Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
510 postów 3373 komentarze

baśń jak niedźwiedź

coryllus - światło szeleści, zmawiają się liście na baśń co lasem jak niedźwiedź się toczy

O wolności Internetu, platformach i blogerach

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Ja tu nie chcę powiedzieć, że salon odetchnął z ulgą, bo jest ktoś inny kto dźwiga ciężkie brzemię oskarżenia o agenturalność.

 Nie wiem czy ktoś jeszcze pamięta zarzuty stawiane Radosławowi Krawczykowi mniej więcej dwa lata temu. Dotyczyły one jego pracy w Onecie oraz rzekomej agenturalności, bo jak pamiętamy Onet został założony przez dzieci agentów peerelowskich służb specjalnych – powtarzam to co mówią na mieście. W salonie odbyło się z tej okazji kilka tak zwanych poważnych dyskusji, stoczono kilka widowiskowych bitew na joby i hucpy po czym wszystko ucichło. Po trosze z tego powodu, że po 10 kwietnia podnoszenie takich tematów było nieco kabotyńskie, bo trosze dlatego, że pojawił się Nowy Ekran. Przy tej zaś platformie i panujących tam stosuneczkach agenturalność Radosława Krawczyka jest po prostu śmieszna.


 

Uwaga. Ja tu nie chcę powiedzieć, że salon odetchnął z ulgą, bo jest ktoś inny kto dźwiga ciężkie brzemię oskarżenia o agenturalność. Ja tylko chcę powiedzieć, że takie oskarżenie wisi sobie na ścianie jak toporek w remizie przed zabawą na pożegnanie lata i każdy może go użyć w celu niezgodnym z przeznaczeniem. Toporka bynajmniej nie do tego, by odrąbywać płonące belki stropu remizy, a oskarżenia bynajmniej nie po to, by dojść prawdy i coś wyjaśnić.


 

Do czego przydaje się toporek strażacki na zabawie i dlaczego zawsze przez rozpoczęciem tejże wszystkie narzędzia pracowicie usuwa się ze ścian, wie każdy. Z oskarżeniem o agenturalność jest trochę inaczej. Oskarżenie o agenturalność w zależności od tego jak i przez kogo użyte może zmniejszyć lub zwiększyć klikalność na tej czy innej platformie hostingowej. Klikalność jak wiadomo jest istotna ma wpływ na wszystko właściwie. Przede wszystkim zaś na reklamodawców. Jeśli zmniejsza się klikalność właściciele blogowiska i redakcja próbują robić wszystko by trend ten odwrócić. W zależności od tego kto w jakich okolicznościach rzucił odium agenturalności próbują je podtrzymać lub zdementować.


 

Nie wiem jak to się działo, ale w czasie kiedy w salonie padały oskarżenia o agenturalność nikt jakoś nie dementował ich z energią, która wskazywać mogłaby na ich fałsz. Być może działo się tak, bo właściciele mieli świadomość, że salon24 jest jeden, działa w miarę sprawnie, ludzie do niego przywiązani to maniacy i nigdy odeń nie odejdą. Tak było w czasach kiedy salon nie miał ani tej siły co dziś, ani nie budził takiego zainteresowania polityków, w czasach kiedy nie było dwóch ważnych czynników – lubczasopism i PJN. W tamtych czasach oskarżenia i sugestie dotyczące agenturalności salon znosił mężnie z kłopotliwym czasem milczeniem. Kiedy zaś pojawiły się lubczasopisma i PJN, administracja zdecydowała się wprowadzić cenzurę. I doprawdy trudno tutaj cokolwiek dodać. Mieliśmy salon pełen żywych, aktywnych ludzi, którzy zgodnie nienawidzili wpisów Leskiego, kłócili się o jakieś drobiazgi i snuli przypuszczenia na temat przeszłości jednego z właścicieli. Mamy zaś dziś miejsce gdzie Migalski, Libicki, i reszta okupują pudło, gdzie redaktor prowadzący Janke zachowuje się jak kierownik kolonii dla dzieci pracowników wojska, gdzieś w mocno nieatrakcyjnej okolicy – każdego dnia poddaje pod rozwagę temat do dyskusji i sugeruje, podkreślam – sugeruje jedynie, że trzeba o tym właśnie rozmawiać. Raz są to pedały, raz NATO, raz coś innego, Grecja na przykład. Bo to są według redaktora tematy robiące klikalność.


 

Przy tym wszystkim inicjuje ten sam redaktor dyskusję na temat; Interent – wolność czy ułuda. No i co tu rzec? Można chyba tylko przypomnieć pointę tego starego kawału: kto jest twoim ulubionym bohaterem i dlaczego Lenin. Kiedy bowiem już pan redaktor poda temat na dziś od razu zlatuje się całe stado mistrzów pióra gotowych dyskutować do upadłego o sprawach, na temat których nie mają oni żadnej pewnej informacji, poza tymi podanymi przez prasę i telewizję, instytucje znane z prawdomówności i rzetelności.


 

Po zakończonej dyskusji nie wręcza redaktor póki co opasek z napisem – pilny kolonista, ale i do tego dojdziemy z czasem. Jeszcze jedna dotacja unijna i tak będzie, zobaczycie. Na pytanie zaś – Internet wolność czy ułuda? - odpowiadam – w zadanych warunkach, w salonie, niestety ułuda. Nie może być bowiem mowy o wolności w warunkach agresywnego promowania ludzi takich jak Migalski i dyskusji na tematy, o których żadne z dyskutantów nie wie nic pewnego, a każdy uważa się za eksperta. To nie wolność, to magiel.


 

Jest jednak ów magiel wyrazem triumfu jaki salon24 odniósł nad Nowym Ekranem. Być może triumfu chwilowego, ale jednak triumfu. Sposób w jaki administracja salonu postępuje z blogerami jest bowiem dużo bardziej stanowczy i zdecydowany niż to jak reagują administratorzy NE na rozmaite wybryki i erupcje w wydaniu różnych kolegów reaguje spokojniej lub nie reaguje wcale. Wiąże się to ściśle z założeniem programowym, które miało przynieść NE sukces. Chodzi mianowicie o to, że podstawowa zaleta NE, która miała tę platformę ustawić daleko w przodzie przed salonem czyli brak cenzury, została póki co skutecznie zneutralizowana poprzez oskarżenia dotyczące współpracy z WSI czy czymś tam innym. Oskarżenia te rozbudzające wyobraźnie i dające podstawy do przemyśleń już choćby przez fakt wynajmowania lokalu w budynku gdzie jakieś interesy prowadzi generał Wilecki, bardzo pomogły salonowi24. Sprawę NE pogrążyła dodatkowo tak zwana „trzecia droga”.


 

Administracja NE postąpiła tak, jakby nie wiedziała, kogo ściąga na swoją platformę, jakby nie miała świadomości jakiego rodzaju elektorat i czym się kierujący przy politycznych wyborach zajął kluczowe miejsca w NE. Ludzie ci przyszli tam, bo mieli dosyć Migalskiego, Libickiego, cenzury i dyskusji na tematy dyżurne, brane z pierwszy stron tak zwanych opiniotwórczych tygodników. Przez kilka pierwszych miesięcy. Okazało się jednak, że ta – niemała przecież – grupa ludzi piszących, którzy chcieli się odnaleźć na NE miast blogowiska w starym stylu otrzymała jedynie złagodzoną nieco wersję salonu. Zamiast zwijania notek i upomnień jest po prostu milczenie. Wiadomo, że blogerom chodzi o to, by ich notki były popularne i czytane, czytane i popularne są zaś te notki, które mają w sobie coś ciekawego. Nie sposób tego w żadnym razie powiedzieć o notkach autorów, którzy zajmują w NE stałe miejsce na pudle. Miast bowiem Migalskiego i Libickiego, miast Kowala mamy w NE posła Czarneckiego, Fiatowca, Ciri i Alefa. Ludzie ci są oczywiście oskarżani o współpracę z WSI, ponieważ tak sobie inni blogerzy interpretują obecność ich słabych wpisów na eksponowanych miejscach. Interpretują i mają do tego prawo. Co innego jednak prawo do interpretacji, a co innego klikalność w NE.


 

Kiedy mamy otrąbiony triumf salonu nad ekranem, triumf wynikający z niekonsekwentnej polityki administracji tej ostatniej platformy, trzeba by pomyśleć o tym jak tu tendencję odwrócić. Wczoraj pomyślał o tym Caracjou i wrzucił na ekran notkę pełną niezrozumiałych cytatów, której celem był wyszydzenie oskarżeń pod adresem wymienionych przeze mnie wyżej blogerów z pudła. To jest, powiem ci drogi Carcajou wprost, pomysł generalnie i całościowo bardzo idiotyczny.


 

Nie musisz tego jednak traktować serio w sposób wiążący, bo to ja tutaj uchodzę za człowieka z przerośniętym ego, który uważa się za Bóg wi co. Reszta jest w porządku, reszta ma w głowie poukładane i wie co pisze.


 

Powtórzę jeszcze raz; jeśli spada klikalność to odpowiedzialni są za to administratorzy umieszczający tych a nie innych autorów na pudle. Jeśli zaś administratorzy uporczywie tych autorów lansują mimo spadającej klikalności, to znaczy, że klikalność nie jest priorytetem, albo że administratorzy mają jakieś nie rozpoznane powikłania natury psychiczno emocjonalnej.


 

Tak się jednak składa, że Internet jest medium, które weryfikuje wszelkie głupie pomysły bez litości. Klikalność bowiem okazuje się priorytetem zawsze. Bez klikaności bowiem żadne, nawet najbardziej genialne pomysły na poprawę sytuacji w kraju czy wręcz na świecie można sobie powiesić na ścianie w toalecie i odczytywać w czasie dłuższych tam posiadówek. Ku pokrzepieniu serc. Tak to właśnie jest.


 

Nie możesz więc traktować drogi Carcajou oskarżeń rzucanych na twoich ulubionych blogerów jak bełkotu idiotów, bo to się obraca przeciwko NE i jeszcze bardziej go pogrąża czyniąc triumf salonu jeszcze wyraźniejszym.


 

Żeby to zilustrować dokładnie opowiem dowcip. Jest to dowcip wulgarny, tak więc wrażliwi niech go nie czytają: w wariatkowie siedzi sobie pan Tadek, schizofrenik. Od 10 lat nie powiedział ani słowa. Siedzi tylko i gapi się w okno. Pewnego dnia za tym oknem ogrodnik przekopuje rabatę i zaczyna na niej sadzić truskawki. Potem przywozi taczkę z nawozem o obsypuje z osobna każdy krzaczek. Czyni to bardzo pieczołowicie nie zwracając uwagi na wpatrzonego weń pana Tadka. Wreszcie, ku zaskoczeniu lekarzy, pielęgniarzy i innych pacjentów pan Tadek otwiera okno i pyta ogrodnika


 

– proszę pana co pa robi?

  • Posypuję truskawki nawozem, żeby lepiej rosły

  • Co?

  • No, posypuję truskawki nawozem, żeby były potem smaczniejsze

  • Co takiego?

  • Posypuję te krzaczki gównem, rozumie pan? Gównem, żeby potem lepiej smakowały !


 

Pan Tadek zamyka okno i wraca na swoją pryczę. Myśli przez dłuższy czas, w końcu podnosi się wolno z łóżka, podchodzi do okna, otwiera je i mówi do ogrodnika:


 

  • Ja, wie pan posypuję truskawki cukrem, żeby lepiej smakowały, ale to podobno ja jestem pojebany.

     

I taką mamy mniej więcej obecnie sytuację na platformie blogerskiej NE. Administracja ma swój plan na poprawienie smaku truskawek, ale on wcale nie jest kompatybilny z planem blogerów, którzy w większości uważani są za niegroźnych świrów.


 

Tradycyjnie już zapraszam wszystkich na stronę www.coryllus.pl gdzie można nabyć moje nowe książki „Baśń jak niedźwiedź. Polskie historie” oraz „Dzieci peerelu”. Ta pierwsza książka to zbiór przemilczanych, zapomnianych i niezwykłych opowieści z naszej niedawnej przeszłości. Druga zaś to bliskie sercu każdego 30 i 40 latka historie z lat dziecinnych, opowieści o strzelaniu z saletry, pisaniu listów do firm zachodnich z prośbą o prospekty, nadmuchiwaniu żab i szkolnym życiu za środkowego Gierka. Można tam także kupić ostatnie już egzemplarze „Pitavala prowincjonalnego”, zbioru opowiadań z czasów kiedy prowadziłem kronikę kryminalną w lokalnej gazecie. Zapraszam.

KOMENTARZE

  • @Fiatowiec
    Współczuję. I przestań już o tym robotniku, bo nie ma tu chyba ani jednej osoby, która by w to uwierzyła. Co do promocji, to promuję się głównie sam. Za zakładkę podziękowałem, ale jak zauważysz zerkając tam dużego ruchu nie ma, wręcz jest martwo. W przeciwieństwie do ruchu na moim blogu.
  • @Polon
    a ja jestem skromnym inżynierem po technikum

    pokaż mi kogo promujesz na SG. a ja ci powiem jaki masz cel
  • @Fiatowiec
    Dzięki twojej aktywności między innymi żaden temat w NE nie jest dosyć gorący żeby w niego klikać. Ja zaś jestem na ziemi cały czas, przede wszystkim zaś jestem na swoim blogu, a na twój nie zaglądam. Tak więc relacja między nami jest odwrotna od tego co chcesz tu zaprezentować. Niestety nie możesz zrozumieć co do ciebie mówię, bo - jak sam wyznałeś - żyjesz z pracy rąk. Nie wiem co takiego robią robotnicy w tyskim Fiacie rękami, ale zgaduję, że coś niesłychanie frapującego. My tu w większości zaś żyjemy z pracy głową, stąd może nikomu nie imponuje twoja postawa, a u większości blogerów wywołuje ona tak zwane mieszane uczucia. Jak widzisz staram się być delikatny, bo moglem przecież napisać ci to wprost. Pa. Aha, nie mogę, rzecz jasna, stawać się męczący na swoim blogu, bo jestem u siebie i korzystam z prawa gospodarza, jeśli kogoś męczę, ten ktoś wychodzi. Droga wolna.
  • @Polon
    Właśnie, politechnikę życia. Po politechnice życia i po technikum leśnym życia, które ja kończyłem, wiadomo, że klikalność jest istotna i o to właśnie dziś zadbałem. W niezłym, myślę, stylu. Podsunąłem także redakcji kilka konceptów, które dobrze rokują, ale widzę, że opór materii jest duży.
  • @coryllus
    informowanie szerszego grona o fakcie, że się żyje z pracy rąk, jest próbą manipulacji
    ja np informuję kolegów blogerów, że jestem inwalidą drugiej grupy narządów wzroku i ruchu
    od tej chwila każdy atak na moją osobę będę traktował jak napaść na bezbronnego inwalidę
    :-)
  • @gallux
    Nie myślisz chyba, że mnie to powstrzyma?
  • @coryllus
    Tobie wolno więcej
  • @Fiatowiec
    Oczywiście, że nie zrozumiałeś tekstu, gdybyś go zrozumiał nie wpisałbyś tu ani jednego komentarza. Robiąc to potwierdziłeś, że masz inteligncję blogerów w "dużym poważaniu" tak samo jak dynamikę klikalności na NE. Musisz spojrzeć prawdzie w oczy; ludzie nie czytają twoich tekstów, to złudzenie, wynikające z tego, że one są ciągle bardzo wysoko. Co do badań i sondaży; masz jakieś badania albo sondaże uprawniające cię do występowania w imieniu pracowników Fiat Auto Poland?
  • @Coryllus
    Sporo gorzkiej prawdy niestety.

    A ja się zastanawiam, czy kiedyś w tym kraju doczekamy się otwartego forum, które będzie miejscem wymiany poglądów?

    Do tej pory wszystkie takie platformy są tylko i wyłącznie miejscem załatwiania interesów.
    Fiatowiec - robotnik niech zdobędzie się na szczerość i przyzna, że tak właśnie jest.
  • @autor
    Długo by pisać dlaczego jest jak jest na NE, ale powiem ci, że to się wszystko pozmienia.

    NE nigdy miał nie być kolorowym i bez cenzury S24. Gdy rozmawialiśmy z Łazarzem czym NE ma być jedno było jasne: ma służyć budowie społeczeństwa prawdziwie obywatelskiego, ma być kamieniem na szaniec dla budowy NOWEJ POLSKI. Pieniądze tak, ale nie na pierwszym miejscu.

    Czemu zdecydowałem się umieścić tekst Bociana wyjaśniałem wcześniej. Poza tym wielu ludzi myśli tak jak Bocian lub podobnie, to tekst dla nich (nie w celu promocji NE) by mogli ujrzeć swoje myśli - zobaczyć jak bardzo są groteskowe.

    NE, choć jeszcze w kolebce, już zdołał na tyle zaniepokoić, że wysłano po niego "węże". Jednego już zdusił, drugiemu, mam nadzieję, też przetrąci kręgi. Jak się potoczy jego historia? Zobaczymy. Na razie większość spraw idzie naturalnym biegiem.
  • @jazgdyni
    nie wydaje mi się żebym załatwiał tu jakieś swoje interesy
    staram się ludzi bawić swoją grafiką, czasem napiszę o czymś co mnie poruszyło i tyle
    w przyjętej przeze mnie konwencji miejsce to traktuję "pół żartem, pół serio"
  • Zamiast komentarza
    http://img232.imageshack.us/img232/227/blogot.jpg
  • @coryllus
    "Podsunąłem także redakcji kilka konceptów, które dobrze rokują, ale widzę, że opór materii jest duży."

    Bo to działa tak, jak ci napisałem kiedyś. Mogło być inaczej, gdyby nie rozbicie RB i projekt OLW. Ale jak to mówią "pierwsze śliwki robaczywki". Ja w każdym razie zakasałem już rękawy i coś na polu, które mnie interesuje, drgnęło.
  • @carcajou
    i pomimo tego, że mógłbym sobie założyć jakąś w kit skrzynkę mailową i "wrócić" na s24, nie odczuwam wewnętrznie takiej potrzeby
    znamy to chyba wszyscy: nie, to nie, łaskie bez..."?
    nE jest jedynym miejscem, które odwiedzam
    jest też s24, ale tylko dlatego, że interesują mnie osoby, które tu niedawno jeszcze były
    to były ich własne decyzje, jak podjąłem swoją i na razie nie widzę powodów do jej rewizji swoich wyborów
  • @Fiatowiec
    Newsów powiadasz. Przeczytaj jeszcze raz ten fragmnet o truskawkach.
  • @gallux
    U mnie podobnie - wierzę w NE. Poza tym bywam tam średnio raz w tygodniu i mam okazję rozmawiać z kim chcę i o czym chcę. Jest zielone światło, ale trzeba samemu zakasać rękawów.

    Łazarz jest ewidentnie przeciążony - stąd wrażenie jakby wiele rzeczy zlewał. Trzeba mu pomóc. Poza tym jest ostrożny.

    Wszystko bardzo powoli się dociera ... (z wielu względów). Do końca roku powinna się większość rzeczy dotrzeć.
  • @gallux
    Jak się odrzuci tych co lody kręcą (reprezentowanie stanowiska i imprez związków np. do tego zaliczam), oraz liczne grono pierdołów, to pozostanie może jeszcze paru prawdziwych blogerów.
    Ale nie więcej niż dziesięciu.
  • Hipotetyczna sytuacja a ocenzurowana rzeczywistość, czyli Salon24...
    Hipotetycznie o Osraelu — a może o lewactwie oraz wolności słowa na S24...

    Wyobraźmy sobie, że jeden z lewackich, postsowieckich propagandzistów w PRL-bis — ogłosił jakieś typowo bolszewickie oświadczenie na Salon24...

    Typowo bolszewickie, bo — znów wyobraźmy sobie — że wyraża w nim skruchę. I oświadcza, że żałuje, iż napisał nieprawdę i ponoć — właśnie i wyłącznie dzisiaj, czyli 1 kwietnia — przeprasza osobę, której godność świadomie naruszył poprzez napisanie nieprawdy...

    Jednocześnie zapowiada, że to jego oświadczenie zniknie z sieci 5 kwietnia... [sic!]

    Już sama taka zapowiedź usunięcia tych prima aprilisowych "przeprosin" — mówiłaby wszystko o rzeczywistych intencjach takiego taniego propagandzisty... Bo jego chamskie teksty naruszające czyjąś godność pozostają w sieci... [sic!]

    Oczywiście, mój komentarz kpiący z takiego postępowania — zostałby z takiego bolszewickiego blogu usunięty. I nie miałbym już możliwości komentowania na tym blogu... Dlatego powstałaby o tym jakaś notka — usunięta z tegoż Salon24, który właśnie nieco wcześniej, publicznie zapowiedział zniesienie cenzury...

    * * * * *

    — Imię „Osrael” jest bardzo popularne i często można je widzieć w sieci…

    — Np. firma OSRAM jest jednym z dwóch największych producentów źródeł światła i systemów oświetleniowych na świecie...

    * * * * *

    Komentarz

    Samo życie dopisuje cenzuralny epilog... Scenki zupełnie jak z PRL...
    Lecz skoro bolszewizm utworzył PRL-bis... To czego można się spodziewać po bolszewickich cenzorach na Salon24...

    1. E-mail od niejakiego "Ephoros", admina z Salon24:
    "notka zostala usunieta ze wzgledow regulaminowych, nie zyczymy sobie obrazania i parodiowania nazw osciennych panstw, z powazaniem". [sic!]

    2. Kolejny e-mail od niejakiego "Ephoros", admina z Salon24:
    "Szanowny Panie, obrażania blogerów również, z poważaniem"

    To komentarzy już nie wymaga...
    * * * * *

    Wkrótce potem "Ephoros" pozbył się mnie na stałe z S24... Bez żadnej informacji dlaczego...
  • @corylus :)
    Miłego popołudnia!
    Co do dowcipów - żartów to przypomniałeś mi inny autorze:
    "[...] ZARZĄDZANIE PIECZARKARNIĄ. Z góry sypiemy gnój - nawóz,
    a jak ktoś wyrośnie to...
    ŚCINAMY MU KAPELUSZ i "nie kliknie - kwiknie" :) ".

    Nie wiem do końca jak jest z Łażącym Łazarzem,
    ale zachował głowę :)))

    Pozdrawiam -"Niesforne Dziecię Gutenberga".
  • @jakk
    Znaczy kapelusz?
  • @carcajou
    //Poza tym wielu ludzi myśli tak jak Bocian lub podobnie, to tekst dla nich (nie w celu promocji NE) by mogli ujrzeć swoje myśli //

    po co glupi ma ogladac swoje mysli?

    Lepiej by oglądał mądre.

    My mamy tu ludzi zaskakiwac, zamiast pisać to co oni się już dowiedzieli od lewaków.
    Nie pomyślałeś o tym, że najwatrościowsze jest to, czego nie rozumiemy?
  • to jest chyba cios niżej pasa
    "Administracja ma swój plan na poprawienie smaku truskawek, ale on wcale nie jest kompatybilny z planem blogerów, którzy w większości uważani są za niegroźnych świrów."

    smak zależy chyba od tego do czego miało się dostęp, jakiś punkt odniesienia musi być, jakaś norma powszechnie uznana
    ja nie znam kuchni chińskiej, tajskiej, wietnamskiej, ja lubię jadać prosto
    ja smak truskawek poprawiam połową kubka 18% śmietany i sypię pół cukierniczki cukru
    gniotę to wszystko, miażdżę, a na koniec pożeram
    a moja kotka Zuzia cierpliwie siedzi i czeka, wie, że pańciu zostawi jej trochę słodkiej śmietany
  • @coryllus
    Szanowny Panie.

    Z pewnych ściśle określonych i bardzo konkretnych powodów nabrałem sporego zaufania do Pańskiego smaku, stylu i pomyślunku. Dlatego zupełnie nie rozumiem tego braku staranności, jaki zaprezentował Pan w komentowanej notce. Dysonans jest tak znaczny, że kładę go na karb.

    Otóż z jednej strony zapowiadając smaczny i stosowny dowcip czyni Pan istotne zastrzeżenie, mające na celu (i słusznie) zneutralizować ewentualne pretensje ludzi wrażliwych, których tutaj niemało.

    Natomiast z drugiej strony zaniedbał Pan umieszczenia podobnego zapisu w odniesieniu do notki Carcajou "PODZIĘKOWANIA ZA ROZBIJANIE RUCHU". Co więcej, sprawozdając myśli Carcajou podstępnie użył Pan zachęcająco-dźwięcznych fraz "notka pełna niezrozumiałych cytatów" czy "wyszydzenie oskarżeń". A dodatkowo okrasił Pan to wiele obiecującym zwrotem bezpośrednim, zakończonym pełną słodyczy tezą, iż jest to (notka Carcajou) "pomysł generalnie i całościowo bardzo idiotyczny."

    Przyzna Pan przynajmniej, że to dość lekkomyślne zaproszenie?

    Otóż informuje Pana, że tam byłem, przedarłem się chaotycznymi ruchami byle-szybciej, i mam do Pana pretensję. Bo czas to, Panie Maciejewski, pieniądz. Mogłem, bo ja wiem, poczytać w tym czasie toyaha, albo cokolwiek innego. A szukałem, niczym Koziołek Matołek, po szerokim świecie tego, co jest bardzo blisko.

    Zamiatam się piórami z niepłonną nadzieją, że będzie Pan w przyszłości uważniejszy.
  • @circ i corylus oraz inni :)
    "[...] najwartościowsze jest to, czego nie rozumiemy?".

    "[...] Znaczy kapelusz?".

    WZROST klikalności to pojęcie względne.
    Ja cenię sobie produktywność
    i trwały trend...
    Pomiędzy 50 a 150 (w porywach)!

    -"Niesforne Dziecię Gutenberga"
  • @esteban
    Senior, obiecuję.
  • @tfur-ja
    Tylko nie "napierdala" tercjarzu w grzbiet klejony.
  • @jakk
    Nie do mnie drogi panie Andrzeju z wicami o trwałych trendach. Mój blog jest póki co najtrwalszym trendem w całej ekranowej i salonowej blogosferze, od kiedy wyniósł się Toyah. Trwałe trendy? Ja tu nie widzę trwałych trendów, widzę chaos i niemożność.
  • @circ
    Wiesz, to nie tak. Wielu leśnych widzi NE jako dzieło szatana - to tekst dla nich.
  • @Dziękuje
    Powinieneś to częściej powtarzać, a Fiatowiec niech umieści tu swoje zdjęcie z zakrytymi paskiem oczami, w trakcie jakichś ręcznych robót, na które się tak często powołuje. To was z pewnością uwiarygodni.
  • @Dziękuje
    Chłopie, zrozum jak tu nie piszę o WSI, to ty o tym piszesz. Piszą o tym ludzie, którym nie podoba się czołówka NE, a jedyne co słyszą w odpowiedzi to oskarżenia o to, że zwariowali, albo zapewnienia, że Fiatowiec nie jest z WSI. To, skąd jest Fiatowiec, jest dalece bez znaczenia. Musisz to zrozumieć. On nie musi, bo on kończył uniwersytet życia, a to go zwalnia z dyskusji z kimkolwiek.
  • Autor
    Mały niuansik w twojej anegdocie:

    Ogrodnik:
    "Posypuję te krzaczki gównem, rozumie pan? Gównem, żeby potem lepiej smakowały !"

    Pacjent:
    Ja, wie pan posypuję truskawki cukrem, żeby lepiej smakowały, ale to podobno ja jestem pojebany.

    Zauważasz różnicę?? Pzdr
  • @Dziękuje
    w którym możemy przeczytać jak wiele polski robotnik pod pseudonimem "fiatowiec" -uczynił dla polskich robotników

    A zakłady FAP strajkują ,)...... bo fiatowiec pisze zamiast zajmować się sprawami pracowników (żart ;) Pzdr
  • @Dziękuje
    Wyłączam się, nie widzę możliwości kontynuowania dialogu.
  • @Dziękuje
    Zamykaj ważny program dla szefa, zamykaj.
  • @autor
    Nie czytam komentarzy pisząc ten. Bo po przeczytaniu notki mój drogi Coryllusie mam jedno pytanie.
    Komu wyrosną lepsze i smaczniejsze truskawki?
    Ogrodnikowi?
    Czy świrowi?
    Hmmmm, mam te parę swoich hektarów i jako żywo zawsze plony są lepsze i smaczniejsze jak się gówna podrzuci. U siebie nie u sąsiada.

    Na marginesie truskawek, to ja tylko współczuję administracji, że musi decydować co wsadzać na SG, a co nie. Mają chłopaki niezłą zabawę a może i czasami niezłego kaca. Nigdy wszystkich się nie zadowoli.

    Pozdrówka ;-)
  • @Lancelot
    "Mały niuansik w twojej anegdocie:..."

    To taka drobna przewrotność autora :)
  • @Dziękuje
    Już zamknąłeś swój ważny program? Szybko. Swoje podpuchy możesz wypróbowywać pod trzepakiem na osiedlu, bracie. Tam się znakomicie sprawdzą. My tu, my blogerzy, rozmawiamy w nieco innych rejestrach. A robotników to obrażamy przy tym wręcz notorycznie. Bez tego nie ma co zaczynać z nami dyskusji.
  • @coryllus @Dziękuję
    @Coryllus

    "Piszą o tym ludzie, którym nie podoba się czołówka NE" - w czołówce Nowego Ekranu pan często gości.

    @Dziękuję

    "...a grafik który dla niego pracuje 24 na dobę podobno służył w Legi Cudzoziemskiej..." - tak, służyłem w Legii Cudzoziemskiej (rotfl), a poza tym byłem jeszcze na planecie Melmak (serial Alf).

    Zapewne jeszcze się czegoś dowiem ciekawego o sobie ;)
    :)
  • @Fiatowiec
    Jedno pytanie; wierzysz w to, że załoga Fiat Auto Poland klika w twój blog w NE?
  • @Coryllus
    To jest świetny tekst, tyle, że ukazał się co najmniej półtora miesiąca za późno. Jak Pan sam widzi, nie został tu już prawie nikt z kim warto byłoby o nim dyskutować. Z Fiatowcem, Gallux i Dziękuję nie ma o czym gadać. Parę dni temu odeszli z NE Ewaryst Fedorowicz i Kokos26. Wymienieni wyżej trzej blogerzy nie są w stanie zastąpić nawet jednego z nich. To prawda, że w NE nie ma cenzury, ale też jest coraz mniej treści, które można by ewentualnie ocenzurować. Optymistyczne pokrzykiwania Carcajou niczego tu nie zmieniają. Podejrzewam zresztą, że mogą one w istocie być objawem ukrytej desperacji.
  • @coryllus
    "wierzysz w to, że załoga Fiat Auto Poland klika w twój blog w NE?" - a jakie znaczenie ma to kto klika / czyta blog Fiatowca, lub Pana?

    Ważne że ktoś czyta, milion odwiedzin u kogoś nie wynika z powietrza czy z tego że ktoś siedzi i sam sobie je nabija.

    Chyba dobrze nie rozgraniczać Czytelników na lepszych, gorszych, tych z FAP, , tych z "szałasów", i tych którzy zaliczają się do elity klasy wyższej.
  • @Mariovan
    "Na marginesie truskawek, to ja tylko współczuję administracji, że musi decydować co wsadzać na SG, a co nie. Mają chłopaki niezłą zabawę a może i czasami niezłego kaca. Nigdy wszystkich się nie zadowoli."

    Wiem jak to rozwiązać, nie? Ale po kolei.
  • @elig
    "Optymistyczne pokrzykiwania Carcajou niczego tu nie zmieniają. Podejrzewam zresztą, że mogą one w istocie być objawem ukrytej desperacji."

    Masz skłonność do podejrzeń, elig, ale to jest uleczalne.
  • @Fiatowiec&Coryllus
    To tak jak sojusz robotniczo-inteligencki ... ciężka sprawa :) Ale bez tego nie byłoby chyba Solidarności.
  • @Dziękuje
    A ty gadasz jak młody, energiczny nauczyciel wychowania technicznego w szkole podstawowej. Powiedz mi coś jeszcze o odwadze cwilnej.
  • @elig
    One są objawem ukrytej desperacji. Postawa zaś reszty panów to zaklinanie węża odpornego na hipnozę. W tych okolicznościach przyrody interes się zawinie bardzo szybko.
  • @Fiatowiec
    Nie wierny "Tomaszu" załoga FAP nie tylko klika w mój blog na nE, ale drukuje z niego artykuły i czyta na przerwach w tyskiej fabryce

    Jeśli to prawda, to czas w końcu wybrać emigrację. Gratuluję.
  • @Dziękuje
    Widzę, że projekt dla szefa definitywnie zamknięty. Elig jest znaną blogerką i jest tego samego zdania co ja. Reszta uciekła już dawno z NE, dzięki postawie takich jak ty.
  • @Fiatowiec
    Jasne dobry produkt sam się sprzedaje. Na przykład samochody fiat, one sprzedają się świetnie same, bez reklamy, bez niczego. Każdy kto w Polskce chce kupić samochód od razu pędzi do salonu fiata. Nie mam zamiaru cię obrażać, dlatego skończę już tę polemikę.
  • @coryllus
    może to zasługa mocnej błony dziewiczej? ;)
    Potem będzie już szło, o!
    PS
    Wpis super i SUPER kawał z truskawkami na deser!!!
    Ukłony
  • @Dziękuje
    Dziękuję pozwie coryllusa? Nieźle. Jeden powiedział, że tamten źle i głupio pisze, a ten drugi zaczął go straszyć sądem. Chyba sąd koleżeński w FAP to przyjmie.
  • @krzew
    Przestań. To jest właśnie burleska.
  • @krzew
    Dzięki za wiaderko wody.
    Wreszcie ciszy kilkanaście minut.
    Mogę pochwalić Coryllusa.
  • @coryllus
    Ciekawy artykuł.
    Jedno mnie nurtuje, wymieniona została Ciri,
    (miast Kowala mamy w NE posła Czarneckiego, Fiatowca, Ciri i Alefa)
    czy nie chodziło o kogoś innego o podobnym nicku?
    Pozdrawiam serdecznie!
  • @Tomasz A.S.
    Nie chodziło.

    http://carcajou.nowyekran.pl/post/18653,podziekowania-za-rozbijanie-ruchu
  • @coryllus
    O co ci chodzi? Fiatowiec jest be bo jest bardziej rozpoznawalny niż ty? Czy musisz się chwytać tego rodzaju metod żeby wypromować swoje książki? Aż tak źle z dystrybucją? Czy może stwierdziłeś że antyreklama to też reklama, ale mówię ci , masz złego doradcę od PR - zmień go!
    Zazdrość nie jest dobrym doradzą.
  • @Tolka
    Twoja przenikliwość zwala z nóg.
  • @Tomasz A.S.
    Łoł, ale śliczna nawalanka!
    Tak dla porządku:
    Fiatowiec > 620 wejść na notkę, Coryllus > 1355/notkę.
    Ot, dla rozjaśnienia obrazu. Matematycznie, rzec by można...

    Poza tym okropnie mi się spodobał dzisiejszy wpis Opary (jedynka SG), o
    „pożytecznych idiotach", "...stosujących rozmaite populistyczne hasła np. o dekomunizacji, lustracji."
    NE zaiste staje się coraz bardziej wyrazisty :))
  • @carcajou
    Nawet ewentualne uleczenie mnie nie rozwiąże żadnego z problemów Nowego Ekranu :)))
  • @Dziękuje
    Mam nadzieję, że robi Pan lepsze pasy bezpieczeństwa niż wpisy w blogu. Od tych pasów może czasem zależeć ludzkie życie, od Pana notek i komentarzy na szczęście nie.
  • @coryllus
    Nie jestem tego pewna. Jako niszowy portal typu kontrowersje.net może to przetrwać długo. Utrzymanie bieżące takiej witryny to wydatek rzędu 600-1000 zł miesięcznie.
  • @Dziękuje
    Nie mam zamiaru rekomendować ci moich książek. Nie kupuj ich i nie czytaj. Nie są dla ciebie. Nie masz szans na ich zrozumienie.
  • @elig
    Ale utrzymanie takiego portral - tuż przed zgonem nie jest nikomu potrzebne.
  • @coryllus
    Zawsze znajdzie się grupka maniaków, którzy będą opowiadać o sobie nawzajem, jacy to są wspaniali. Dokładnie tak, jak Dziękuję i Fiatowiec powyżej.
  • @coryllus
    "tuż przed zgonem nie jest nikomu potrzebne."

    Może to jest portal medyczny ? Psychodramy i te rzeczy? :)
  • @eska
    Być może;-)
  • @Dziękuje
    Właśnie o tym. Jest milion - fajnie, będzie drugi, będzie jeszcze lepiej :). A więc kogoś interesują wpisy Fiatowca.
  • @Fiatowiec
    Tu - ma Pan 286.670 przy 462 postach.
    Ja mam tu - 49.006 przy 53 postach.
    Średnia u mnie 924/notkę, a nie piszę notek już ponad miesiąc (z jednym wyjątkiem).
    Matematyka nie kłamie...
  • @Fiatowiec
    A w ogóle to świetnie nawozisz te swoje truskawki, ale my wolimy ze śmietanką.
  • @Fiatowiec
    Ale kogo, poza Pana sympatykami, obchodzi, gdzie i co Pan zamieszcza?
    Coryllus ma swoje zdanie o Pańskich wpisach i wolno mu.

    A Pan, zamiast się szarogęsić na cudzym blogu, może co najwyżej wyrazić swoje desinteresmant jego opinią.
  • @Fiatowiec
    Reklamuję swoją stronę ponieważ jest znakomita i znajduje się na niej mój sklep z moimi książkami i książką mojego znajomego. Książki te pragnę sprzedać w jak największej ilości egzemplarzy. Działalność tę będę kontynuował. A ty myślałeś, że po co reklamuję swoją stronę? Żeby podrywać dziewczyny?
  • @Fiatowiec
    Napisałem ten tekst po to, żeby ci pokazać jak się robi klikalność na blogu. Bynajmniej nie w ten sposób, że przerzuca się tu jakieś ramoty z Newsweeka.
  • @Dziękuje
    Jasne "słodkie pierdzenie przy kawce", a ty jesteś poważnym dyskutantem. Piszczysz tu od rana o tym jak to cię skrzywdzono zarzucając ci nędzne pisanie i obniżanie wartości portalu. To jest cała twoja dyskusja.
  • @Dziękuje
    Ty w ogóle rozumiesz co się do ciebie mówi?
  • @Dziękuje
    Czynnego nonsensu? Pawikiem? Dres? Żonę tuliłem? Blada? Pewnie od tego twojego tulenia. Odstaw te grzyby bracie bo ktoś w końcu doniesie.
  • @Dziękuje
    Słabo już widzę z tobą.
  • @Dziękuje
    Tak właśnie myślałem, że w krańcowej bezradności dojdziesz w końcu do ciot. To jest typowe. Jak ktoś prymitywny nie rozumie argumnetów zaczyna wymyślać intelokutorowi od ciot. Intelokutor to inaczej rozmówca. Tak dla przypomnienia i porządku piszę.
  • @Dziękuje
    Tak nędznie płacą w tym FAP, że musicie się składać?
  • @Dziękuje
    Oderwij się na chwilę od "dziękuję" i zachęć gości do poparcia tego:

    "Wyprzedźmy Tuska! Zawalczmy o dyskusję na temat stanu polskiej demokracji na forum PE jeszcze przed jego przemówieniem inauguracyjnym!"

    tu: http://antonioiwaldi.nowyekran.pl/post/18844,wyprzedzmy-tuska-zawalczmy-o-dyskusje-na-temat-stanu-polskiej-demokracji-na-forum-pe-jeszcze-przed-jego-przemowieniem-inauguracyjnym

    To naprawdę ważna i pilna akcja.

    Z góry dziękuję i

    Pozdrawiam
  • @coryllus
    Wielka pomyłka!
    Prośba kierowana do Ciebie została pomyłkowo wysłana do niejakiego "dziękuję", co stanowi niezasłużoną przezeń nobilitację.
    I'm so sorry, Dear Coryllus!
  • @elig
    Ja postaram się rozwiązać jeden - może wystarczy na jakiś czas.
  • @carcajou
    A może Pan poprze akcję "Wyprzedźmy Tuska! Zawalczmy o dyskusję na temat stanu polskiej demokracji na forum PE jeszcze przed jego przemówieniem inauguracyjnym!", np. przez powielenie tekstu i rozesłanie go gdziekolwiek się da, skoro nie może zawisnąć na NE w widocznym miejscu?

    Pozdrawiam
  • @antonioiwaldi
    administarcja@nowyekran.pl - czasem skutkuje, trzeba pozyskać sojuszników i zasypać mailami admina. By być skutecznym trzeba budować własne lobby.

    Akcja? Wolę zdecydowanie to, co zrobiłeś ostatnio.
  • @ll
    Czytam Was Panowie, jak dyskutujecie. Mam teraz problem, gdyż rano zerknęłam na post Coryllusa [wiadomo, wszyscy lubimy czytać o blogowaniu, czyli o tym, co jest nam bliskie], później wybyłam z neta.
    Po powrocie [jak widać, nocą] już zapomniałam, o czym napisał autor, jednak zaczęłam czytać komentarze.
    Zapomniałam jednak nie do końca, bo jakoś zakotwiczyło mi się, że chodzi o to, kogo się ‘promuje’, na SG i jak to wpływa na poczytność naszego wspólnego NE [potwierdzają mi to komentarze].
    Wspólnego, dlatego, że założyliśmy tu konta.
    Mało mamy wspólnego, jeśli chodzi o nasze zainteresowania i sprawy, które chcemy tu przekazywać, poruszać, dzielić się.
    Dla każdego z nas ‘nasza sprawa‘ jest ważna, naprawdę ważna, bez krytyki i pejoratywnych skojarzeń to piszę.
    Moim zdaniem, dlatego są tu tzw. zakładki, które powinny wprowadzić, jaki taki kierunek naszych zainteresowań piśmienniczych [i czytelniczych, dla czytających nas].
    Już nie mam siły analizować tekstu autora, a odnoszę się tylko do dyskusji pod nim.
    Jeśli mogę, to proszę, apeluję, uznajmy prawo każdego z nas do pisania, o czym i jak chce.
    Nie porównujmy naszego świata myśli i działań z innym światem, odległym od naszego, jednak wcale nie lepszym, czy gorszym.
    Wyjdźmy z tych manowców i SG zostawmy Administracji w jej różnorodności.
    Możemy się ew. ‘poszarpać za czupryny’ za jedynki w zakładkach;)

    wszystkim :)
  • @Dziękuje
    Miauki ten Królik jakiś,
    ściągnij większego mocarza
    pozdrawiam
  • @Dziękuje
    Znakomita opinia, niech ją sobie bloger Królik powiesi nad łóżkiem. A skoro Brtakowski to wszystko jasne, jesteście z Gazety Wyborczej. Ty i Fiatowiec i ten cały Królik.
  • @rip LunarBird CLH
    Fiatowiec jest w tym tekście wymieniony raz, a Krawczyk Radosław chyba z pięć, ciekawie pojmujecie drodzy proporcje. No i ten tekst nie jest wbrew waszym sugestiom o Fiatowcu. Na to sobie Fiatowiec nie zasłużył i nigdy nie zasłuży.
  • @rip LunarBird CLH
    Czyli salon wygrywa dzięki Migalskiemu, a wcześniej wygrywał dzięki Leskiemu?
  • @coryllus
    Przeczytaj proszę, pocztę na PW.
  • @Dziękuje
    "Kiedyś dawno temu nazwałbym Cię Lamusem , lecz odstępuje od tej nazwy bo teraz noszą oni miano frajerów, ciot ."

    Przestań już szczekać klakierze. Przyleciałeś tu klakę robić koledze i jeszcze krzyczysz o tym w stosunku do innych? Cóż za wyrafinowana obłuda.
  • @Dziękuje
    "I nie płacz kupimy Ci z Fiatowcem hechłacz"

    Zróbcie zrzutkę na Fiatona.
  • @Ciri
    Nowy Ekran to wolna platforma medialna, mająca podawać newsy, informacje tego co się na świecie dzieje, w jak najbardziej rzetelnej postaci.

    Naprawdę?! Pierwsze słyszę. Dzięki, że mnie oświeciłaś. Myślałem, że to platforma blogerów, w dodatku prawicowych.
  • @carcajou
    ja w sumie ciebie lubię, bo jesteś czysty i pokorny.
    Usiłujesz przynajmniej zrozumieć. To czesto lepsze niż erudycja, a nawet pomniejsza mądrość.
  • @Dziękuje
    Fiatowiec jest bardziej związkowcem niż robotnikiem....więc o godności związkowca mówisz, czy robotnika?
  • @elig
    spoko elig. Dopóki jest wolność pisania, dopóty będą napływać ludzie.

    Ja tam wierzę w Ekran, mimo wszystko.
  • zgadzam się tu z coryllusem ze wszystkim.
    Na SG promowany jest niechcący lewacki mental i sprawy nieistotne. Robi to wrażenie kompletnego pogubienia.
  • @circ
    No to mam certyfikat ! Jak mnie kto zwyzywa od agentów wyślę go do ciebie na rekolekcje :)
  • @rip LunarBird CLH
    Piszę, bo akurat mam ochotę czymś się z ludźmi podzielić, wot cała tajemnica.
    Czy do tego potrzebny jest NE, a np na murze to nie łaska, żeby już nie napisać, że w kiblu.
    Można komuś nasrać za przeproszeniem w ogródku i uważać, że się z nim czymś podzieliło. No, nie?
  • @Ciri
    Jedna drobna uwaga - samo założenie tego wpisu jest błędne, a więc i wnioski z niego wyciągnięte są guzik warte, więc polemizować z nim nie będę. Na zasadzie logiki matematycznej ... znawcom dokończyć nie muszę.

    A kto to znawca? Gdybyś mogła dokończyć (jeżeli umiesz) to może dałoby się polemizować. A tak to zwykła manipulacja znana z GW, która z braku argumentów każe spuścić interlokutora do sedesu, zanim dyskusja się rozpocznie.
  • @circ
    Skąd masz taka pewność, że niechcąco. Masz jakieś dane na ten temat? Czy po prostu wierzysz?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031