
  • @pradziadek
    Wiem lecz nie widzę analogii.
  • @1Maud
    "owoce będą rodzić się z innego drzewa."

    Jesteśmy jednym z kamieni rzuconych na szaniec dla dokonania ZMIANY.
  • @1Maud
    "z moich obserwacji wynika, że RB jest ciałem do wysłuchania planów,a nie ich tworzenia."

    To wszystko zależy od nas - będę parł w kierunku zwiększenia siły Rady.
  • @eska
    Wcale nie "musiał", Circ wymusiła te opowieści i tkliwe wynurzenia tudzież kombatanckie wspomnienia. //

    Ani mi to do głowy przyszło. To chyba wyszło od ŁŁ, by się krótko przedstawić.
  • @carcajou
    //Widzę to inaczej, żadnych takich projektów - zresztą kto miałby to napisać? ...... Rada nie potrzebuje arbitrów - głosuje większościowo co jest jej zdaniem dobre, a co złe//

    Projekt, wizja musi mieć jednego autora, dlatego, że wizjonerów jest na palcach ręki policzyć.
    To co proponujesz to rzemiocho, które robiła komuna.
    Kto miałby napisać? Na pewno żaden bloger. To trzeba zlecić specjaliście, albo dwóm trzem specjalistom myślącym podobnie i się wzajem inspirującym. Takich też jest na palcach ręki.

    Orbanowi pisał Felczak. To był unikat.
  • @carcajou
    Analogia we wszystkich tych trzech przypadkach (wymienionych wyżej i Radzie Blogerów) polega na tym, że znaczenie statutu ma fundamentalne znaczenie. Z całego serca życzę Panu, aby przeżył Pan jak najmniej rozczarowań, zanim się Pan o tym przekona. Bez statutu Rada będzie tylko tworem fasadowym i wszystkie spotkania Rady będą wyglądały podobnie jak to pierwsze zapoznawcze. Nawet się nie zorientujecie, kogo reprezentujecie i wszyscy będą mieli do Was pretensje, a zwłaszcza blogerzy, którzy Was wybrali.
  • @Antoni
    Toż wyraziłem ten swój krytycyzm. Takie jest moje zdanie, inni członkowie RB mają jednak inne i może ich powinieneś posłuchać. Nie rozumiem także Twojego oburzenia. Od początku wiadome było, że NE tak samo jak salon24 i inne blogowiska z wyjątkiem Blogmedia i Niepopków ma także funkcję biznesową. Ja już nie pamiętałem o tej obietnicy, dobrze że mi przypomniałeś. Fakt pozostaje faktem i nic tego nie zmienia - jeśli przedsiębiorstwo opiera się na klikalności to akcja taka jak ta proponowana przez Łazarza klikalność zwiększy. Pytanie jaka będzie skala i skutki. To dość oczywiste i ja tu nic mądrego nie wymyśliłem. O tym jak widzę funkcję rady opowiem Ci po następnym zebraniu.
  • @Tomasz A.S.
    Może w dużych miastach nie ma chętnych do komisji. Ale w małych, jak u nas, praca w komisji wyborczej to uświęcona tradycją fucha dla rodzin ludzi władzy, najczęściej nauczycielek i pociotków urzędników. Często dziedziczna. Tych stu złotych będą bronić jak Stalingradu.
  • @tipsi
    i to jest patologia.
    Tak samo, jak rozdawnictwo urzędu ławnika wśród swoich. Teraz jest szansa na ukrócenie tego procederu.

    Wiem, że mentalne bariery w małych miastach będą tutaj olbrzymie, bo niektórzy będą się czuli "wydziedziczeni" z niesłusznie zajmowanego folwarku.

    Z ławnikami też jest ciekawa historia.

    Nam na studiach profesor od prawa karnego (chwalący się tym, jak to jego cała rodzina dostała się na aplikacje i zajmuje istotne funcje w poznańskim aparacie sprawiedliwości) jeszcze w 1997 r. mówił, że wprawdzie ławnicy mogą przegłosować sędziego, ale dzieje się to niezmiernie rzadko, z naciskiem na NIEZMIERNIE... (bo autorytet sędziego... bo nie można przerastać nad urząd... ble ble ble.). Tak to z systemu sprawiedliwości komuna uczyniła wydmuszkę i utrzymywała ją do chwili obecnej.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031