Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
510 postów 3373 komentarze

baśń jak niedźwiedź

coryllus - światło szeleści, zmawiają się liście na baśń co lasem jak niedźwiedź się toczy

Nowoczesność w domu i zagrodzie czyli rada blogerów

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Tylko jedną z dwóch deklaracji mogę traktować poważnie; albo wczorajsze oświadczenie Łazarza, albo informację, że zebrała się via net rada blogerów w składzie 30 procentowym i coś ustaliła.

Tylko jedną z dwóch deklaracji mogę  traktować poważnie; albo wczorajsze oświadczenie Łazarza, albo informację, że zebrała się via net rada blogerów w składzie 30 procentowym i coś ustaliła. Póki co traktuję poważnie wczorajszą deklarację Łazarza, a z tego wynika co następuje; żadna rada, żadnych blogerów nie zebrała się za pośrednictwem netu i niczego nie ustaliła. To jest po prostu niemożliwe, a jeśli jakieś ruchy tego rodzaju miały miejsce to jest to wprost haniebne. Rada Blogerów spotyka się w rzeczywistości, bo jest ciałem poważnym, wyłonionym w drodze głosowania, zaś jej przeznaczeniem, zarysowanym na razie ogólnie jest zajmowanie się sprawami blogerów i ich dobrem tu, na witrynie nowy ekran. Jeśli kilka osób chciało sobie pogadać przez sieci i pocieszyć się tym, że technologia jednak rozwija się prężnie i to już, panie dzieju, nie to samo, co w czasach telewizora „:Beryl” – proszę bardzo – każdemu wolno. Nie jest to jednak żadne spotkanie Rady Blogerów. To jest prywatna pogawędka caracjou i fiatowca.

 
Z faktu, że pierwsze spotkanie rady było burzliwe i dynamiczne, a także w waszym rozumieniu nie do końca poważne, wysnuliście panowie wnioski zgoła niewłaściwe. Przede wszystkim zaś – z nie zrozumiałych względów i przyczyn – zaczęliście się spieszyć. Rada nie może się spieszyć. To nie jest pies gończy. Pierwsze spotkanie rady toczyło się wokół pytania – kto za tym stoi – to było najważniejsze. Jeśli więc potraktujemy serio wczorajszą deklarację Łazarza, a coś i kogoś traktować serio musimy, bo inaczej powinniśmy wszyscy stąd wyjść, to problem – kto za tym stoi – chwilowo staje się nieistotny. Jeśli jednak wy panowie robicie radę via sieć w 30 procentowym składzie, na chybcika, to problem ten staje się znów wyrazisty. Mam nadzieję, że mój wywód jest w tym momencie klarowny? Nie rozumiem bowiem po co, w chwili kiedy wyznaczony jest termin spotkania Rady w czerwcu, organizuje się jakieś kluby w swojej istocie pół tajne. Jeśli bowiem większość uczestników rady odniosła się do rozmów przez sieć niechętnie – a tak było – należało z tego zrezygnować. Czyż nie? Jeśli zaś nie zrezygnowano, to znaczy, że niektórzy członkowie rady są traktowani instrumentalnie przez innych. A ja na to nie pozwolę. Fiatowiec i Caracjou mogą sobie dyskutować o tym jakich sposobów użyć, by wyrzucić psa z własnego samochodu, kiedy jadą na wakacje, a nie o tym w jaki sposób odwoływać członków Rady Blogerów wybranych przez społeczność. To nie powinno być w ogóle przedmiotem ich rozważań. Jeśli zaś jest i to na samym początku obrad tego dziwnego klubu to znaczy, że odsłaniają się w ten sposób ich intencje. I na to także nie ma mojej zgody.
 
Nic mi również nie wiadomo o tym, by Rada miała zajmować się OWL, a już na pewno nic mi nie wiadomo, by miała się tym zajmować via net. Nie rozumiem także dlaczego – takie słuchy mnie doszły – podkreśla się ciągle rolę naczelnego, który ma jakoś tam wpływać na decyzje rady. Według mojej oceny nie może tak być. Łazarz kilkakrotnie w mojej obecności deklarował, że NE to nie jest redakcja w rozumieniu tradycyjnym, ani nawet w takim jak to usiłuje lansować Igor Janke w salonie24. Łazarz jest naczelnym NE, a nie naczelnym Rady Blogerów. Nie będzie więc „klepał” żadnych decyzji Rady. Może się co najwyżej do tych decyzji ustosunkować.
 
Zrekapitulujmy więc teraz wszystko; nie było żadnego spotkania Rady Blogerów. Kilku panów pogadało sobie przez komputer. I tyle. Gadając niczego nie ustalili i nie doszli do żadnych wniosków. Nie traktuję więc serio także wszystkich rezygnacji koleżanek i kolegów z uczestnictwa w radzie, choć zakładam, że 16 okazać może się coś zgoła innego. Zebranie Rady Blogerów jest 16 czerwca. Prawdziwe zebranie. Wszystkie inne zebrania zwołane wcześniej przez kogokolwiek uważam za nieważne. Na zebraniu 16 czerwca wybierzemy przewodniczącego Rady i zapoznamy się z projektem statutu, który zostanie przygotowany do tego czasu. To nam zajmie akurat cały przeznaczony na obrady czas. Zapraszam więc wszystkich, którzy zostali wybrani przez społeczność bloegrską NE do uczestnictwa w tym spotkaniu. Mam nadzieję, że obecny będzie również redaktor naczelny, który tytułem zagajenia zdystansuje się do pomysłów porozumień i ustaleń wirtualnych. Pozdrawiam wszystkich serdecznie. Na razie nie będę mógł odpowiadać na komentarze, albowiem opuszczam domostwo me. Telefonów też nie będę odbierał i w ogóle do 16 czerwca nie rozmawiam z nikim o Radzie Blogerów. Nic o nas bez nas.

KOMENTARZE

  • +
    Aż trudno uwierzyć - dorośli ludzie zapomnieli "praw" w ramach jakich mogą się poruszać(skoda linkować matołom)
    (to w sprawie odwołania)

    "Nic o nas bez nas."
    "Rezygnacja" to błąd -

    Dziękuje za wykazanie wartości jakim kieruje się element, któremu powierzyło mandat kilkadziesiąt osób (to takie Jurkowe )
  • @Fiatowiec
    Spotkanie na 16 wyznaczył Łazarz, a jeśli nie możesz brać udziału w radzie własną osobą, to znaczy, że powinieneś z uczestnictwa w niej zrezygnować. Pozdrawiam. Teraz to już naprawdę wychodzę.
  • @Fiatowiec@coryllus@pozostali członkowie RB
    a może by tak porozumiewalibyście się Państwo przez PW?
  • @grazss
    Nie.
  • @autor
    Spotkania via net to idea fix Carcajou.
    Ja osobiście jestem przeciwny.
    Może to być jako element dodatkowy w późniejszych pracach, ale raczej nie w tej chwili.
  • @autor - no dobrze, nie było RB part 2
    Czy przed 16.06 zamierzasz uczestniczyć w konsultacjach członków RB via net mających na celu wypracowanie statutu RB?

    Jakie pół - tajne? Proszę o uzasadnienie.

    Gdzie masz napisane, że RB w 30% składzie coś ustaliła?

    "Nie będzie więc „klepał” żadnych decyzji Rady."

    Źle to zrozumiałeś - chodziło o przyklepanie uprawnień RB (a te musimy sami wypracować) nie decyzji, czy postanowień.

    "Nie traktuję więc serio także wszystkich rezygnacji koleżanek i kolegów z uczestnictwa w radzie, choć zakładam, że 16 okazać może się coś zgoła innego. "

    To znaczy odbierasz im prawo do rezygnacji z RB bez stawiennictwa się w Warszawie? Czyli co? Mandat ma wygasnąć we wrześniu? (3 kolejne nie stawienia się - zakładając co miesięczny tryb spotkań RB)

    "Jeśli bowiem większość uczestników rady odniosła się do rozmów przez sieć niechętnie – a tak było – należało z tego zrezygnować."

    Poza Eską nie było głosów sprzeciwu, a decydować powinna większość (poznaliśmy się więc działajmy). Zważ też że oblig pojawienia się w Warszawie raz w miesiącu upośledza jeśli nie reprezentatywność RB - nie każdy ma czas ergo postanowienia i decyzje nie będą zapadać przy pełnym składzie, to na pewno spowalnia proces decyzyjny (korespondencja listowana).

    "Przede wszystkim zaś – z nie zrozumiałych względów i przyczyn – zaczęliście się spieszyć."

    Blogerzy i komentatorzy czekają na nasze postanowienia i decyzje. Brak działania (szybkiego) oznacza moim zdaniem ośmieszenie idei RB, która może się jawić jako niezdolna do działania.

    Czy jeśli Łazarz przeformułuje spotkania RB via net jako dopuszczalne, to będzie to twoim zdaniem działanie z jego strony niedopuszczalne?

    "Nic mi również nie wiadomo o tym, by Rada miała zajmować się OWL"

    Pełna zgoda.

    "Na zebraniu 16 czerwca wybierzemy przewodniczącego Rady i zapoznamy się z projektem statutu, który zostanie przygotowany do tego czasu. "

    Kto niby ma go przygotować?

    Proszę też czytać uważnie - spotkanie RB miało być poświęcone szkoleniu oraz w drugiej kolejności konsultacjom członków RB na temat postulowanych zapisów w statucie. Nie użyłbym w nazwie spotkanie RB, gdybym wiedział, że jest opór - kto zgłosił konkretnie poza eską i gdzie brak zgody na zaproponowane rozwiązanie techniczne? Nawet ty, mówiąc że cię nie będzie 16.05., nie dałeś odporu.
  • @carcajou - cd
    "Kto niby ma go przygotować?"

    Łazarz? Czemu niby on, czy nie lepiej będzie jak sami zgłosimy propozycje co nas satysfakcjonuje i on się do tego odniesie? Mamy wolną rękę więc bierzmy tyle władzy ile się da.
  • @t-rex&Łazarz
    "i dyskusje członków Rady na ich zamkniętym forum "

    To droga donikąd (testowałem) i w dodatku zabiera mnóstwo czasu na - nie ma to jak rozmowa. Protokoły z ustaleń RB powinien spisywać Sekretarz - Budzyk w oparciu o materiał z telekonferencji. Protokół taki głosowałaby RB.

    "Nie brałem w tym udziału więc nie wiem, ale RB musi sie spotykać osobiście i formalnie."

    Czyli Fiatowiec musi się stawić, choć nie musi się przedstawiać z imienia i nazwiska.
  • @grazss
    Nie mamy nic do ukrycia.
  • @carcajou
    Dwóch jest bracie anonimowych członków Rady Blogerów; Ty i Fiatowiec. I tak się składa, że wy akurat macie najwięcej do powiedzenia. I tak się składa, że przez owo jak mówisz "szkolenie" przez net, które zorganizowałeś 4 członków rady złożyło rezygnację. Albo więc nie rozumiesz motywacji jakimi ludzie kierowali się chcąc w radzie uczestniczyć albo udajesz głupiego. Statut powinien przygotować zespół ekspertów. Oni powinni się spotkać i omówić ten statut. W zespole moim zdaniem powinni znaleźć się: Mariovan i Yuhma. Powinni się spotkać we dwóch opracować projekt statutu i zapoznać z nim resztę członków rady.
  • @Fiatowiec
    Jednym z podstawowych pojęć używanych przy procedowaniu ciał wybieralnych jest quorum. Jeżeli nie będzie quorum to RB będzie sobie mogła tylko pogadać i nic więcej. No, ewentualnie napić się kawy, czy co tam jej postawi ŁŁ. Tak więc, jeżeli nie ma Pan ochoty uczestniczyć w spotkaniach RB to proponowałbym znaleźć sobie inne pole aktywności. W przeciwnym wypadku będzie Pan wiecznym utrapieniem dla RB.
    Pozdrawiam
  • @Łażący Łazarz
    Jeśli serio potraktować rezygnację czworga członków Rady, to przed najbliższym jej spotkaniem powinny się odbyć wybory uzupełniające.

    Wniosek o ogłoszenie wyborów uzupełniających do RB składam na ręce Redaktora Naczelnego Nowego Ekranu.
  • @antonioiwaldi
    ŁŁ zastrzegał, że wyborów uzupelniających nie przewiduje się.
  • @antonioiwaldi
    Możesz się antonio powstrzymać na razie. Możesz....?
  • @coryllus
    Nie ma obligu podawania danych osobowych - tak wypowiedział się Łazarz. Łazarz wie kim jestem z imienia i nazwiska, wie też John May, Pirx i paru innych blogerów - wiedzą co robię i gdzie pracuję.

    Od samego początku jestem w projekcie - dziwi cię moja aktywność, widzisz ją jako coś niestosownego.

    Nie przez szkolenie były rezygnacje - eska od samego początku była sceptyczna, Yuhma i Intuicja nic na ten temat nie powiedzieli przeciwko (przeczytaj argumentację, a ja dodatkowo rozmawiałem z Intuicją i powiedziała, ze chętnie, ale po 22.00, 1maud przyjechała (nie wiem po co) bo napisała potem (a może i wcześniej), że tak czy inaczej nie zamierzała uczestniczyć w posiedzeniach RB. Ty ze swoją opinią jesteś drugi - a wyraziłeś ją dziś.

    "Statut powinien przygotować zespół ekspertów. Oni powinni się spotkać i omówić ten statut. W zespole moim zdaniem powinni znaleźć się: Mariovan i Yuhma. Powinni się spotkać we dwóch opracować projekt statutu i zapoznać z nim resztę członków rady."

    A jeśli nie zechcą. Tym bardziej że Yuhma się wypisał ?
  • @t-rex
    "chodziło o przyklepanie uprawnień RB (a te musimy sami wypracować) nie decyzji, czy postanowień."

    Mylisz się.
    Uprawnień Rady Blogerów nie da się samodzielnie wypracować.
    To trzeba ustalić z Redakcją / właścicielem.
    Najlepiej w sformalizowanej formie.

    Przecież to właśnie mówię.

    "Rada Blogerów nie jest ciałem oderwanym od bytu faktycznego - nE.
    Jednak powinna być autonomicznym organem broniącym interesy blogosfery wobec Redakcji i Inwestora."

    Przecież to oczywiste.
  • @carcajou
    Musisz nieco popracować nad precyzją przy formułowaniu myśli i ubieraniu ich w słowa.

    Bo o ile ja znając Ciebie doskonale rozumiem, w jakim kierunku zmierzasz, to sposób, w jaki siebie werbalizujesz, nie dla wszystkich jest jasny.

    (Tekst się pisze).
  • @carcajou
    Ale członków rady blogerów nie interesuje kto jest od jakiego czasu w projekcie tylko kto się jak nazywa. A o tym do czego jest zobligowany członek rady zdecyduje rada posiłkując się statutem, a nie Łazarz. Daj im czas, może Yuhma wpisze się od nowa. Skąd wiesz?
  • @coryllus
    "Możesz się antonio powstrzymać na razie. Możesz....?"
    Mogę, jeśli zagwarantujesz w porozumieniu z tym, którzy złożyli deklarację odejścia, że wezmą udział w oficjalnym posiedzeniu Rady.
    Zagwarantujesz?
  • @t-rex
    Dlatego jestem przeciw pisaniu, jestem za rozmową (real, virtual) to pozwala lepiej się zrozumieć.
  • @carcajou
    Tu nie chodzi o cokolwiek do ukrycia. Zostaliście wybrani z wiarą, że za plecami blogerów niczego knuć nie będziecie. To, co tu omawiacie publicznie, jest według mnie wewnętrzną sprawą Rady, dotyczącą sposobu porozumiewania się między sobą i uzgadniania stanowisk.

    Chyba, że chodzi o zabieg marketingowy, aby poprzez nakręcanie kolejnej rozróby nabić klikalność.
    OK. Na krótką metę może będzie to skuteczne, ale jeśli portal zyska sobie opinię takiej platformy, gdzie wszyscy się kłócą z wszystkimi o pierdoły, to po pewnym czasie zostaną tylko tacy czytelnicy, których to rajcuje i którzy będą na bieżąco, kto przeciw komu i dlaczego.
    A pierwotny cel powstania NE odpłynie w siną dal. Byłoby szkoda.
    Czy o to chodzi?
    Pozdrawiam serdecznie
  • @coryllus
    Może napisze, może nie napisze.

    "Ale członków rady blogerów nie interesuje kto jest od jakiego czasu w projekcie tylko kto się jak nazywa"

    Użyłeś zestawienia: "Dwóch jest bracie anonimowych członków Rady Blogerów; Ty i Fiatowiec. I tak się składa, że wy akurat macie najwięcej do powiedzenia.

    Zrozumiałem to jako podważanie mojej wiarygodności.
  • @Fiatowiec
    A gdzie ty tu widzisz jakieś insynuacje? W pytaniu o nazwisko? Nieźle. Oby tak dalej.
  • @Carcajou
    "Dlatego jestem przeciw pisaniu, jestem za rozmową (real, virtual) to pozwala lepiej się zrozumieć."

    Zależy, na czym Ci zależy. Jeżeli na poczuciu bycia w grupie i nawiązywaniu kontaktów emocjonalno-wzrokowych, to owszem, zgoda - musi być "namacalny kontakt."

    Jeżeli zależy Ci na podejmowaniu konkretnych decyzji w oparciu o konkretne regulacje i regulaminy, wówczas face-to-face jest zupełnie zbędnym narzędziem - wystarczy zwykłe forum internetowe, fax, list pocztowy itp.

    Poza tym Rada Realna (konieczność stawienia się wszystkich o tym samym czasie w jednym miejscu) upośledza dalsze rejony kraju i Polonię.
    Dlatego też min. członkiem rady jesteś Ty (bo bez problemu się stawisz), a nie kokos26 (który musiałby opuścić Częstochowę) lub Seawolf (który pływa).

    Jednak na razie nie ma żadnej poważnej alternatywy dla Rady Realnej.
  • @carcajou
    A uważasz, że ukrywanie danych przed niektórymi członkami rady oraz ujawnianie jej przed innymi sprzyja tej wiarygodności? Nie żartuj. Siedzimy sobie na radzie i debatujemy, a dwóch z nas ukrywa swoje dane. To sie nazywa demokracja? Jeszcze może bezpośrednia, co?
  • @grazss
    Nie. To po prostu spór w rodzinie w stylu włoskim. Jak się porozumiewać, gdy jest kontestowana jedyni moim zdaniem (a wiem co mówię, bo ma doświadczenia z forum LS - mega dezinformacja co do intencji) skuteczna forma komunikacji. Rozmowa głosowa wyrównuje szanse wynikające z różnic pióra, nie zabiera dużo czasu, pozwala trafnie odczytać intencje. Raport Sekretarza z posiedzeń RB konkretyzuje, o co chodziło.
  • @Fiatowiec
    Rada ma przyszłość przed sobą o ile nieco przycichniesz i pozwolisz toczyć się sprawom. teraz trzeba przekonać tych, którzy zrezygnowali, że powinni wrócić, potem trzeba opracować statut w zespole zaproponowanym przeze mnie. To dobry zespół i temu nie zaprzeczycie. Potem trzeba się ze statutem zapoznać i go przegłosować. Potem wybrać przewodniczącego i wtedy można działać. Proste.
  • Fiatowca i SL informuję
    że wszystkie posiedzenia ciał wybieralnych wymagają osobistego uczestnictwa osób wybranych, nie za pośrednictwem Internetu i bez pośrednictwa pełnomocników.
    To jest chyba oczywiste dla każdego.
  • @Fiatowiec
    Coryllus przedstawił swój pogląd, ale trzeba powiedzieć uczciwie, że to co ma być scedował na statut (a tam może być to ujęte, jak ty to widzisz - może lub nie może)
  • @Fiatowiec
    Trochę się chyba zagalopowaliśmy, co? Zebranie rady to jednak nie zebranie związkowców. Przeprosin się oczywiście nie spodziewam, bo i od kogo, ale na radzie wolałabym cię widzieć realnie. O tym czy członkowie rady mają ujawanić swoje dane zdecyduje głosowanie.
  • @carcajou
    Rozmowa głosowa wyrównuje szanse wynikające z różnic pióra, nie zabiera dużo czasu, pozwala trafnie odczytać intencje.

    Rozumiem, że ci którzy zrezygnowali, na przykład yuhma trafnie odczytali twoje intencje ujawnione w czasie rozmowy głosowej?
  • @t-rex
    A niby czemu mamy być skazani na upośledzenie? Po mojemu wystarczy jedne stawiennictwo, by wiadomo było jak dana osoba wygląda, posłuchać co ma do powiedzenia, obwąchać. Weryfikacja osoby? Niech się przy wszystkich zaloguje poprawnie na koncie NE pod swoim nickiem.
  • @Fiatowiec
    Naucz się czytać ze zrozumieniem. Skończyłeś jakiś niedzielny kurs dla kaznodziejów, czy co? Nie będziesz mnie tu strofował.
  • @Fiatowiec
    bo taka sytuacja nas wszystkich ośmiesza

    Będę wdzięczny jeśli przed uchwaleniem statutu postrzymasz się od zabierania głosu w imieniu wszystkich, a będziesz mówił jedynie we własny. I tak też traktuję tę wypowiedź. Nie będzie żadnego ukrywania opinii i intencji.
  • @Fiatowiec
    Oczywiście, śmierć i życie...I z tego powodu właśnie kandydowałeś do rady blogerów i z tego samego powodu wszędzie cię pełno. Wszystko przez tę utrapioną konspirację. Co za świat...
  • @Fiatowiec
    "ja nie mam zamiaru nie uczestniczyć w pracach "Rady" i powtarzam to po raz enty - podczas pierwszego spotkania był wybór albo udział osobisty albo spotkanie via net i ja skorzystałem z tej drugiej opcji. Więc nie wiem o co Panu chodzi???"
    Chodzi mi o to, że zadeklarował Pan "taki udział w pracach rady Programowej", jaki był ustalony tylko dla pierwszego spotkania, o czym sam Pan napisał tak:
    "przy zaproszeniu na pierwsze spotkanie była możliwość uczestniczenia w posiedzeniu i obradach za pośrednictwem telekonferencji więc ja dalej deklaruję taki udział w pracach rady Programowej"
    Coś Pan jest strasznie czemuś nerwowy. Są jakieś powody? Ja naprawdę nie chciałem Pana w niczym urazić. Mam jednak spore doświadczenie w działalności tego typu organów i wiem, że praca Rady na wychodźstwie to czysta fikcja. Rada, która zgadza się na pracę w tym trybie, wcześniej czy później zostanie wydudkana i będzie firmowała nie swoje decyzje. I to byłoby na tyle.
  • @coryllus
    Mnie nigdy nie interesowało jak się nazywasz - wystarczy że widzę co robisz, jak piszesz, jak wyglądasz. To jest dla nie wiarygodne. Nic nie ukrywam - po prostu nie ma obligu to z tego korzystam. Podobny zarzut spotkał mnie z strony GP, która pierw jednak wykopała mnie jako reprezentanta LS z udziału w Komitecie Obchodów Rocznicy (mimo wcześniejszych pozytywnych konstatacji), a potem zgłosiła zastrzeżenie.

    Nie żyjemy w normalnym kraju - dlatego jeśli Fiatowiec może korzystać z przyczyn które wyłożył z incognito, to czemu ja niby nie mogę, hę?

    Rozwiązanie kompromisowe: deponowanie danych osobowych w siedzibie NE.

    P.S.. I tak byś mnie nie wygoglował, bo ja nigdzie nie pisałem o sobie (moje opinie znajdziesz, o czym mówiłem na RB, w archiwum blogu CO Z TA POLSKĄ Tomasz Lisa rok 2005-6 - ten sam nick)

    W LESIE SMOLEŃSKIM każdy mówi o sobie ile chce i przedstawia się jak chce - patrzymy co kto pisze i co kto robi. Nikogo nie interesuje kto gdzie mieszka, a gdyby ktoś się o to rozpytywał to ja bym pierwszy zwrócił wszystkim publicznie uwagę, by nie kłapać dziobem, a gościa bym wziął pod obserwację.

    Do niedawna nie było zbyt istotne kto jest zwolennikiem NE i Łazarza, a kto nie - stąd moja decyzja o rezygnacji z roli koordynatora LS, która nastąpi w momencie wyłonienia nowego koordynatora lub rady koordynującej. Lepiej ustąpić (i pomagać dalej jako szeregowy leśny członek) niż być przyczyną konfliktu.
  • @coryllus
    "Rada ma przyszłość przed sobą o ile nieco przycichniesz i pozwolisz toczyć się sprawom. teraz trzeba przekonać tych, którzy zrezygnowali, że powinni wrócić"

    Ja próbowałem, ale rozumiem tych co zrezygnowali.

    "To dobry zespół i temu nie zaprzeczycie"

    Dobry bo wybrany demokratycznie.
  • @coryllus
    "O tym czy członkowie rady mają ujawanić swoje dane zdecyduje głosowanie."

    Czy "fantomy" mają prawo głosować? Głosowanie oczywiście nad statutem.
  • @coryllus
    Zgadza się - szybko, co potwierdza Yuhma - doszliśmy do konsensusu w jednej sprawie (projekt nie postanowienie).
  • @Fiatowiec
    "Widzę to tak, że takie sprawy "rada" powinna omówić w swoim gronie via net i wtedy na swoim posiedzeniu przegłosować! A już na pewno nie powinno się o tym dyskutować na forum, bo taka sytuacja nas wszystkich ośmiesza, ale może Coryllusowi właśnie o to chodzi???"

    Zważ że jest opór co do formy komunikacji i nie wiem czy Łazarz napisał że RB via net = RB real. Tak czy inaczej jesteśmy chyba uwiązani do 16.06. Trzeba to sprawdzić ew. poprosić Łazarza o wykładnię. Czy ośmiesza - nie, jest kawa na ławę i full live. Coryllus ma dobre intencje i ma prawo do zdania odrębnego, to porządny facet.
  • @Fiatowiec
    Właśnie w tym jest moja siła, że wszędzie jest mnie pełno i nie umieją mnie wytropić

    :-)
  • @carcajou
    Ale ty wiesz jak ja się nazywam!
  • @carcajou
    Oczywiście, że demokratycznie. Zgłosiłeś jakiś sprzeciw? Pozwól że teraz ja spórbuję ich przekonać.
  • @coryllus, pradziadek, fiatowiec
    A ja głosowałam na Radę i nie życzę sobie polityki chowania się przez nią pod kołdrę przed blogerami, do której nawołuje Fiatowiec i różni komentatorzy, którzy nawołują do wypowiadania się członków Rady na PW, a nie na forum publicznym.
  • @nicpotem
    Żadnych PW, wszystko na wierzchu.
  • @Fiatowiec
    Coryllus napisał że nie ma statutu (nie pamiętam czy statut był w ogóle antycypowany - do sprawdzenia i wyciągnięcia wniosków). Nawet jeśli statut był antycypowany, to trzeba zadać sobie pytanie, czy kwestia występowania pod nickiem (o której pisał Łazarz) powinna być w ogóle głosowana. Moim zdaniem nie powinna być głosowana (wyjście poza kompetencje i zapisy wyjściowe). Może być natomiast ta kwestia poruszona, a Władza zajmie autorytatywnie i nie sprzecznie z tym co napisała wcześniej stanowisko.
  • @coryllus
    I zaufanie mam tylko do Ciebie.
    I do tych, co odeszli.
  • @nicpotem
    Dzięki.
  • @pradziadek
    Pracowałeś kiedyś via net? Poza tym nie jest wykluczone, by zatwierdzenie było w realu, a głosownia wstępne (przygotowawcze w virtualu). Może być też tak, że real-virtual może zależeć od kalibru sprawy.
  • @nicpotem
    To tak, jak ja
  • @Fiatowiec
    To bardzo ciekawe i bulwersujące, co Pan pisze. Czy Tajna Komisja Zakładowa NSZZ "S" działa u Pana w zakładzie tajnie obok tej jawnej, czy w porozumieniu? Jako były działacz "S" jestem tym żywo zainteresowany (mówię to bez złośliwości). Bo nie chce mi się wierzyć, by największa centrala związkowa w Polsce nie była w stanie wymusić prawa pracowników w dużym zakładzie pracy do oficjalnego zrzeszania się.
    Pozdrawiam i z dużym zainteresowaniem czekam na odpowiedź
  • @coryllus
    Nie pamiętam, nie mam pamięci do nazwisk. Nie pamiętam żadnego nazwiska członków RB. Pamiętam tylko jak nazywa się Łazarz i chyba Circ (ta się chwaliła pochodzeniem)
  • @coryllus
    Skądże znowu - działaj, ja nie mam nic przeciwko woli ludu.
  • @carcajou
    Rozczulasz mnie. Nazywam sie Gabriel Maciejewski.
  • @Fiatowiec
    Proszę na spokojnie sobie wszystko przemyśleć....

    I jeszcze straszysz, no nie. To są szczyty bezczelności.
  • @carcajou
    Tylko nie "ludu".
  • @coryllus
    Myślałem że Maciejowski, a Gabriel to już wybacz. Co nie znaczy, że nie uważam że jesteś obok Ambiwalentnej Anomalii (módlmy się by wrócił do zdrowia, miał parę dni temu udar mózgu), T-rexa wg mnie najlepszym piórem na NE.
  • @coryllus
    Ludu klikającego miast i WSI :)
  • @carcajou
    W dzisiejszych czasach większość spraw w kontaktach prywatnych przygotowuje się, korzystając z virtualu. Nie ma w tym niczego złego. Jednak w przypadku dopiero co powstałej Rady takie działania - jak widać - nie wzbudzają zaufania i są przyczyną nieprzychylnych reakcji, czemu trudno się dziwić, biorąc pod uwagę niedawne awantury w nE na tle politycznym. Z tych względów zdecydowanie odradzałbym obradowanie grupowe mniejszości członków bez akceptacji większości, bo to może być przyczyną rozpadu Rady. Dlatego zdecydowanie popieram stanowisko Coryllusa - nic o nas bez nas. Dla dobra Rady należałoby takie stanowisko uszanować. Lepiej trochę dłużej i mądrzej niż szybko i byle jak. Mogę powiedzieć jak było w mojej radzie pracowniczej w latach 80 - tych. Dostali się do niej przedstawiciele i sympatycy "S" (w większości) oraz przedstawiciele neozwiązków i PZPR. Rada na pierwszym posiedzeniu powołała komisję d/s organizacji prac rady i komisje statutową, której zadaniem było opracowanie wersji statutu uwzględniającej sprzeczne niekiedy interesy przedstawicieli różnych zakładów wchodzących w skład przedsiębiorstwa. Efekt wspólnych decyzji był wręcz szokujący dla wszystkich - wszystkie decyzje w sprawie statutu zapadały jednomyślnie. I tego życzę RB z całego serca.
  • @nicpotem
    "A ja głosowałam na Radę i nie życzę sobie polityki chowania się przez nią pod kołdrę przed blogerami, do której nawołuje Fiatowiec i różni komentatorzy, którzy nawołują do wypowiadania się członków Rady na PW, a nie na forum publicznym."
    ---
    I co z tego masz? Tu-na tym przykładzie.
    Lubisz śledzić takie nawalanki?
    Mnie to żenuje.
    A jeśli takie bezproduktywne kłótnie mają być na forum publicznym, to po co w ogóle Rada?
    Kłóćmy się wszyscy.
  • @Fiatowiec
    Dzięki za informacje. Wszystko przeczytam.
  • @carcajou
    "Nie. To po prostu spór w rodzinie w stylu włoskim."
    -----
    Włoski styl sporu w rodzinie - hm...
    Sycylijski?
    Już się boję.
  • @grazss
    Uważasz, że ta dyskusja była bezproduktywna? Masz dziwne wyobrażenie na temat produktywności. Dla mnie ona była superproduktywna. A może się okazać jeszcze bardziej produktywna.
  • @t-rex
    a dlaczego nie może być telekonferencji?
    To przecież powszechnie stosowane narzędzie do spotkań, jeśli uczestnicy porozrzucani sa np. po różnych krajach.

    Nowoczesność w polu i zagrodzie, jak najbardziej!
  • @pradziadek
    Oj nie narzędzie tu zawodzi, oj nie. To co odpisałem Coryllusowi. Nic o nas bez nas, ale też zdecydowane NIE dla braku skutecznego dialogu, który prowadzi do paraliżu.
  • @grazss
    Ale bez Omerty :)
  • @coryllus
    Jako osoba, która najwięcej tu namieszała, potwierdzam: było to prywatne spotkanie 3 członków rady, z których jeden już członkiem nie jest, więc de facto uczestniczyło w niej dwóch czlonków.
    Podczas rozmowy ustaliliśmy jedną PROPOZYCJĘ do regulaminu rady (żaden z nas nie traktował tego jako klepnięty zapis), a potem dwaj porozmawiali sobie prywatnie na temat portalu wyborczego.
    Tyle.
  • @carcajou
    Z dialogiem jest tak, że im krótszy dystans tym on skuteczniejszy. Oczywiście nie należy przesadzać ze skracaniem dystansu podczas obrad :-)
    Mniemam więc, że w realu dogada się Pan z Coryllusem bez trudu.
    Pozdrawiam
  • PS
    Mam nadzieję, że już nie będę musiał się wypowiadać na temat rady. Nie po to w końcu z niej występowałem :-)
  • @yuhma
    Może jednak zawieś swoją rezygnację. Była ona wszak podyktowana tym co się odbywało w czasie spotkania rady. Skoro jednak - jak ustaliłeś sam - żadnego spotkania nie było, nie ma też sensu by rezygnować. Rada zbierze się 16 czerwca. Co Ty na to?
  • @coryllus
    Uważam, że nerwy ponoszą i Ciebie i Fiatowca i carcayou.
    Z komentarza na komentarz wzbiera w każdym poziom agresji i złości.
    Tak to odbieram.
    A w agresji i złości przeważnie mówi się lub pisze za dużo, jako , że "człowieka ponosi".
    Być może lubicie wysoki poziom adrenaliny, która się przy tym wytwarza.
    Ale niekoniecznie lubią to wszyscy czytający.Weź to, proszę, pod uwagę.
    Mnie to osobiście żenuje.
    A co do (bez)produktywności - podtrzymuję swoje zdanie.
    Jakaż produktywność może być, gdy ludzi "ponosi"?
  • @yuhma
    Niechże się Pan tak nie spieszy z tym występowaniem z RB. Nie po to na Pana głosowałem, żeby Pan z niej występował przed podjęciem przez nią pierwszej decyzji. Jeżeli podczas dyskusji nad statutem ujawnią się rozbieżności stanowisk nie do pogodzenia to wtedy taką decyzję przyjmę ze zrozumieniem, a nawet z uznaniem. Proszę wziąć pod uwagę, że brak Pańskiego głosu może być przyczyną odrzucenia bardzo dobrego statutu.
    Pozdrawiam
  • @grazss
    Jeśli cię to żenuje to tego nie czytaj. Myśmy tu przyszli, żeby coś ustalić i ustalilśmy. Nie ma obowiązku czytania wszystkiego co jest napisane na moim blogu.
  • @grazss
    Jakie nerwy - gdzie je masz z mojej strony?
  • @coryllus
    Niby masz rację.
    Ale mam Cię w "ulubionych" i automatycznie czytam wszystkie "nowości".
    Po tytule nie można poznać, o czym rzecz.
    A tu taka konfuzja.
    Potem człowiek czyta komentarze, wtrąci swoje "3 grosze" i tak to się zaczyna....
  • No, głos rozsądku
    Mam nadzieję, że ŁŁ weźmie go pod uwagę, bo w obecnej sytuacji jest to jedyne sensowne wyjście. Zakładam bowiem, że rozpad RB i odejście z nE ludzi stanowiących jego lokomotywy (i pod względem publicystycznym i jako autorytety przyciągające czytelników i blogerów) to wyjście złe dla nas wszystkich.

    Mam więc nadzieję, że ŁŁ poprze coryllusa i poprosi tych członków RB, którzy już zdecydowali się ją opuścić, o udział w spotkaniu 16.06 - na zasadzie ostatniej szansy. Ustalenie formalnych ram działania RB, zasad współpracy z redakcją i podziału odpowiedzialności dałoby nam wszystkim nadzieję na poważne traktowanie tych, którzy tworzą nE i było gwarantem wzajemnego poszanowania praw.

    nE to przecież wspólne dzieło - właściciele zapewniają finanse i logistykę, redakcja - bieżącą obsługę platformy działania, a blogerzy - treść, która tę platformę zapełnia. Bez współpracy tych trzech podmiotów nE nie będzie istniał, a na pewno nie odniesie wymiernego sukcesu pod żadnym względem.
  • @coryllus
    Nie, spotkanie z Carcajou i Fiatowcem via net w niczym nie wpłynęło na moją decyzję. Niepotrzebnie otwierałem dzioba w sprawie tego spotkania. jestem przekonany, że identyczne odniósłbym, gdyby był na spotkaniu w siedzibie nE.
    Zrezygnowałem, bo jestem przeciwnikiem idei OLW, a uważam (to moje prywatne odczucie, nie mam na to żadnych dowodów), że Ekran powstał tylko po to, żeby powstały OLW. A nawet jeśli tak nie jest, to w tej chwili determinacja kierownictwa pokazuje, jak ważne są dla niego OLW.
  • @t-rex
    Jeżeli RB chce zachować niezależność, to nie powinna pozwolić na jakiekolwiek finansowanie przez Redakcję - nawet w formie zwrotu kosztów podróży. Może natomiast zaapelować do uczestników nE o dobrowolne datki na tego rodzaju cel - niech wyznaczy ze swego grona skarbnika, a ten niech przyjmuje wpłaty np. via PayPal itp. Raz na rok rozliczy się z tego publicznie i będzie OK.
  • @pradziadek
    Bardzo mi przykro, że zawodzę wyborców. Ale jak w życiu - część z nich jest za, część przeciw. A jak napisałem w swojej rezygnacji - nie mógłbym przecież nikogo reprezentować, nie reprezentując samego siebie. A skoro się waham, czy w ogóle pisać na nE połączonym z OLW, to jak mógłbym zasiadać w jego radzie?
  • @carcajou
    W pewnym momencie miałam takie wrażenie (na podstawie Twoich komentarzy, gdześ między 10.53, a 11.36 ;)) - jeśli się myliłam , to się kajam;(
  • @yuhma
    Nie sądzę, żeby NE powstał z powodu OLW, i kierownictwo jakoś jakby mniej zdeterminowane. Zobaczymy jak będzie. Rada zaś nie ma się zajmować OLW tylko sprawami blogerów i ich postulatami. A na razie ma sobie zakreślić ramy w ktorych może działać. Bo od tego trzeba zacząć. Póki tego nie ma można tylko snuć przypuszczenia co do jej funkcji. Zrobisz oczywiście jak zechcesz.
  • @yuhma
    Polecam:
    http://izabela.nowyekran.pl/post/14745,ropucha-a-sprawa-polska
  • @grazss
    Tak, lubię takie nawalanki. Dowiaduję się z nich o dyskutantach o wiele więcej niż z ich tekstów. Na tym polegała prawdziwa demokracja - w Grecji, w Rzeczypospolitej. A jak cię bolą uszy, nie musisz słuchać.
  • @coryllus
    "Żadnych PW, wszystko na wierzchu."

    jeżeli Rada ma być wiarygodna, to jedyne wyjście.
    A deklaracja Panów Opary i Łazarza też podkresla troskę i wiarygodność.

    kłaniam się
  • @grazss
    Masz w nagrodę - baśń o starym agencie Carcajou

    http://niepoprawni.pl/blog/2518/klamstwo-zalozycielskie-czyli-zaparowany-ekran
  • @yuhma
    Powtórzę Panu zatem to, co powiedziałem już Intuicji w salonie 24:
    "Myślę, że to pochopna decyzja, bo podjęta bez znajomości stanowiska Rady Blogerów w kwestii zasadniczej - czym ona ma się zajmować. To, że na pierwszym jej posiedzeniu różni jej członkowie wypowiadali się emocjonalnie, często bez ładu i składu, mówiąc wprost, pletli, co im ślina na język przyniosła, to nie znaczy, że było to stanowisko RADY. Rada bowiem jako twór kolegialny wypowiada się tylko w jednej formie - poprzez uchwały."
    Tak więc proponuję ponownie przemyśleć całą sprawę i decyzję o ewentualnym opuszczeniu RB podjąć po zapoznaniu się ze stanowiskiem RADY, a nie jej paru rozgrzanych członków w chwili rozpoczęcia kadencji.
    Pozdrawiam serdecznie
  • @Molier
    "a dlaczego nie może być telekonferencji?"

    choćby dlatego, że dowolnego człowieka można nagrać w dowolnym momencie, jak mówi cokolwiek i odtworzyć to jako wystąpienie na Radzie.
    Nie ma z tym najmniejszego problemu.
    Narzucanie narzędzia, za pomocą, którego ma się odbyć telekonferencja, też jest wysoce niewłaściwe z bardzo wielu względów.

    kłaniam się
  • @pradziadek
    "Z dialogiem jest tak, że im krótszy dystans tym on skuteczniejszy."

    co nie znaczy, że skracanie dystansu w dowolny sposób wychodzi na dobre:)

    kłaniam się
  • x
    Dane osobowe - nie mam zdania
    Komunikatory sieciowe +++
    Na kawie, to się można spotkać, w celu weryfikacji nowego członka i do jakiejś zmiany statutowej/konstytucyjnej.

    Proponowanie spotkań w realu, co półtora miesiąca dla pokłócenia się i konkursu, kto głośniej wyje, to paraliż pracy. W komunikatorze mogę sobie takiego delikwenta ściszyć. Nie interesuje mnie też specjalnie mowa ciała.

    Zatwierdzanie via net, jest tak samo dobre jak przy ciastkach, a 1,5miesiąca szybsze i mniej kosztowne.
    Co innego quorum. Oczywiście pełne do decyzji o czymkolwiek. Wyjątki, rzecz jasna, żeby nie było paraliżu jak ktoś na robaczek pojedzie do szpitala.

    P.S.
    Niech będzie z tym deponowaniem danych. Wydaje mi się to dość dziwną gimnastyką, ale niech będzie.
    Na co ma czekać antonioiwaldi?? Gęba cholewa?
    Czy kłopot z nowymi niesfornymi??
    Jak się jeszcze dwóch obrazi to sparaliżują radę zupełnie? O to biega?
    Komunikatory+++
  • @Niegdysiejszy
    "choćby dlatego, że dowolnego człowieka można nagrać w dowolnym momencie, jak mówi cokolwiek i odtworzyć to jako wystąpienie na Radzie."

    Powiedz, że sobie jaja robisz, proszę!:)

    Toć to nie NBP i stóp nie zmienią..
  • @coryllus
    > Rada zaś nie ma się zajmować OLW tylko sprawami blogerów i ich postulatami.

    A czymże innym będą się zajmowali blogerzy, jeśli nie OLW? W tej chwili, po oświadczeniu ŁŁ-O sprawa nieco przycichła, kto miał odejść - odszedł, ale za chwilę znowu wybuchnie. OLW już rozwalają nE, a za chwilę rozwalą kompletnie.

    > A na razie ma sobie zakreślić ramy w ktorych może działać.

    Nie rozumiemy się. Żeby zasiadać w radzie nE muszę się chyba identyfikować z nE? A jak mogę się identyfikować z portalem, który - nieważne, świadomie czy nie - prowadzi działania antypisowskie? Ja na razie rozważam, czy w ogóle zostać na nE, gdzie mi tam w związku z tym do rady.
  • @pradziadek
    Stanowisko innych członków rady nie ma żadnego wpływu na moją decyzję. Wpływ ten miała wyłącznie decyzja właściciela i szefa portalu.
  • @Torin
    "Powiedz, że sobie jaja robisz, proszę!:)"

    chciałbym!
    Pociągnięcie za sobą takiej masy bardzo zdeterminowanych ludzi, którzy przekonani są, że kierują sie własnym rozumem, własnymi chęciami i własnymi upodobaniami ma olbrzymią moc.
    "skupienie tu najtęższych umysłów", jak pisał Pan Opara (to przybliżony cytat) to potężne pieniądze, potężne wpływy i potężne możliwości manipulacji.
    Czy to nie jest olbrzymia pokusa?

    kłaniam się
  • @Torin
    Całe szczęście nie ciebie wybrano do RB.
  • @yuhma
    Zrobisz jak zechcesz.
  • @coryllus
    Wierzę, że się cieszysz.:)
    Uspokoję Cię. Nie pretenduję, wyrażam swoje zdanie. Mam nadzieję nie być osamotnionym. Ty postanowiłeś o dyskusji nad tematem. Zawsze możesz mi walnąć bana, będziesz miał lepszy nastrój od tego.

    Pozdrawiam:)
  • @yuhma
    A konkretnie to o jaką decyzję chodzi? Dobrze by było, żebyśmy sobie to do końca wyjaśnili. Bo to nie jest tak, że Rada Blogerów ma robić to, czego oczekuje właściciel lub szef portalu. To jest oczywiste nieporozumienie.
    Szef portalu reprezentuje właściciela a Rada Blogerów - blogerów. Jedna i druga strona ma swoje cele i niekoniecznie muszą one być takie same. Rada powinna wyartykułować własne cele i priorytety i zapisać je w statucie. Istnienie dobrego statutu, określającego prawa i obowiązki właściciela i blogerów jest w interesie obydwu tych stron. Dopóki nie ma statutu określającego podział kompetencji , nie ma się co przejmować tym, co ktoś powie, bo tak naprawdę nie ma to żadnego znaczenia. Podejmowanie więc decyzji o rezygnacji z udziału w pracach rady na tym etapie (gdy nie ma statutu) ma zupełnie wątpliwy sens.
    Pozdrawiam
  • @ŁŁ & all
    czytając ostatnie notki mogę określić je tylko jednym słowem: dziecinada.

    rezygnacje, wzajemne podkopywanie, publiczne uszczypliwości, insynuacje, dokopywanie sobie na forum publicznym, publiczne pranie brudów

    jeśli tak ma wyglądać rada i doradzanie portalowi to idźcie lepiej lepić babki z piasku, lato za pasem, plaże wolne...

    krytykujecie partie polityczne a sami zachowujecie się Schetyna gryzący się z Tuskiem czy Kaczyński z Dornem albo Olejniczak z Napieralskim.

    Zamiast czytać o sprawach ważnych osoba wchodząca z zewnątrz spotyka się notkami blogerów o blogerach.

    Tak ma wyglądać NE? Tak mają wyglądać obrady Rady? Dziękuję, w mojej firmie takim doradcom i ekspertom złożyłbym wypowiedzenie.
  • @t-rex
    "Od dłuższego czasu zaczynają mi się podobać, mówię szczerze."

    Dziękuje. Wydaje mi się, że odkad się poznaliśmy ich jakość zmieniła się tylko minimalnie, a jakość argumentów pewnie w ogóle.
    Nie potraktuj tego jako złośliwość, bo nie jest, ale myślę, że wystarczy starać sie zobaczyś jaka sest treść tego co napisane, a nie własnych przypuszczeń o tym co jest napisane.
    W ostatnich dniach wiele razy byłem oskarżany i obrażany z powodu rzeczy, których nie powiedziałem i nawet mi przez myśl nie przeszły (nie piszę tu o Tobie).
    Myślę, że to były własnie projekcje własnych myśli, które uniemożliwiły zrozumienie czasem ważnych treści,. niekoniecznie umyślne działanie. Niekoniecznie, nie znaczy na pewno. Czas pokaże.

    kłaniam się
  • @t-rex
    "...ustalić przejrzyście formalne mechanizmy usuwania treści zamieszczanych na nE (co i kiedy można usuwać)..."

    Zaraz, zaraz! Brak jakiejkolwiek cenzury był jedynym argumentem, który mnie skłonił do przyjścia tutaj. Jakiejkolwiek, to znaczy, że również jezeli ktokolwiek zacznie udowadniać, że tylko GW iTVN mówią prawnę, nie wolno(!) zabronić im tego, chyba, że będą pisac w sposób łamiący prawo.
    Powinny być ustalone jedynie niektóre formy i preferencje. No. czy promować topem SG notki o Urbanie, czy raczej o Macierewiczu. Jeżeli ktoś kocha MAK, to jego sprawa (i Łazarza, że wpuścił takich), a nie sprawa cenzury!
    Jeśli okaże się, że któryś z blogerów to Michnik, też nie wolno go cenzurować.
    Ale to nie znaczy, że nie powinien zginąć w tłumie!
    Od treści notek blogerów - wara!

    kłaniam się
  • @Acontrario
    A jaka to firma? Państwowa?
  • Pradziadek
    "Podejmowanie więc decyzji o rezygnacji z udziału w pracach rady na tym etapie (gdy nie ma statutu) ma zupełnie wątpliwy sens."

    To jest wrzucanie takich decyzji do jednego wora, a potem losowe wyciąganie z niego wniosków.
    Powody każdej decyzji są różne.
    Radni są ludźmi szanowanymi przez duże części blogerów i poddawanie w wątpliwość sensu ich decyzji jest poddawaniem w wątpliwość sensu dokonywania wyborów przez ich wyborców.
    Proszę łaskawie zwrócić na to uwagę.

    kłaniam się
  • @Niegdysiejszy
    Tu akurat mamy chyba pewien wspólny mianownik i nie musimy się aż tak rozdrabniać. Zrezygnowało czterech członków rady, a raczej jeden członek i trzy członkinie. I powody tych rezygnacji były zbliżone. Nie próbuj nas tu więc zwodzić i rozmywać problemu. Zrezygnowali i już. Zrezygnowali, bo nie podobają im się OWL, a ja napisałem, że nie musimy się zajmować OWL, ani jako rada, ani jako blogerzy. Większość tych rezygnujących zostaje w NE. I co? Jako rada musieliby się zajmować OWL, a jako blogerzy nie będą musieli nie nimi zajmować? Tak to wyłuszczył Yuhma, dodając że cały NE będzie się niedługo zajmował OWL. Poprosiłem Yuhmę, żeby się zastanowił. I on się zastanowił, a potem odpowiedział, że nie może spełnić mojej prośby. Koniec. Przy tym stoimy.
  • @Niegdysiejszy
    a ja myślałam, ze telekonferencje odbywają się na żywo online, czyli tu i teraz...
  • @Niegdysiejszy
    To chyba jakieś nieporozumienie. Poddaję jedynie w wątpliwość podejmowanie tak ważkich decyzji jak wystąpienie z rady opartych na wątpliwych przesłankach, takich na przykład, że ktoś, kto reprezentuje tylko siebie, coś powiedział, co się mogło nie spodobać. I Pan pochwala rozejście się rady z takiego powodu? To przecież dziecinada. Członkowie rady, którzy nie podejmując jakiejkolwiek próby załatwienia czegokolwiek, rezygnują z wszelkiej aktywności, blokując uprzednio miejsce w radzie innym, a Pan im bije brawo! Szacunek dla wyborców wymaga właśnie wywiązania się z powierzonych i przyjętych na siebie obowiązków. Wcale to nie oznacza, że odmawiam im prawa do rezygnacji. Rezygnacja owszem tak, ale dopiero po podjęciu prób wyegzekwowania praw wyborców. Jeżeli nie znajduję w radzie uznania dla swoich racji mających dla mnie fundamentalne znaczenie - wtedy rezygnuję. I ja to wtedy rozumiem i akceptuję.
  • @Fiatowiec
    "Nie ma obligu podawania danych osobowych - tak wypowiedział się Łazarz. Łazarz wie kim jestem z imienia i nazwiska"
    Łazarzem proszę sie nie zastawiać, bo on juz się gubi -raz jest zgodny z tym co mówi Scios, o konieczności zagwarantowania anonimowości blogerowi ,a drugi raz osobiście tego Ściosa- blogera probuje zdemaskować i ogłasza tę demaskację wszem i wobec, nie licząc się z niebezpieczeństwem , jaka może mu grozić.
    Dlaczego ma chronić akurat anonimowość panską ? Dzis ochroni - jutro wyda, jeśli tylko stanie Pan w poprzek jego interesom.


    " więc PASZOŁ WON!!!"

    Cofam swoje poparcie dla Fiatowca ! :)
    Fiatowiec był grubiansko niegrzeczny wobec Seawolfa, teraz jest taki wobec Coryllusa.
    W statucie należy ując punkt o możliwości cofniecia rekomendacji w przypadku sprzeniewierzenia się podstawowym wartościom współzycia społecznego, czy jakby to nazwać inaczej.
  • @carcajou
    " I tak byś mnie nie wygoglował, bo ja nigdzie nie pisałem o sobie"

    A Ścios gdzieś o sobie pisał ? :)))
  • @grazss
    "Lubisz śledzić takie nawalanki?"

    Ja lubię :)
  • @daana
    Biorę to tymczasem na klatę :) Jak mnie Łazarz będzie krzyżować to będę krzyczeć. Anonimowość to w moim przypadku kwestia zasady, nie zaś ukrywania brudu pod paznokciami.

    Dam przykład. Dziś jedna osoba dzwoniła do mnie powołując się na inną osobą, którą znam i szanuję, ale telefon dostała od innej osoby. Gadka-szmatka, a w tle Nazwisko, jak? j.xxxxi@ to Pan? Kiedy zbiera się NE? Pisze Pan pod carcinka? .....
  • @pradziadek
    > A konkretnie to o jaką decyzję chodzi?

    OLW
  • @carcajou -cd
    A inny mail? Bo ten carca coś tam się dziwnie pisze.
  • @t-rex
    > Nie bądź raptusem.

    Nie jestem. Sprawę bardzo wnikliwie rozważyłem, biorąc wszystkie za i przeciw.
  • @Fiatowiec
    "Nad tym, by mnie nie było można zlokalizować, namierzyć oraz zdekonspirować pracuje wielu ludzi."

    Łomatko!!!! A mieszkasz w ziemiance? Bo inaczej się nie liczy do zasług.
  • @pradziadek
    Zostałam upomniania przez ŁŁ. ze wyrażając opinie części blogerów (na temat OLW) i i informując ich o swojej opinii - działam na szkodę nE. Zrozumiałam to jednoznacznie - to się nazywa "propozycja nie do odrzucenia".
    Czyli morda w kubeł albo spadaj, bo inaczej może być nawet proces:

    "Aha, Rada Blogerów ma działać na rzecz rozwoju NE, a te insynuacje jakie rozsyłasz (domysły Eski - dla mnie kupa śmiechu, gdyż wiem jak jest) to zwykły sabotaż. Albo rybki albo akwarium."
    http://eskaekranowa.nowyekran.pl/post/14363,rada-blogerow-czyli-jestesmy-w-lesie#comment_106373

    Starczy?
    Bo dla mnie wszystko jest jasne.
  • @t-rex
    "Myślę, że Rada Blogerów bez żadnego cienia wstydu takie rzeczy powinna z właścicielem omówić, zapoznać się z planami Inwestora i jego strategią i uzyskać prawo do współdecydowania o niej."

    Ja tez tak myślałam, człowiek zawsze chce mieć nadzieję:)
  • @t-rex
    Przeczytaj jeszcze raz uważnie moje notki, proszę.
    Nie o Ściosa tu chodzi, tylko o rzetelność deklaracji.
    Ekran to przedsięwzięcie biznesowe z polityką w tle - nie blogerzy będą decydować o kierunku jego rozwoju, co wyraźnie zostało powiedziane.
    Ponieważ jest to sprzeczne z pierwotnym założeniem RB, to skutki były do przewidzenia.
  • @eska
    Eska, Rada Blogerów zostala wybrana przez społeczność blogerów, którzy mają różne poglądy. Nie przez Łazarza. Rada będzie działać w myśl postanowień statutu, a nie "na rzecz rozwoju NE", bo nikt póki co nie doprecyzował co ten rozwój ma oznaczać. Najpierw rozwój potem zwój.
  • @t-rex
    Umiesz czytać ze zrozumieniem?
    Ile notek mam napisać, żeby coś do Ciebie dotarło? Tam są odnośniki, wyjaśnienia itd.
    Demokracja, rozumiesz, DEMOKRACJA - opiera się na zasadach i przestrzeganiu procedur.
    Jeżeli zasady są naginane dowolnie, słowu nawet pisanemu nie można wierzyć, a procedury zlekceważone, to jest to zabawa dla ambitnych frustratów, a nie demokracja przedstawicielska.

    I nie rżnij głupa ze smrodkiem wyższości, bo na mnie to nie działa. Na mnie w ogóle nie działają żadne manipulacje.
  • Spytam tylko :
    szajba Wam odbiła????
    Myślałam, że nE jest dla poważnych ludzi, a tu - gorzej niż piaskownica.
  • @contessa
    "Myślałam, że nE jest dla poważnych ludzi,"

    Błąd :)))
  • @contessa
    Odbiła.
    Od rana tak twierdzę, aczkolwiek w bardziej wyważony sposób.
    Ale nikt mnie nie słucha.
  • @eska
    Sorry, ale Ty również masz w tym swój wkład.

    I to - qrde mole - wcale nie jest śmieszne ! :-/
  • @grazss
    Ja trochę wcześniej, ale to dzisiejsze to apogeum na ten moment.

    Pozdrawiam.
  • @all
    Nie śledzę za bardzo całego tego "zdarzenia ekranowo-post-poltycznego", ale uważam, że po pierwsze:

    Coryllus ma rację w jednym blogerzy Was wybrali a nie ŁŁ czy pan Opara czy też inny kapitał.
    Więc spotkajcie się popatrzcie sobie w oczy i uradźcie co i jak.

    Rozumiem też Eski, że się tak wyrażę rozgoryczenie i zawód, sam tego doświadczam gdy z szumnych zapowiedzi o pięknej współpracy i wielkich projektach pozostaje co najwyżej nierozliczona faktura, lub pusta szafka narzędziowa.

    A co do samego NE to tylko mnie trochę niepokoi tzw. "anty biznesowe działanie". No bo skoro jest kapitał, a podobno jest???
    no bo skoro były statystyki o właściwej dynamice??? to dlaczego mija ponad pół roku??? a tu lipa.
    Funkcjonalność na poziomie portali z 2008-2009 roku,
    brak wizji marketingowej. Brak budowy wizerunku, a co gorsza kierunku i celów strategicznych.
    Podkreślam ja myślałem, że NE to projekt czysto biznesowy i na taki się pisałem. Z tym że biznes traktuję tak jak to widział JPII z całym etycznym szkieletem.
    A tu się okazuje że wychodzą jakieś aktywizacje obywatelskie.
    No jeżeli właściciele chcą się załapać na dofinansowanie UE to proszę bardzo, jeżeli marzy im się jakaś political to trzeba to jasno wyrazić.

    Jedno jest pewne jak to mówił gospodarz Anioł albo rybki albo pipki.
    A życie dopisze kolejną zabawną puentę albo i epitafium po biznesie co chciał w płaszczyzny polityczne uderzyć.

    ps.
    Zawsze twierdze, że budowa platformy na systemie zamkniętym jest anachroniczna i prędzej czy później wyjdzie jakiś kwas.
    Nawet wybór technologii odsłania cele i założenia.
  • @ad2010.org
    errata

    platformy blogerskiej oczywiście :)
  • @Ciri, daj sobie spokoj :)
    "Na nEKRANie roi się od agentów"1..... i wymieniasz ciurkirm :)
    A ja nigdy nikogo nie nazwałam agentem.

    "Co Ty jeszcze tu robisz w tej jaskini agentów?
    Jak to co :)

    I nie zapomnij trzy razy splunąć przez lewe ramię ".
    Dlaczego akurat przez lewe ?

    "Coś za bardzo ci zależy na tym, żeby każdy podał podał swoje dane"
    Wprost przeciwnie - jestem za całkowitą anonimowością blogerów jeśli tak chcą i nikt samowolnie nie ma prawa im tej anonimowości odbierać.
    Jeśli anonimowość przeszkadza - nie wybierać anonimów i nie dopuszczac i do żadnych struktur organizacyjnych.
    No ale jednak anonim w tym przypadku jest reprezetantem anonimów , trzeba zdawac sobie z tego sprawę - i tu można nawet się pośmiać:).

    "A może TY się przedstawisz??"
    Przecież ja nawet blogerem nie jestem, to kogo miałabym interesować :)

    "Łazarz zna Fiatowca tylko z twarzy, ze spotkania w Warszawie .."
    Z twarzy znam bardzo wielu blogerów dzięki zdjęciom i filmikom , i wszyscy wydają mi się bardzo sympatyczni :)

    Pozdrawiam serdecznie.
  • Coryllus
    dotyczy komentarza z 18.05.2011 15:35:39

    "Nie próbuj nas tu więc zwodzić i rozmywać problemu."

    Nie bardzo rozumiem w czym zwodzę i co rozmydlam. Jeśli umiesz, wytłumacz mi proszę, bo nie chciałbym zostawić wrażenia, że to moje ulubione zajęcie.

    "Zrezygnowali, bo nie podobają im się OWL..."
    z tego co wiem, powodem rezygnacji Intuicji był nadmiar polityki, a nie OWL (nie oznacza to, że jest ich zwolenniczką. Nie powinno się tych rzeczy jedmak mylić. Przyczyną jest nadmiar polityki, a nie konkretne rozwiązanie.
    OWL był również tylko jedną z przyczyn rezygnacji eslki i 1maud. Na pewno OWL są przyczyną, dla której ujawniło się trochę problemów, ale to jednak jest różnica.

    Oskarżenie, że próbuje zwodzić według mojej moralności nalezy do bardzo powaznych oskarżeń.
    Bardzo proszę o wytłumaczenie.

    kłaniam sie
  • @Ciri
    A jeszcze .... żebyscie tylko anonimów na te swoje OLW nie powprowadzali, bo dopiera heca wyjdzie :):) :)
  • @pradziadek
    "I Pan pochwala rozejście się rady z takiego powodu? To przecież dziecinada."

    Zauważyłem kilka istotniejszych powodów, więc za dziecinadę, uważam przypuszczenie, że jest tylko jeden powód o to dość prywitywny.
    Rozmawiałem osobiście (na blogaxh) ze wsztstkimi czterema osobami, które odeszły z rady i żadna(!) nie podała mi powodu, o którym Pan mówi "że ktoś, kto reprezentuje tylko siebie, coś powiedział, co się mogło nie spodobać."

    kłaniam się
  • @carcajou
    "Biorę to tymczasem na klatę :)"
    Carcajou SIŁACZ :)
  • @ad2010.org - fakty i mity
    "no bo skoro były statystyki o właściwej dynamice??? to dlaczego mija ponad pół roku??? a tu lipa."

    Start NE 31.01.2011, wprowadzono kody (a to nie przysparza ilości blogerów, choć komentatorzy - mogący awansować na blogerów - grasują już free). Wybrano jakość, nie ilość - Łazarz twierdzi że to najlepszy debiut od 14 lat w blogosferze, czy nawet szerzej. O 1 mln unikalnych użytkowników marzył po 3 miesiącach i śmiano się z niego - tymczasem 1 mln pękł po miesiącu, dziś jest chyba ok. 2,5-3 mln u.u.

    Portalik prawybporczy, jak nie będzie totalną klapą, przysporzy nowych członków NE - choćby dlatego że pójdzie ostra kampania reklamowa - pierwsza w historii NE.

    A w zanadrzu ... są pomysły na mega skok.
  • @Niegdysiejszy
    Niczego nie będę tłumaczył. Wszystko zaczęło się od OWL, reszta jest tylko pochodną tej kwestii. Za dużo polityki według Intuicji? To jest polityczna platforma, tak samo jak salon24, gdzie Intuicja zaczynała blogować. Polityka była tu i tam, jest i będzie. Pozdrawiam.
  • @contessa
    Nie jest śmieszne - ale spoko, tak właśnie wygląda demokracja bezpośrednia, którą tak wielbi Carcayou.
    Wiem, co mówię - przeżyłam to w 80-tym, było mniej więcej tak samo, tylko w większej skali :)
  • @coryllus
    No i masz >
    "choćby dlatego że pójdzie ostra kampania reklamowa - pierwsza w historii NE. A w zanadrzu ... są pomysły na mega skok."
    carcajou 18.05.2011 21:50:57

    I ktoś Ci o tym coś wspomniał na RB? Przecież można było przedstawić zarys na Agendzie - do dyskusji.
    Ileś godzin gadania i jakoś nie było czasu na fakty. O czym my mówimy?
  • @coryllus
    "Niczego nie będę tłumaczył. "

    Według Ciebie człowiek, który obraził drugiego nie ma powodu nic tłumaczyć?
    Pogłoski o Twojej klasie są chyba nieco przesadzone.

    kłaniam się
  • @coryllus
    "To jest polityczna platforma, tak samo jak salon24, gdzie Intuicja zaczynała blogować. "

    gratuluję zrozumienia. Pisałem o czymś zupełnie innym.

    kłaniam się
  • @carcajou
    No ok rozumiem... kiedyś za młodości chcieliśmy stworzyć nawet fundację by legalnie wynająć kanciapkę od miasta by tam w spokoju sobie chlać i muzy słuchać.

    Tylko, że to były "młodzieńcze zabawy"

    Wytłumacz mi tylko co jest celem a co środkiem???
    polityka dźwignią biznesu
    czy biznes drogą do polityki.

    Tej klikalności to nie fetyszyzuj bo NK było hitem a teraz umiera, to samo będzie z fejsbukiem jak ludzie połapią się w co wchodzą.
    Bo albo NE ma być poważnym cytowanym dostarczycielem treści kulturalno-newsowej, albo dźwignią dla kolegów.

    Ważny jest tez kontekst i czas!
  • @ad2010.org
    NE jest w pierwszej kolejności środkiem, a w drugiej celem. Nie fetyszyzuję - porządkuję twoją wiedzę. Najważniejsi są ludzie.
  • @ cd
    Celem do zmiany Polski.
  • @coryllus
    Bronię caracajou, bo via net jest taniej i szybciej, a w Warszawie możemy spotykać się też, ale rzadziej.

    Ja na pierwsze via net się zgapiłam, bo miałam wazny telefon. Bardzo przepraszam, zaś dziś się zalogowałam i widzę, że odwołane.

    Na Radę wszyscy powinni przygotować krótkie notatki, by się nie plątać i mówić do rzeczy. Nie wiem po co formatowanie mózgów czyli szkolenie, pachnie mi to korporacjonizmem i tymi metodeczkami, ale niech będzie na pierwszy raz, zobaczy się.

    //Powinni się spotkać we dwóch opracować projekt statutu i zapoznać z nim resztę członków rady.//
    Nienawidzę statutów i wszystkiego co wyprodukowane w sposób prawniczy, po co one? Statut wolnego medium? wolne żarty.
    Mamy się nie lenić i traktować robotę honorowo, a jak nie wyjdzie, przeprosić. Uważam, że uczestnictwo w radzie może być przerwane jednym publicznym oświadczeniem na blogu. Wystarczy.

    Rada powinna chyba dostać jakieś akredytacje dziennikarskie i zwrot za podróż, choć tu nie jestem pewna, bo to by świadczyło, że pracujemy u jakiegoś właściciela firmy i on musi nam wypłacać. To, że jest milionerem nic nie znaczy.

    [Zresztą każdy milion zarobiony w XX wieku trąci kolaboracją i złodziejstwem.]
  • @Fiatowiec
    Uważam, że jawność Rady jest podstawą uczestnictwa, sorki, Fiatowiec.
    Albo rybki, albo akwarium.
  • @Fiatowiec
    //Właśnie w tym jest moja siła, że wszędzie jest mnie pełno i nie umieją mnie wytropić, a więc nie licz, że twoje się uda poznać moje dane osobowe!!! Nad tym, by mnie nie było można zlokalizować, namierzyć oraz zdekonspirować pracuje wielu ludzi. Jeszcze jedna uwaga nie sam się podałem do tej "Rady" tylko zgodziłem się kandydować, bo ludzie, którzy czytają moje blogi zwrócili się do mnie z taką propozycją, a zauważ, że jest ich całkiem sporo w sieci i na Nowym Ekranie. //


    A co ty takiego grożniego piszesz Fiatowiec, czego nie pisałby coryllus albo ja?
    Grożniejsza jest dla wroga idea, niż afery. Nie rozumiesz, że oni boją się zamiany ustroju i systemu, nie jakiś tam popierdułek, że ktoś kradnie, albo coś. Wszyscy oni kradną, i odpalają prokuratorom dolę, nic nowego. Ujawnienie tego niczego nie zmieni, bo oni nie mają wstydu, a twoje pisanie nie jest dowodem prokuratorskim.


    Ja cię rzadko czytam, bo bieżaczka i afery mnie nudzą. Pełno tego w necie. Wbrew temu oszukańczemu rankingowi na NE, jesteś na alexie w środku..

    Tu trzeba porwać naród, aferami nie porwiesz, tylko optymizmem i wizją zmiany Mordoru na Polskę.
  • @t-rex
    //Rada NE jest poważnym gremium.
    Trzeba przekonać tych czworo, by nie podejmowali pochopnie decyzji o rezygnacji.
    Zostali obdarzeni mandatem zaufania.//

    Jak ktoś nie chce, to znaczy że się nie nadaje, bo go to nie pociąga.
    Przestań bełkotać tyle głupot, bo śmiecisz. Powściągnij jęzor człowieku.
  • @carcajou
    //Dobry bo wybrany demokratycznie.//

    Pierwszym demokratycznym wyborem był wybór Barabasza.

    Demokraci to owce, które spośród owiec wybierają pasterza.
  • @carcajou
    //Pamiętam tylko jak nazywa się Łazarz i chyba Circ (ta się chwaliła pochodzeniem)//

    Czy ty możesz nie być bezczelny?

    Jesteś kapciowym i nie tobie głąbie oceniać ludzi. Przedstawiłam się, a ty usłyszałeś że chwaliłam, jak jakiś ruski dureń, co ognisko na dywanie w pałacu rozpala i szuka zegarków.
  • @circ
    Tyle że w tłumie byli agitatorzy kapłanów, a zwolennicy Jezusa się zwyczajnie bali. Czyli mamy klasyczną sytuację braku równowagi szans. A poza tym gdzie Rzym, gdzie Krym (piszę w konkretnym kontekście)
  • @Fiatowiec
    "Ponownie po 20 latach życia w "wolnej" Polsce w Polskiej Grupie Fiata musiałem założyć Tajną Komisję Zakładową Solidarność.pl i zejść do podziemia.....
    to część tego co robiliśmy i robimy , a więcej w wywiadzie ze mną tutaj z okazji przekroczenia miliona wejść na mojego bloga na Newsweeku "

    Ty już żyjesz z opozycji, jak Tereska Bochwic. Chyba Wam z tym dobrze.
    I rzeczywiście ciekawe te okoliczności podziemia.

    Walczymy o to, by w Polsce żadnego podziemia już nie było nigdy, a służby by poszły na służbę, do mycia trotuarów.
  • Dlaczego Fiatowcowi tak zależy, by być w Radzie i to wirtualnie?
    Co ta Rada takiego ma w sobie? Jakąś władzę? Informacje wrażliwe?
    Konfitury? Kręcenie ludźmi?
    A co ty człowieku polityczny, możesz wnieść do rady świezego, nowego? Masz jakiś talent, charyzmat?
    Zaraz podejrzewam służby, szczególnie, kiedy jest temat związków zawodowych i działania tajnego, podziemnego itd.

    Ja uważam, że w Radzie winni być artyści, bo oni tylko mają zmysł stwórczy, i niosą nowe, piękne, zaskakujące, itd. I nie sprzedadzą siebie, są odważni i prostolinijni.
  • @circ
    wszyscy artyści to ....
  • @coryllus
    cóż, jeśli chodzi o moje lektury na NE ostałeś ino Ty.
  • @Ciri
    Inronizacja poszła w kąt, a kobita pod stół się chyba zwaliła.
  • @carcajou
    A ŁŁ nie jest agitatorem "kapłanów"?

    Rzym jest blisko Krymu, bo nic się nie zmieniło od tej pory.
    Sprawa jest aktualna.

    Wtedy też byli postępowcy i tradycjonaliści, jak i teraz.
    I nie bierz tego płytko.

    Zresztą nie odzywaj się, ty jesteś od spraw technicznych.
  • @damyrade
    ty też się nie odzywaj, bo jesteś przewrotny.
    Lepiej się módl, bo tylko to potrafisz dobrze.
  • @Ciri
    ty jesteś satanistką z Alefem i tą Angie.

    Ładne to towarzystewko siedzi przy kompach.
  • @Antoni
    Antoni:
    Zastanawiam się teraz czy tych "pozostałych" blogerzy nie powinni zacząć się bać.
    NB:
    Blogerzy nikogo nie powinni się bać, do strach przeszkadz rozumowi działać poprawnie, natomiast powinni bardzo się starać w tym błocie znaleźć poprawne wnioski.

    kłania się
  • @carcajou
    Dzięki za wiedzę, ale widzę, że gówno z tego będzie.

    Jak się traktuje ludzi jak idiotów to prędzej czy później zawsze to się czkawką odbije...
    Jeżeli właściciel ma mały kapitał i sobie umyślił "darmową" reklamę poprzez "wejście" projektu w politykę to To jest pomysł z pozoru łatwy prosty i przyjemny i pozornie genialny, ale obarczony dużą zmienną kompromitującą.

    Jeżeli chcesz zmieniać ludzi daj im informacje a nie agitatorów, rozumiem, że podskórnie czuć zmiany i widać kompromitację SYSTEMU, ale tym samym dewaluują się też narzędzia i metody.
    W końcu wszystko się sprowadza do dwóch dróg łatwej i ciężkiej, które oprócz tego Trudu mają innego Patrona...
  • @circ
    To chyba ty, królewno, spłycasz.

    A kogo to niby chce Łazarz krzyżować? Polskę? Póki co to mamy deficyt prawdziwej demokracji.
  • @ad2010.org
    "Jeżeli właściciel ma mały kapitał ..."

    Wygogluj sobie Ryszard Opara.

    "Jeżeli chcesz zmieniać ludzi daj im informacje ... "

    Informacja przykrywa informację, ot i co. Czas na działanie ... pełne trudu.

    A poza tym zauważam, po raz kolejny, że jesteś niedoinformowany. Przykro mi, ale ja nie zamierzam być twoim edukatorem, no i chyba zaśmiecamy blog Coryllusa.
  • Piękne teksty piszesz, ale
    czy naprawdę tak trudno się przyzwyczaić do wytłuszczonego tekstu wprowadzającego i go nie powtarzać,

    pomyśl,

    czytelnik, który go nie przeskakuje czyta go TRZY razy,
    najpierw na SG,
    a potem dwa razy w twoim tekście
  • A mi się marzy jawność
    można ją rozwiązać na wiele sposobów, np. tak:

    na SG umieszczony jest odsyłacz do notatki, którą mogą komentować tylko członkowie rady

    członkowie rady nie korzystają z innych środków wzajemnej komunikacji, niż owe komentarze pod notatką

    wszyscy możemy czytać i możemy ocenić o co komu w radzie chodzi,

    a reagować nie komentarzami, tylko własnymi normalnymi notatkami w gorącym temacie ekran.
  • kto za tym stoi może być nieistotne jeśli
    środowisko autorów będzie miało wpływ na działalność,

    oraz będzie w stanie publicznie ustalić dokąd i jak zmierzamy, uzyskać publiczną akceptację i trzymać się ustaleń,

    a publika podniesie rokosz w momencie ich przekroczenia,

    czyli, jeśli jesteśmy w stanie wprowadzić w nE demokrację
  • "Jeśli bowiem większość uczestników rady odniosła się do rozmów przez sieć niechętnie"
    i to kładzie się największym cieniem na radę,

    wszak wszyscy są autorami, umieją pisać,

    i nie chcą przez sieć ??????

    to ozanczać może tylko jedno - chcą manipulować bezpośrednio emocjami innych, manipulować radą

    a jak się to ma do jawności działań rady, to już zmilczę.
  • co to jest OWL ?
    .
  • "zapoznamy się z projektem statutu, który zostanie przygotowany do tego czasu"
    jakiego statutu? Rady ?

    a więc rado otrzyma statut podrzucony w teczce ?

    my oczywiście nie będziemy mieli żadnego wpływu ani na "statut" nE, ani na statu rady

    ciekawe na co będzie miała wpływ rada?
  • @t-rex 18.05.2011 10:15:53 "Uprawnień Rady Blogerów nie da się samodzielnie wypracować."
    jak najbardziej się da,

    jeśli rada miałaby posłuch wśród autorów
  • @Fiatowiec 18.05.2011 11:09:32 " nie powinno się o tym dyskutować na forum"
    wprost przeciwnie,

    jeśli mamy mieć do rady zaufanie,
    to najważniejsze jest "obwąchanie" członków rady,
    a to da się tylko zrobić czytając/słuchając robocze dyskusje
  • @Niegdysiejszy 18.05.2011 14:10:58
    to może i wybory mają nie być anonimowe,

    świat sieci, to taki świat, w którym zamiast tajnych głosów znanych ludzi,
    mamy jawne głosy nieujawnionych ludzi,
    i zasady zarządzania powinny być do tego dostosowane
  • @t-rex 18.05.2011 15:10:17
    " ustalić przejrzyście formalne mechanizmy usuwania treści zamieszczanych na nE "

    tak właśnie podejrzewałem od samego pocztku,

    że rada jest po to, aby umyć ręce od osobistego wykonywania cenzury
  • @interesariusz
    A co, ma być ściek? Zważ na barierę kodów na blogi. Jest jakość, ale tak prawicowy Onet nie powstanie.
  • @interesariusz
    "Niegdysiejszy 18.05.2011 14:10:58
    to może i wybory mają nie być anonimowe,"

    Przecież ja ani słowa o anonimowości w tym komentarzu nie napisałem. Czy to tak trudno ropoznać, o czym jest kilka napisanych zdań (dokładnie trzy i jeden cytat)?

    kłaniam się
  • @interesariusz
    To była moja propozycja, a nie redakcji, to po pierwsze.

    Po drugie, gdy ktoś pisze ewidentnie nieprawdę lub programowo tendencyjnie przedstawia rzeczywistość, to czy powinno się taką pisaninę w ogóle dopuszczać? Każda cywilizacja ma prawo bronić się przed zakusami na nią, jeżeli ciosy lądują poniżej pasa.

    Po trzecie, oscylowanie pomiędzy wulgarnością a pornografią nie zasługuje na to, by nE firmował takie wybryki swoją marką.

    A po czwarte, gdybym to ja był właścicielem, to po prostu utworzyłbym portal skrajnie profilowany. Treści, których bym sobie nie życzył, po prostu bym nie dopuszczał.

    Wolność słowa nie polega na tym, że my, niczym pątnicy, zagryzając zęby z wściekłości, akceptujemy wszystko, co komu ślina na język przyniesie.

    Wolność słowa polega na stworzeniu w przestrzeni publicznej formalnych warunków, by każdy mógł założyć czasopismo, portal, dziennik itp. Także na stworzeniu różnym opcjom porównywalnych warunków materialnych do startu i prowadzenia działalności medialnej.
  • @carcajou
    //To chyba ty, królewno, spłycasz.

    A kogo to niby chce Łazarz krzyżować? Polskę? Póki co to mamy deficyt prawdziwej demokracji.//

    co to jest prawdziwa demokracja?
    Coś takiego jak prawdziwy liberalizm?
  • @interesariusz
    //A mi się marzy jawność//

    mnie też.
  • @Ciri
    //Jeśli w swej światłości rozróżniania bytów niebiańskich i piekielnych nie odróżniasz satanizmu od buddyzmu,//

    Kiedyś mistrz Seung Sa wybrał się w podróż do pobliskiego klasztoru. Po drodze, w knajpie spotkał mnicha, który też tam się wybierał i zapytał, czy może się dołączyć, na co mistrz przystał.
    Trafili na rzekę i mistrz powiedział, że muszą poszukać mostu, towarzysz przeszedł po wodzie suchą nogą i z drugiego brzegu śmiejąc się namawiał mistrza, bo zrobił to samo. Seung Sa powiedział;-gdybym wiedział z kim wybieram się w drogę, zrezygnowałbym z tak złego towarzystwa.

    Alef to taki przybłęda, nie buddysta. I ty też.

    Znam buddyzm lepiej od ciebie.
  • @circ
    To demokracja większościowa - poczytaj w wikipedii
  • @circ
    "Seung Sa powiedział;-gdybym wiedział z kim wybieram się w drogę, zrezygnowałbym z tak złego towarzystwa."

    :)) Coraz bardziej mi się podobają Twoje wpisy!
  • @t-rex 19.05.2011 14:04:44
    w zasadzie, to twój komentarz zasługiwał by na paro stronicową analizę,
    tyle w nim podstępnie niby prawdziwych komunałów

    a ja powiem ortodyksyjnie jak Circ,

    chcecie mieć elitarną, swoją witrynę,
    no to nie mamcie zwykłych ludzi jakąś demokracją czy wolnością słowa.

    stwórzcie sobie witrynę zamkniętą, tylko dla was,

    kiedyś proponowałem Łarzącemu, aby można było publikować notki bez prawa komentowania,


    no i jak zwykle mnie olał, jak to on, Łazi i olewa, bo wszystko wie najlepiej,

    co mu możesz mieć za złe, bo chyba o takiej notatce marzysz,
    żaden ćwok nie wpisze pod twoją wielce akuratną notatką niczego niestosownego.
  • @interesariusz
    Podobnie "olewa" 100 innych, często wzajemnie sprzecznych, usprawnień.
  • @ad2010.org 18.05.2011 21:19:59
    "to dlaczego mija ponad pół roku??? a tu lipa.
    Funkcjonalność na poziomie portali z 2008-2009 roku,
    "
    no bo oni chcą manipulować zawartością witryny stwarzając odpowiednie bariery "technologicznie", statystycznie rzecz ujmując, jest to wykonalne.


    a to
    "Zawsze twierdze, że budowa platformy na systemie zamkniętym jest anachroniczna i prędzej czy później wyjdzie jakiś kwas.
    Nawet wybór technologii odsłania cele i założenia.
    "

    może byś zechciał rozwinąć
  • @ad2010.org 18.05.2011 22:42:25
    "to samo będzie z fejsbukiem jak ludzie połapią się w co wchodzą.
    "

    nie sprawdzałem, ale czy to czasem te odsyłacze fujbuka uniemożliwiają nam zapisanie strony.
  • @circ 18.05.2011 23:45:52 " Statut wolnego medium? wolne żarty."
    słusznie,

    i tak tylko to się liczy, czy autorzy potrafią się zachować solidarnie,

    coś jak z piwniczną reakcją w salonie 404,

    ale podchwyconą przez wszystkich
  • @carcajou 19.05.2011 13:11:25
    ni przypiął, ni przyłatał,

    przynajmniej Ty mógłbyś przyklejać czas komentarza, z którym polemizujesz,

    jak pamiętasz, postulowałem, aby system to robił automatycznie,

    ale olał to łażący
    olałeś Ty, jako szara eminencja,
    która cały czas nam obiecuje,
    że teraz to dopiero będzie uderzenie technologiczne
  • @Niegdysiejszy 19.05.2011 13:25:01
    ""
    "choćby dlatego, że dowolnego człowieka można nagrać w dowolnym momencie, jak mówi cokolwiek i odtworzyć to jako wystąpienie na Radzie."

    Powiedz, że sobie jaja robisz, proszę!:)

    Toć to nie NBP i stóp nie zmienią..
    ""

    to może poczytasz moje komentarze, tylko tutaj,

    a potem wytłumacz to zdanie o nagrywaniu,

    też uważam, że sobie jaja robisz,

    może to nie ja, tylko ktoś pisze za mnie,
    no to nie czytaj.
  • @interesariusz - jaka szara, jaka eminencja?
    A mi się te twoje unowocześnienia zwyczajnie nie podobają. Już zdecydowanie wolałbym link generowany do komentarza.
  • @carcajou 19.05.2011 23:14:42
    a i pewnie, też wolałby, i to całą, na dodatek z wagami, sieć odsyłaczy,
    ale to jest ROZIWIĄZANIE, które trzeba zaprojektować i zaprogramować,
    a czas przywoływanego komentu można było dodać z dnia na dzień,
    chociażby w tym dniu, w którym do daty komentu dodawano czas,

    bo jakiś debil zapomniał
  • @interesariusz
    Chyba to stary skrypt ... mimo tego co pisze Koteusz, ale "pewny". Umowa z pierwszą firmą został rozwiązana - nie wiem czemu, ale wiem o fachowych głosach, że NE mógł trafić znacznie gorzej. I bądź tu mądry.
  • @interesariusz
    interesariusz 19.05.2011 22:03:58:
    "Powiedz, że sobie jaja robisz, proszę!:)

    Toć to nie NBP i stóp nie zmienią.."

    NBP to pryszcz. Pan Opara pisał, że chciał stworzyć największe skupisko prawicowej, wolnościowej myśli w sieci.
    Wpływ na takie coś, to dużo więcej niż wpływ na NBP i mam nadzieję, że to widzisz.
    Możliwość pokierowania tym według własnej woli, to wielka pokusa, możliwość skorzystania z tego, jeszcze większa.

    Co więcej, zarówno portale, jak i niezależne akcje społeczne muszą(!) przyciągać nie tylko służby, ale również wywiady wszelkich maści.
    I wybacz, ale powinno to być raczej oczywiste.
    Mimo, że nie jestesmy bankiem, ani fabryką broni.

    kłaniam się
  • @Niegdysiejszy
    Ja: "Uprawnień Rady Blogerów nie da się samodzielnie wypracować."

    Interesariusz: "jak najbardziej się da, jeśli rada miałaby posłuch wśród autorów"

    Sugerujesz prawo strajku i bojkotu nE, gdyby Inwestor nie zamierzał przychylić się do naszej prośby? No tak.... ma to sens. Ale w tym celu cały naród musiałby być jednością, byśmy forsowali swe warunki.

    Świetny pomysł. Tylko jak zdyscyplinować cały naród? Jak go nauczyć myśleć? Roboty do zrobienia, co niemiara....
  • @t-rex
    Im więcej uściśnięć ręki tym pewniejszy wynik :)
  • @t-rex
    t-rex:
    "Sugerujesz prawo strajku i bojkotu nE, gdyby Inwestor nie zamierzał przychylić się do naszej prośby?"
    NB:
    Nic podobnego nie napisałem. To już po prostu jest nudne.

    kłaniam się

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031