Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
510 postów 3373 komentarze

baśń jak niedźwiedź

coryllus - światło szeleści, zmawiają się liście na baśń co lasem jak niedźwiedź się toczy

Kto się zakochał w Marcie Kaczyńskiej

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

 Ponieważ mamy dzień kobiet, o czym wszyscy, w tym kobiety wolą nie pamiętać, bo kojarzy się owo święto ze złamanym goździkiem i parą rajstop, postanowiłem napisać coś o kobiecie, którą media i blogerzy interesują się dziś najmocniej. O Marcie Kaczyńskiej.


 

Mamy oto panią Martę, która założyła sobie bloga i coś tam na nim pisze, mamy jej rodzinę, jej męża, dzieci i stryja i do tego wszystkiego media, które postanowiły tę grupę spokrewnionych ze sobą osób w jakiś sposób skłócić lub podzielić. Tak to wygląda z punktu widzenia obserwatora zewnętrznego i jest oczywiście najczystszym z idiotyzmów jakie mamy obecnie przed oczami. Media bowiem, a także by – blogerzy – nie mamy żadnej wiedzy na temat relacji jakie utrzymują pomiędzy sobą wymienione osoby. Wszystkie więc materiały prasowe i telewizyjne dotyczące rodziny Kaczyńskich opierają się na plotce, pomówieniu lub projekcjach umysłów i serc. Tym ostatnim wariantem, chciałbym – bo to prawda, dzień kobiet – się dzisiaj zająć.


 

Marta Kaczyńska jaka jest każdy widzi. Jest to osoba, na którą wiele osób zwróciło by uwagę, ale myślę, że równie wiele przeszłoby obok pani Marty obojętnie. Nie ma w tym niczego dziwnego i niestosownego. Poprzez jednak swój niełatwy los i obecność w świadomości większości Polaków stała się Marta Kaczyńska obiektem pewnej szczególnej adoracji. Natura tego jest złożona, na poły uczuciowa, ziemska i rozpoznawalna (celowo używam tego słowa, żeby nie użyć innego ), na poły religijna. Jest bowiem Marta Kaczyńska także symbolem tego co się w Polsce wydarzyło w ciągu ostatniego roku. Mamy jednak dzień kobiet i porozmawiajmy o tym, o czym napisałem na początku – o sprawach przyziemnych.


 

Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że nakręcanie przez media krytyki pod adresem Marcina Dubienieckiego ma wywołać w wielu sercach, bo o serca wszak nam dziś chodzi, pewien szczególny rodzaj emocji, ukłucie można by rzec. I co najgorsze – daje się to zauważyć – efekt ów jest osiągany. Tacy jak ja – byli doradcy seksualni kolorowych tygodników – rozpoznają ten stan bez pudła. Nie oszukacie mnie. Jesteście po prostu zazdrośni o Martę Kaczyńską. Jej mąż zaś jest ku temu pretekstem podsuniętym w najbardziej prymitywny i szyderczy sposób przez przekaziory.


 

Nikt nie ma pojęcia czy Marta Kaczyńska będzie politykiem, czy jej mąż będzie ją reprezentował, a jeśli ta to dlaczego, a jeśli nie to również dlaczego, co powie Jarosław Kaczyński na to wszystko. To są kwestie nie do wyjaśnienia dla konsumenta treści medialnych. Pozostaje jednak rzecz ważniejsza niż treści – obraz. Marcin Dubieniecki podobnie jak nie tak przecież dawno Lech Kaczyński fotografowany jest w takich pozach i sytuacjach, by każdy żyjący w Polsce wrażliwiec, który ma kłopoty z nawiązaniem jakichś relacji z kobietami, nie miał wątpliwości, że to cwaniak, zimny drań, człowiek nie szanujący niczyich uczuć, szczególnie tych delikatnych. I ludzie po raz kolejny, nie wiedząc nic na temat Marcina Dubienieckiego, nie mając pojęcia kim on jest naprawdę budują w sobie tę piramidę głupstwa. Po to tylko, by potem całymi miesiącami polerować jej powierzchnie. Marta zaś, prawie zawsze fotografowana jest w pozie rannego łabędzia, w dodatku czarnego – cóż za egzotyka!


 

Chłopaki. To dziecinada. Nie dajcie się wpuszczać w maliny i nie piszcie głupstw. To nie wasze sprawy.


 

Powie ktoś; nie piszcie głupstw? A tobie cwaniaku wolno pisać? Już trzeci albo czwarty tekst o Marcie smarujesz. Czemu? Gadaj tu zaraz. Otóż ja kochani chciałbym – mając w pamięci tę nędzną rozmowę braci Karnowskich – w tym całym tygodniku pod dziwnym tytułem – pogadać z panią Martą i umieścić ten wywiad tutaj. A innego sposobu prócz nagabywania jej na blogu, póki co nie mam. To wszystko. Naprawdę.

KOMENTARZE

  • coryllus
    Ten tekst musi być na N.
    Serdecznie posdrawiam
  • @antonioiwaldi
    Wiezorem.
  • errata
    Oczywiście miało być 'pozdrawiam'.
    A tekst - koniecznie dzisiaj!
  • coryllus
    Teraz, już, wszak to dzień 8. marca!
  • @coryllus
    A mnie te niewyszukane napaści na Marcina Dubienieckiego i pośrednio na Martę Kaczyńską przypominają sprawę wicemarszałka Sejmu Andrzeja Kerna i jego córki Moniki , którą 15 lat temu wałkowały wszystkie media (przypomnienie tutaj http://www.rp.pl/artykul/60498.html ). Sprawę, która doprowadziła do jego politycznej śmierci. I podobnie jak tamta sprawa pokazuje całą nędzę naszych „wolnych i niezależnych” mediów.
  • @pradziadek
    Jest wiele emocji, które można w ludziach budzić. Oni sięgają po najbardziej tandetne. A ilu się na to łapie.
  • Kto się zakochał w Marcie Kaczyńskiej
    Nie rozumię tej "dyskusji" wokół osoby Pani Marty.
    'Idzie do polityki" ? -

    Każdemu w Polsce przysługuje -"bierne prawo wyborcze"!

    "nie zadlądając w zęby" - ma latka przewidziane ustawą .
  • @Harcerz
    Dyskusja jak dyskusja. My tu uważamy, że powinna być mocniej obecna w polityce, przynajmniej ja i wielu komentatorów, choć nie wszyscy. Nie podoba nam się nadawanie tej dyskusji tonów emocjonalnych z najniższej możliwej półki. O tym jest ten tekst.
  • @Coryllus
    Bardzo dobrze, że to napisałeś. Sam próbowałem, próbowalem... jednak nadmiar złości mnie paraliżował.
    Uważam, że takiej agresji przeciwko jednej rodzinie nie było od czasu, gdy próbowano odebrać dziecko marszałkowi Kernowi.
  • @toyah
    No, napisałem. Pradziadek myśli tak samo jak Ty, że to jest sprawa kalibru Kerna. Jak się domyślasz trywilny nieco charakter tego tekstu ma swój cel, a raczej kilka celów. Jeden już osiągnąłem - udało mi się nie dostać do pierwszej czwórki, co tylko potwierdza moje najgorsze obawy, towarzyszące mi od niedzieli. Inne cele związane z tą notką osiągnę w ciągu dnia, mam przynajmniej nadzieję.
  • @t-rex
    Dubieniecki to po prostu współczesne wcielenie Antoniego Pochronia z powieści "Dzieje grzechu". Muszę kiedyś opisać tego Pochronia, bo jest po prostu świetny.
  • coryllus
    "udało mi się nie dostać do pierwszej czwórki, co tylko potwierdza moje najgorsze obawy, towarzyszące mi od niedzieli."
    Zabrzmiało to tajemniczo i złowrogo...
  • @latinitas
    Myślę, że jest gorzej. Myślę, że te nazwiska są już tak dalece niepopularne, iż trzeba je nadmuchiwać żeby ktokolwiek zwracał na nie uwagę. Pozdrawiam
  • @t-rex
    Ale Pochroń to najbardziej zabawna postać w polskiej literaturze.
  • @antonioiwaldi
    Bo to jest złowrogie, choć wcale nie tajemnicze.
  • @t-rex
    Panowie mają literackie skojarzenia: Żeromski, Nałkowska... Ja też mam - jak widzę to co wyprawia się w mediach, to przychodzi mi do głowy ten fragment napisany przez Aleksandra hrabiego Fredrę:

    Wszystkie chu*e, z całej siły
    Na królewnę uderzyły.
  • @Mr.White
    Coś w tym jest.
  • W najwyższych władzach winni być ludzie
    o wielkim duchu, umyśle i charakterze. Forma jest sprawą drugorzędną.
  • @coryllus
    "Pradziadek myśli tak samo jak Ty, że to jest sprawa kalibru Kerna"
    To jest skojarzenie, które nasuwa się nawet dzieciom. Wyobraź sobie, że podsunął mi je wczoraj mój syn, który podobnie jak Ty "wszędzie węszy bandytów" i jest odporny na takie prymitywne manipulacje. Ciekawe że znacznie starsi od mojego syna "dziennikarze" jeszcze się zachłystują takimi tematami.
  • @circ
    A co to niby miało być?
  • @coryllus
    Jak idzie o te wspomniane przez Ciebie czwórki, coś mi to przypomina. Jakoś głupio.
  • @pradziadek
    Oni są nimi karmieni, znalezienie tematu samemu nie wchodzi w grę i może być źle odebrane przez karmiących.
  • Drodzy Admini!
    Dlaczego nie wyeksponowaliście tego tekstu?
    Czy naprawdę nie dostrzegacie szansy na promocję Ekranu dzięki autorowi, który wyraźnie pisze, że chciałby „pogadać z panią Martą i umieścić ten wywiad tutaj.”
    Taką okazję marnować, no nie...
  • @antonioiwaldi
    Coś mi się wydaje Antonio, że nie rozumiemy priorytetów, no ale nic. Zachowajmy spokój.
  • @toyah
    Prawda? Klimat znajomy.
  • @t-rex
    No właśnie, miało nie być ingerencji - to co zdobywa popularność jest pokazywane. Wiszę na dole od rana, mam 30 komentarzy, i ponad 600 odsłon, dwa razy więcej niż tekst o Marcie, który był na samej górze. To jak to jest z tymi ingerencjami? Są czy ich nie ma? A może dotyczą tylko niektórych. Nic to, ja i tak będę miał odsłony i komentarze. Niech się inni martwią. A Pochroń jest po prostu super; gwałciciel, degenerat, zbrodniarz, wielokrotny morderca gustujący w niewinnych panienkach. Niezły gość.
  • @antonioiwaldi
    widzę, że apel o ekspozycje tego tekstu wywiera wpływ wręcz przeciwny. Coraz trudniej go znaleźć.
    Pozdrawiam
  • @Coryllus
    "Otóż ja kochani chciałbym [...] pogadać z panią Martą i umieścić ten wywiad tutaj." - pomarzyć dobra rzecz, ale jak to mawiał Mark Twain "dobry los nie jest przyjacielem bezczynnych". Zatem do dzieła! Ja też chętnie przeczytam wywiad z Martą Kaczyńska mistrza Coryllusa!

    Tymczasem można przeczytać ciekawe zestawienie pokazujące głębię opisywanych tutaj obrzydliwych medialnych manipulacji:
    http://my-bydlo.nowyekran.pl/post/5700,audyt-kancelarii-prezydenta-l-kaczynskiego
  • @coryllus
    "Wiszę na dole od rana, mam 30 komentarzy, i ponad 600 odsłon, dwa razy więcej niż tekst o Marcie, który był na samej górze." - żalisz się? Może admin po prostu uznał, że warto też wypromować kogoś jeszcze? Sam przecież stwierdziłeś w tym samym komentarzu, że "Nic to, ja i tak będę miał odsłony i komentarze." - więc o co chodzi? Jakaś obawa przed konkurencją?
  • @coryllus
    Widzisz, głupi leniu? Chciałbyś wszystko dostać na tacy. A tu trzeba działać.
    Dziękuj Bogu, że są jeszcze ludzie życzliwi.
  • "Z pozoru tylko dziennikarze, a tak naprawdę [są to] ‘Polityczni kontrolerzy granic polskiej transformacji."
    * * * * *
    O tej specyficznej, nienormalnej sytuacji w mediach PRL-bis mówi film "Media III RP". W filmie tym pada znakomite określenie Cezarego Michalskiego opisujące znaczną część mediów: "Z pozoru tylko dziennikarze, a tak naprawdę [są to] ‘Polityczni kontrolerzy granic polskiej transformacji. Oni namaścili Kwaśniewskiegi i oni go we wszystkich sytuacjach ratowali."[iii]

    I tak jest z tymi bolszewickimi demiurgami transformacji do tej pory... Swoich namaszczają i ratują, innych niszczą. Przykłady takich działań można mnożyć w nieskończoność.

    To oznaczać może wyłącznie jedną rzecz… To znaczy, iż dla michnikowszczyzny oraz cyngli i janczarów GW, czyli tak samo jak i postsowieckiej agentury w PRL-bis — polskie patriotyczne oraz katolickie elity są warte jedynie ich nienawiści. Można powiedzieć, iż wręcz bolszewickiej nienawiści...[iv]

    ________________
    Więcej o postbolszewickiej nienawiści PO: Zbrodnicza nienawiść do PiS establish-mętów w PRL-bis, cz. I; http://salski.nowyekran.pl/post/5811,zbrodnicza-nienawisc-do-pis-establish-metow-w-prl-bis-cz-i

    O filmie "Media III RP":
    zob.: "Nie widziałem tego" - "Media III RP" - seria nieopublikowana, http://www.youtube.com/watch?v=VW2THHW84bs&feature=player_embedded#at=35.
  • @coryllus
    Widzisz? Uderz w stół - nożyce się odezwą. Znowu odezwał się przedstawiciel admina - spec od kindersztuby.
  • @t-rex
    PAC! I po krzyku ;-)
  • @Igor Czajka
    Tak, przed tobą.
  • @toyah
    Bez życzliwych ani rusz
  • @Andy-aandy
    Coś koło tego?
  • @pradziadek
    Więc myślisz, że on...;-) Naprawdę?!!!!
  • @t-rex
    Nie, no co ty admini to złote chłopaki. Niezastąpione w przeciwieństwie do autorów.
  • @Igor Czajka
    Patrzcie państwo, patrzcie! To Ty jesteś tu adminem? I to jeszcze takim, który nie umie się powstrzymać przed osobistymi wybuchami.
    Rozumiem. I w tej sytuacji skromnie oświadczam, że aby się w przyszłości nie narażać na ten rodzaj protekcjonalizmu w stosunku do mojej osoby, pozwolę sobie się stąd oddalić. W końcu Salon24 mam już za sobą.
  • Kto się zakochał w Marcie Kaczyńskiej?
    Choćby taki ... ja. Tak ciut, ciut.
  • @Igor Czajka
    Drogi Panie.
    Patrząc z boku na to co Pan tutaj na nE robi ,wydaje mi się,że masz Pan paskudny charakter,
    ciągle szukasz Pan zaczepki,zamiast grzecznie i z kulturą dyskutować jak inni.Nie rozumiem tylko jak można pogodzić talent rozumnego i twórczego składania zdań w języku polskim i jednocześnie być takim zaczepialskim,a czasem nawet niekulturalnym.
    Proszę ,aby Pan pamiętał,że jak się idzie do kogoś w goscie,to nie przystoi osobie kulturalnej obrażać gospodarza.
    Dziękuję i pozdrawiam
  • @toyah
    Nie odchodż proszę.
  • @toyah
    Proszę, nie!

    Ja (z coraz większym trudem) tłumaczę sobie, że NE jest na razie w wersji BETA i że niebawem wszystko się zmieni, nawet tacy admini w wersji ALFA.
  • @t-rex
    Ja oczywiście rozumiem Twoje stanowisko, jednak proszę, zrozum i mnie. Ja jestem zbyt stary, żeby tu konkurować z jakimiś pryszczatymi. I to w dodatku z pozycji petenta.
  • @t-rex
    Zobaczymy co powie Łazarz. Na razie jest tak, że sytuacja w której jakiś dupek traktuje akurat Coryllusa jak przybłędę, jest dla mnie upokarzająca ponad miarę.
  • @All
    Dziwne są te prośby o pozostanie kierowane do Toyaha. Dla równowagi może również apel do pana Czajki, tyle że, tak to nazwijmy omownie, o przeciwnym wektorze. Trudno uwierzyć, żeby administrator, którym pan Czajka podobno jest, zachowywał się jak rasowy troll. Opanuj się pan.
  • po prostu Marta Kaczyńska ma to coś
    nawet na zdjęciach "rzuca urok", jest prawdziwa, nieupozowana, trochę za smutna, ale wszyscy przecież znamy główną przyczynę Jej smutku, to tragiczna śmierć Rodziców
    co nas nie zabije, to nas wzmocni, tego też życzę Marcie, żeby wyszła z tej sztucznej mgły jeszcze silniejsza
    wywiad z Martą Kaczyńską jak najbardziej potrzebny, bo tu są jej przyjaciele
  • @kamiuszek
    Z p.Czajką nie bardzo jest o czym rozmawiać.

    Wyjaśnię dlaczego prosiłem Toyaha o pozostanie. Czytam i tak na http://toyah1.blogspot.com/, bo tam jest całość, ale tu jest dużo wygodniej komentować.
  • @Czajka ...
    nie lubi być traktowany per noga i nie ma barokowego poczucia humoru, ale jest OK. Chyba nie do końca rozumie na czym polega to "coś" co różni jego teksty od tekstów Toyaha, czy Coryllusa - stąd być może rozdrażnienie. Dolewanie oliwy do ognia nie jest wskazane, a poczytni autorzy powinni mieć więcej luzu - wszak to oni są poczytni, a adminów jest 4.
  • @Mr.White
    Blog Toyaha znam dobrze i bardzo cenię.
  • @carcajou
    "Czajka ... jest OK"
    A po czym to poznać? Zna Pan jakieś kryteria?
  • @t-rex
    toyah.pl to tylko ramka, w której wyświetla się toyah1.blogspot.com tak więc można przyjąć, że to jest dokładnie to samo.

    Mógłbym Panu to wyjaśnić dokładniej, ale zapewniam, że nie chce Pan znać szczegółów technicznych.
  • @carcajou
    Czajka nie jest OK, skoro nie rozumie podstawowych spraw. Jest tu adminem i przez to wolno mu mniej a nie więcej niż pozostałym tak samo jak kelner w dobrym lokalu nie ma prawa do pewnych zachowań niezależnie od tego jak zachowują się goście. No chyba że wzorcem dla IC jest kelner z czasów PRL.
  • @carcajou
    A kto tej oliwy dolewa?
  • @toyah
    1) Ja nie decydowałem o dzisiejszej pozycji Coryllusa na SG NE.

    2) Jakie mają znaczenie moje ew. związki z Ekranem? Zabrakło argumentów, że potraktował mnie Pan jak media Dubienieckiego?

    3) Ja ani Pana, ani szanownego Coryllusa, nie nazywałem dupkiem i nie odnosiłem się do żadnych atrybutów wyglądu fizycznego, czego w ferworze emocji nie udało się uniknąć Panu.

    4) Nie skomentowałem także wielu innych ubliżających insynuacji, które pojawiły się na blogu zarówno Pana jak i Coryllusa.

    5) Jeśli będę powodem do oddalenia się Pana z NE to oczywiście będzie mi przykro, gdyż po raz kolejny okaże się, że jakieś domniemane koneksje i powiązania mają większy wpływ na rzeczywistość niż racjonalna argumentacja.

    6) Absolutnie obojętna jest dla mnie opinia tych wszystkich komentatorów, którzy nie odnosząc się do żadnych konkretnych przykładów, bądź przypisują mi najprzeróżniejsze intencje, bądź dokonują radykalnych ocen, zbyt blisko jak dla mnie korespondujących z różnego typu uprzedzeniowymi nagonkami.

    7) To już był naprawdę mój ostatni komentarz na blogu Coryllusa. Złamałem daną dawno temu obietnicę i fakt, iż była ona dana na Salonie 24 niczego nie zmienia. Więcej też nie skomentuję bloga Toyaha. Także możecie być drodzy autorzy spokojni o swoje ego.

    Pozdrawiam.
  • @Łażący Łazarz
    Nie skomentuje Pan zachowań administratora NE?

    To NIE jest zwykła pyskówka między blogerami, którzy nie powinni mieszać do niej NE, tak samo jak i NE nie powinien się do niej wtrącać.
  • @pradziadek
    Widziałem, rozmawiałem ...
  • @coryllus
    Każdy po trochu, jeden mniej drugi więcej - ja nie będę dolewać i wskazywać. Po prostu uważam, że Czajka jest OK, choć już mnie z dwa razy doprowadził do pasji.
  • @t-rex
    "chyba lubi, przecież sam się prosi."

    Napisałem co o tym sadzę, nie?
  • @Mr.White
    Ale jest też blogerem. Nie pisze jako admin (pod kontem admina) tylko jako Igor Czajka. Wolno mu dokładnie tyle samo co innym - po mojemu.
  • @coryllus
    OK - znaczy swój chłop.
  • @Igor Czajka
    Jest dla mnie bez znaczenia, czy to Pan, czy kto inny ustala porządek wpisów na Ekranie. Efekt jest wciąż ten sam. Nawet nie chodzi o to, że Pan parę dni temu (wtedy byłem jeszcze stosunku do Pana grzeczny) ubliżył mi mi, porównując mnie do Michnika. Chodzi wyłącznie o Pański komentarz do Coryllusa: "pomarzyć dobra rzecz, ale jak to mawiał Mark Twain 'dobry los nie jest przyjacielem bezczynnych'. Zatem do dzieła! Ja też chętnie przeczytam wywiad z Martą Kaczyńska mistrza Coryllusa!", o jego zawartość merytoryczną i ten skandalicznie protekcjonalny ton. No i o to, że będąc administratorem Ekranu i ukrywając ten fakt, prowadził Pan tu przez kilka minionych dni swoje interesy. A więc też o to, ze nagle po zaledwie paru tygodniach istnienia Ekranu, dzięki swoim administratorom - w tym Panu - Ekran zaczął niebezpiecznie przypominać Salon24.
  • @Igor Czajka
    jakim słowem określamy człowieka, który łamie dane słowo? wiarołomca

    a tak poza wątkiem osobistej niechęci
    zaobserwowałem to już na s24, te wyrazy niezadowolenia ze swojej pozycji na SG, oraz oburzenie, że ktoś, kto zdaniem autora oburzenia, nie jest godzien posiadać nawet komputera, "dostał jedynkę na SG"
    filozoficznie westchnąwszy, że jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził, wzywam strony do upamiętania się
    po co składać deklaracje bez pokrycia, skoro prawo do oceny i wyrażenia swojej opinii, to podstawa demokracji blogerskiej? można i należy pisać, jeśli ma się coś ciekawego do powiedzenia, a personalne wycieczki należy zostawić na boku, bo to nie jest nikomu potrzebne i niszczy dyskusję
    piszę i czuję banalność mojej wypowiedzi, ale tak to wg mnie wygląda
    powiększanie przez umniejszanie (siebie)
  • @carcajou
    "Widziałem, rozmawiałem ..."
    Stwierdziłem? Pytałem o kryteria. Przyznanie komuś patentu na bycie OK wymaga uzasadnienia, a nie odwoływania się do obyczajów Juliusza Cezara. Nie ma Pan żadnych innych argumentów? Szczerze mówiąc, nie dziwię się.
  • @carcajou
    No i tu się różnimy w ocenie. Jeśli jestem gospodarzem imprezy, to zachowuję się odpowiednio nie tylko wtedy, gdy wygłaszam powitalny toast, ale też gdy wymieszam się z gośćmi przy stołach. Nie wiem, czy tak jest właściwie - tak po prostu zostałem wychowany.
  • @carcajou
    Czyli, że ja też, pisząc na swoim blogu dolewam oliwy do ognia?
  • @coryllus
    Film widziałem o tragicznym producencie. Producentem był świetnym, a i reżyserem byłby na pewno znakomitym, gdyby nie to, że, cholerka, los mu wyznaczył rolę producenta. Tragiczna sytuacja, sami państwo przyznają.

    W trakcie megaprodukcji giganszwindlu i kosmicznego faktu medialnego na nieszczęście włączyła się naszemu bohaterowi ambicja. Nie wystarczyło mu, że produkcja wyszła znakomicie. Chciał być jeszcze doceniony jako artysta – autor, kreator i stwórca tego spektaklu. I jeszcze paru poprzednich całkiem zwyczajnych. Na to zleceniodawcy zgodzić się nie mogli. No bo jak to tak, że my tu samą prawdę pokazujemy, a publika się nagle dowiaduje, że tę prawdę ktoś sobie za przeproszeniem zmyślił. Przecież po takim skandalu z całej tej prawdy w trymiga zostałoby ledwie małe wredne kłamstewko. Sytuacja dla zleceniodawcy nie do przyjęcia.

    Zresztą każdy z nasz mając na jednej szali czystą prawdę, na drugiej zaś ledwie podwykonawcę, wybrałby tak jak oni. Albowiem prawda zawsze musi zwyciężyć.

    Nie pamiętam tytułu filmu, nie pamiętam reżysera, a z producentów pamiętam tylko tego, którego grał Dustin Hoffman. Tak to już jest, że ludzie chodzą do kina na aktorów, a na blogi przychodzą dla autorów. Oczywiście ambitniejsi widzowie i czytelnicy zaprzeczą, a nawet się obruszą, gdyż taki sąd niewystarczająco docenia ich kompetencje. Bardzo będą w tym podobni do tego nieszczęśliwego producenta.
  • @toyah
    Toyah i Coryllus to sa główni blogerzy, dla których non stop siedzę na ekranie i nie mam zamiaru latać po całej sieci za nimi, ale jak będzie konieczność, to na pewno polecę!
  • @coryllus
    Nie ty.
  • @Molier
    Też polecę, tylko żeby potem nie było, że ja za Panią latam!
  • @kamiuszek
    Wag the dog?
  • Toyahuuuuuuuuuuuu!
    Nieeeeeeee!Prosze nie odchodz ! Czytam rowniez Twoj blog ale zostan tez na nE.Coryllusie dzieki za wszystkie piekne teksty.Wy obaj z toyahem jestescie wieszczami!Piszecie tak pieknie dla nas,dla czytelnikow a nie dla adminow.Obojetnie gdzie sa wasze teksty zawsze je znajdujemy i czytamy.Serdecznie pozdrawiam z New Yorku.
  • @Mr.White
    mógłby Pan:) Uwielbiam, jak chłopaki za mną latają:)
  • @carcajou
    Czyli ludzie, którzy komentują tak?
  • @coryllus
    Mam na myśli przede wszystkim jedną osobę, pozwól że nie będę jej wymieniał.
  • @Mr.White
    Tak. fakty i akty. Ale nie mogłem tak od razu powiedzieć, bo przecież nie pamiętałem.

    I żeby skorzystać z okazji i morał z przypowiastki naciągnąć całkiem do Coryllusowego tekstu.

    Producenci właśnie toczącego się Marta Show ryzykują, bo publika, co by o coraz sławniejszej bohaterce sobie nie pomyślała, to i tak w końcu zobaczy, kim producenci są, bo przecież wiecznie w skromnym cieniu nie pozostaną.
    Ciężko być jednocześnie twórcą i tworzywem, jak poucza inny film.
  • @Mr.White
    Najlepiej było w S24 - Eforos w 3 postaciach i nigdy nie wiedziałeś kto zacz.
  • @pradziadek
    Igor Czajka jest:

    - uczciwy
    - pracowity
    - ma szlachetną naturę
    - jest twórczy
    - można z nim pogadać
    - nie uchyla się od obowiązków

    Jak dla mnie to wiele.
  • @coryllus
    Dziwi mnie że Twój wpis nie wisi na górze. Jadąc klasyką 'jestem zniesmaczony'.
  • @all @toyah
    Od ponad tygodnia na ekranie nie ma FYM-a, zgaduję że przestał tu wieszać teksty z powodu słabego 'ruchu' pod notką.
    ---
    Niestety doczekaliśmy się - nowa, świetna notka toyaha dostępna znowu tylko na www.toyah.pl .
    ---
    @toyah
    Mam dużą nadzieję że to chwilowe.
  • @Mr.White
    Ja też będę latał.Tylko Oni muszą zwolnić bo jestem już w podeszłym wieku.
  • @amero
    Czy nie powinno być - One?
  • @carcajou
    ale co się tak uwziął na coryllusa&toyaha?
  • @carcajou
    A dokarmia ptaszki zimą?

    Nie odprawiamy tu sądu nad życiem IC. Piszemy o jednym konkretnym zachowaniu, jakie zaprezentował i niewiele zmienia moją ocenę informacja o tym, jak to na S24 bywało.
  • @Molier
    Ja do coryllusa nic nie mam - wręcz przeciwnie.
  • @Mr.White
    "A dokarmia ptaszki zimą?"

    Skoro Czajka, to pewnie tylko Czajki :)

    Prześledziłem całą rozmowę i "dym" wcale nie zaczął się od uwag Czajki do Coryllusa lecz później. A tak w ogóle to jeszcze wcześniej, ale w tym nie chce mi się babrać.

    Powtarzam - potrzebny jest cel dla nowoekranowiczów, inaczej się tu, z braku lemingów, pozagryzamy.
  • @carcajou
    miałam na myśli Igora Czajkę.
  • @kamiuszek
    Zaznaczyłem przecież że swoje lata już mam i bystrość umysłu już nie ta.Nie tylko zresztą umysłu.
  • @amero
    Proszę się nie przejmować. Nam, starszym panom, nie wypada o pewnych rzeczach pisać wprost. Jako miłośnicy dobrej publicystyki pójdziemy wszędzie za świetnymi autorami a grono pięknych kobiet, które tam spotkamy w niczym nam nie będzie przeszkadzało. Oto nasza wersja i jej się trzymamy.
  • @amero @Mr.White
    Dobra, dobra. Jak znam życie, to panowie tak mówią o sobie tylko z przezorności, dokładniej, przez wzgląd na zazdrosnych mężów.
  • @Mr.White
    Nawet Toyah lepiej by tego nie ujął
    Pozdrawiam
  • @carcajou
    Zapomniałeś dodać, że nie jest bufonem. To wiele.
  • @kamiuszek
    Panie! Ja miałbym się bać nawet tabuna zazdrosnych mężów? Co Pan?! Ja mam zazdrosną żonę, więc wiem czego mam się naprawdę bać!

    PS Coryllus, proszę wybaczyć, że tu swawolimy. Już nie będę.
  • @Mr.White
    Ależ! Tu można swawolić do woli.
  • @Mr.White
    Przepraszam. Nie wziąłem pod uwagę takiej możliwości.
    W związku z tym chylę czoła i uznaję, żem gamoniowaty.

    A tu jakby ktoś chciał się dowiedzieć, co tam na blogu www.toyah.pl, to oświadczam, że fajnie i inspirująco:

    był sobie Kai
    i było szkło
    i nieszczęśliwa Gerda
    więc cały kraj
    oglądał to
    no i królowa dość wredna

    lecz baju baj
    na nic tu łzy
    ucieszy się królowa
    (i aj ti aj)
    dopiero gdy
    zadzwoni Andrzej z Działdowa
  • @coryllus
    zabrzmiało gorzko oraz ostrzegawczo!
    Toyah przez to swawolenie już się zamknął w sobie.
    Coryllusie, tylko Ty się nie zamykaj, bo nie chce mi się latać od blogu do blogu...
  • @kamiuszek
    Czytałem dzisiejszego Toyaha i żałuję, że nie mogę na NE skomentować, bo odnośnie tych Andrzejów ze Szkłowa wkleiłbym cytowany tu już fragment Fredry, tyle że tym razem nie wstawiałbym już gwiazdki.
  • @Mr.White
    Toyah jeśli chodzi o takie kwestie jak ta dzisiejsza nigdy nie zartuje. Dla nas to są poważne sprawy, szkoda, że administracja tego nie rozumie.
  • @Coryllus
    Jeśli pozwalasz swawolić,to z okazji dnia Kobiet
    wszystkiego dobrego naszym Żonom i Kochankom ,aby się nigdy razem nie spotkały
  • @amero
    Amen
  • @Molier
    "miałam na myśli Igora Czajkę"

    O tym napisałem w komentarzach.
  • @coryllus
    Tak, tego nie dodałem.
  • @Łażący Łazarz
    Miałem go zbanować? Łazarzu! Ja się nawet nie broniłem. Banować? Właśnie zbanowałem Spirito Libero zobacz jaki list mi napisał. Zrobiłem z tego osobną notkę.
  • @carcajou
    Widzisz, jesteś wobec Igora trochę nieuczciwy. A zapominalski to już na pewno.
  • @t-rex
    Zagryzanie, cele - chyba nie docenisz siły instynktów i nawyków.

    Apolityczność - mhm

    Rolować - a owszem, wolność gospodarza, choć ja nikomu nie dałem bana na S24, a mnie świerzbiło. Jak ktoś się kompromituje to po cóż mu tego zabraniać? Stanowi kontrapunkt dla zachowań poprawnych.

    Integracja - musi być cel integracji, czy jest nim tylko dobre pisanie?

    Kluzik :)
  • @coryllus
    Wobec wielu osób widać jestem nieuczciwy, a staram się pamiętać to co dobre.
  • @carcajou
    też jestem przeciwko banowaniu." Jak ktoś się kompromituje to po cóż mu zabraniać".
    To jest wolność słowa i nich się wypowiada własnymi słowami. A że w swoim zapasie słownictwa ma tylko takie, to przecież nie jest naszą sprawą, żeby go miłosiernie banować. Chyba, że ktoś jest nazbyt litościwy i uważa, że takiemu nieszczęśnikowi trzeba pomóc za pomocą bana , no to jest jego wolny i suwerenny wybór.
  • @FireBlade
    Mnie też to bardzo dziwi. Żeby sprawę lepiej zilustrować dam przykład z dziedziny, na której Coryllus się nie zna, czyli muzyczny. Załóżmy że organizatorzy festiwalu Opener w Gdyni zaprosili w tym roku zespół Radiohead. Radiohead przyjeżdża i dowiaduje się, że będzie grał o godzinie 15 na małej scenie. Menadżer zespołu idzie z pretensjami, na co przedstawiciel organizatorów mu mówi, żeby się tak nie nadymał, bo na szacunek trzeba sobie zapracować. Robi się awantura, przychodzi dyrektor festiwalu i prosi, żeby się przestać kłócić, bo przecież nic takiego się nie stało. Poza tym, Radiohead, jako artyści wybitni, z pewnością poradzą sobie w każdej sytuacji, a poza tym mała scena jest nawet lepsza, bo lepiej widać.
    A teraz proszę ewentualnych polemistów, żeby mi nie tłumaczyli, że Radiohead są do bani, że jest cała kupa zespołów równie dobrych, a może nawet lepszych, a poza tym skromność to cnota.
    Bo ja dziś nie o tym.
  • @toyah
    Nie rozumiem, ale podziwiam piękno i czystość wywodu.
  • @coryllus
    Postaram ci się to wytłumaczyć:

    Na festiwal zostało zaproszonych wiele gwiazd: Radiohead, "reaktywowany" the Beatles, Rolling Stones, Metallica .... i paręnaście świetnych, perspektywicznych kapel oraz tzw. czarne konie, w większości kapele punkowe i hardcorowe, a te jak wiemy są nieobliczalne.

    Czy muzycy Radiohead będą się wykłócać, że pierwszego dnia koncertów zagrają na mniejszej scenie - nie. Zrobią show, a następnego dnia zagrają na największej lub jednej z większych scen. Nie doznają żadnej ujmy i nikt im nie zabierze klasy, bo są dla wielu widzów wielcy. Natomiast gdyby Radiohead zaczął się kopać, bez względu kto zaczął, z czarnym koniem wprowadzając gospodarza imprezy w zakłopotanie, to by na pewno nic na tym nie zyskał.

    Oczywiście pisze z boku, bo nie znam zapisów kontraktu. Jeśli Radiohead miało przyobiecane najwyższy priorytet to powinno to być realizowane.
  • @wszyscy Panowie(tutaj)
    Pomijam posta, bo ten, jak zwykle u tego autora - znakomity, ale panowie, te Wasze komentarze, te kłótnie -ŻAŁOSNE, ŻA-ŁOS-NE!!!!
    I tak naprawdę, o co?
    No?
    O co?
  • @Łażący Łazarz
    "SG ma ograniczoną ilość tekstu..."

    SG ma dostatecznie dużo miejsca, aby od blisko trzech dnich promować ewidentny plagiat "Hit 2011: turystyka ewentowa".
    Podobnie jak większość wpisów tej "blogerki" treść jest wklejona z innych źródeł, oczywiście bez ich podania.

    Źródło tekstu o ewentach:

    http://dziennikturystyczny.pl/2011/02/slubne-wydarzenie-turystyczne-roku/

    Ten i kilka innych przykładów zgłosiłem jako naruszenie.

    Pełna kultura! Odpowiedzi na te zgłoszenia nie dostałem do dziś.

    Na PW odpowiedziałeś mi, że NE jest platformą hostingową i nie odpowiada za treść blogów i że np. nie wiadomo, czy autor artykułu nie pisuje pod innym nickiem.

    To Ty jesteś prawnikiem i pewnie wiesz, czy np. redaktor PAP może na swoim prywatnym blogu zamieszczać wiadomości z serwisu PAP, jako swoje własne.

    W przypadku mad, to pracuje ona zapewne i w PAP, i w Wiadomościach turystycznych i w Doloitte Polska, bo i od tej firmy Informację prasową z 28.02.11 swobodnie ukradła nie podając źródła i tytułując "Rozważania o demografii i nie tylko".

    Oczywiście, Administracja nie ma się zajmować cenzurą.

    Ale w tym przypadku zostaliście poinformowani o wielu plagiatach popełnionych przez jedną osobę. Za każdym razem z podaniem źródeł.

    Mimo tej wiedzy promowaliście te skopiowane z gazet teksty na SG, która ma tak "ograniczoną ilość tekstu".

    Nie wiem, może warto by było tym z Deloitte pokazać ten ich tekst z bloga mad i zapytać, czy to jest naruszenie praw autorskich. Oni się na tym znają, współorganizowali niedawno konferencję Rzeczypospolitej o piractwie internetowym.

    Czy publikowanie plagiatów, z pełną świadomością, że to towar kradziony, nie jest trochę paserstwem?

    Ja, w każdym razie, po tej przygodzie kontakt z NE postanowiłem zakończyć.

    Dziś widzę, że uprzejmości Adminów mogli doświadczyć także inni blogerzy. Oni i tak mają dobrze, bo im odpowiedziano przynajmniej.

    Coryllusa przepraszam, że nieco off-topic, ale tylko "nieco" na obecnym etapie tej dyskusji.
  • @carcajou
    A ten "perspektywiczny" czarny koń nazywa się Czajka? Bardzo śmieszne.
  • @grazss
    Toyah uznał powyższe za wystarczający powód do odejścia z nE (mam nadzieję, że tego nie zrobi) a Pani uważa, że nie ma o czym mówić?
  • @Mr.White
    Jeśli tak uznał, to jego suwerenna decyzja.
    Widocznie tak chciał.
    A powód, czy lepiej, pretekst - zawsze można znaleźć.
  • @grazss
    Przeglądam tu komentarze prawie cały dzień.
    Powiem tak: żenada.
    W "dzień kobiet", pod tekstem poświęconym Marcie Kaczyńskiej...
    Wszystkiego najlepszego Panowie, z okazji jak widać raczej waszego święta.
  • @BGM-109
    Ja tam lubię czytać Czajkę. Lubię też czytać Coryllusa (po mojemu to było najlepsze i najbardziej równo piszące pióro na S24, a czy tak jest na nE jeszcze się nie rozeznałem). Niektóre kawałki Toyaha są bardzo mocne, czuć ciężar gatunkowy.
  • @all
    Tekst Coryllusa, ten tekst, zostal wyslany do "rowniez rowniez" polecanych przeze mnie. Na jedynke dalem tekst Kokosa o podobnej tematyce, poniewax uznalem go za lepszy. moje osobiste visi ursae. Jest w adminowaniu, poza wszystkim innym pewna doza uznaniowosci.

    Teksty Coryllusa i Toyaha sa cenione, i najczesciej laduja na najwyzszych lokatach - to rowniez za sprawa IC, ale przeciez NE nie jest klubem promowania konkretnych autorow. bez przesady.

    Kochani, zeby powiedziez w jezyku lendglydz, let cooler heads prevail. No i przepraszam za brak ogonkow ale pisze z telefonu.
  • @carcajou
    "Zrobią show, a następnego dnia zagrają na największej lub jednej z większych scen".
    To się popularnie nazywa 'rżnięcie głupa'.
    Jest jeszcze jedna opcja, ale dla Ciebie zdecydowanie bardziej niekorzystna.
  • @Traube
    Daj spokój u mnie możesz wszystko.
  • @toyah
    Słucham, jaka to opcja?
  • @mustrum
    Napisałem, że nie jest istotne gdzie wisi mój tekst bo i tak generuje odsłony i komentarze. Sprawdź z łaski swojej co na to powiedział Igor, choć nie do niego to pisałem. Staram się w ogóle z nim nie gadać. Dla świętego spokoju.
  • @grazss
    Może napisze 700 notek poznaj się z ludźmi, którzy te notki doceniają, czytają i na nie czekają. Pogadaj z nimi odwiedzaj ich w ich domach i zapraszaj do swojego. Jeśli to zrobisz, wtedy możemy pogadać.
  • @coryllus
    Wiem. Ja akurat nie do Ciebie pilem, a raczej do Innych komentujacych zawiedzionych ze ten tekst nie poszedl wyzej.
  • @coryllus
    Miało być "napisz"
  • @zuza
    Wszystkiego Najlepszego dla Pani Zuzy w dni Jej Święta.A czemuż to aż prawie cały dzień,przecież to tylko 140 komentarzy?
  • @amero
    Właśnie. Jedyne 144.
  • @coryllus
    Coryllusie, trudno - narażę się znowu, ale napiszę, co myślę - a co mi tam.
    Z jednej strony piszesz piękne posty - naprawdę z przyjemnością je czytam.
    Ale odezwanie się w komentarzu pod postem jest niebezpieczne- można się narazić na przykrości.
    O co tu chodzi?
    Tylko o odsłony?
    No dobra, to poklikam na Twojego posta z 20 razy i już będziesz miał.
    Dlaczego oczekujesz, że czytający Twoje posty mają akceptować wszystko, jak leci i się zachwycać.
    Przecież doskonale wiesz,że tylko dyskusja, tylko uwagi krytyczne, być może czasem niezgrabnie napisane, pozwalają się rozwijać.
    Jesteś człowiekiem o wiele ode mnie młodszym - ja mam spore doświadczenie w obserwacji różnych osób: przyglądałam się ich wzlotom do słońca i smutnym upadkom, czasem przebiegało to gwałtownie, a czasem powoli.
    Nie ma nic gorszego dla człowieka, zdolnego i mądrego, aby sam przekonał się, że jest "Alfą i Omegą", że posiadł wszelkie "rozumy".
    Przyjrzyj się tym różnym celebrytom politycznym(nie będę wymieniać nazwisk, bo i po co), jak wygłaszają te swoje mądrości - jacy są w tym żałośni.
    A oni są z tych, co w swoim czasie odwiedzili "te 700 domów i zapraszali....."
    W swoim czasie byli gloryfikowani, chwaleni.... - na swoje nieszczęście.
    Coryllusie - tak pięknie piszesz....
    Ale dla Ciebie byłoby chyba lepiej, aby nikt Ci o tym nie mówił.....
  • @grazss
    Niepotrzebne te aluzje i ironia.Jeśli ktoś krytykuje w sposób kulturalny to nikt się nie obraża,a już szczególnie Coryllus,natomiast chamstwo trzeba nazywać po imieniu.
  • @grazss
    Tak nauczasz coryllusa:

    Nie ma nic gorszego dla człowieka, zdolnego i mądrego, aby sam przekonał się, że jest "Alfą i Omegą", że posiadł wszelkie "rozumy".


    A taką pokazujesz legitymację:

    Jesteś człowiekiem o wiele ode mnie młodszym - ja mam spore doświadczenie w obserwacji różnych osób: przyglądałam się ich wzlotom do słońca i smutnym upadkom, czasem przebiegało to gwałtownie, a czasem powoli.

    Teraz ja: przyglądnij się jeszcze Bartoszewskiemu.
  • @carcajou
    Że nie rżniesz głupa. Że swój komentarz umieściłeś w dobrej wierze.
  • @C.v.I.
    Konkurs? Łapanie dla nE M.K.? Jak będę wisieć przez miesiąc to spróbuję :)
  • @grazss
    Wiesz, to czy ktoś będzie mi o tym mówił czy nie jest bez znaczenia. Przez długi czas żyłem z pisania. Nie mając nigdzie etatu, do tej pory go nie mam, wysyłałem do różnych redakcji i portali swoje teksty, tak "z palca". Oni je tam puszczali i potem honorarium spływało na konto. Tak więc nie jest to kwestia chwalenia, bądź nie chwalenia, mnie. Ja po prostu wiem i już. Wiem jakie są warunki brzegowe, kto czym rządzi, a kto dzieli i doskonale zdaje sobie sprawę, kto kłamie, a kto nie i jakie intencje mogą stać za niewinną z pozoru krytyką. Może czasem przesadzam, ale wierz mi, że to jest dla mnie więcej warte niż wódka dla nałogowego alkoholika. Myślę o tym bez przerwy, nawet w nocy i uwagi kierowane do mnie traktuje zawsze poważnie. Nawet jeśli są niemądre. Nie mogę jednak pozwolić na to by kryterium oceny mojej pracy było coś takiego jak bufonada. To jest po prostu potwarz. Toyah to rozumie, bo on wie ile trzeba zręczności, żeby napisać taki tekst na 10 tysięcy znaków, który zatrzyma ludzi na pół godziny. Wielu nie zdaje sobie z tego zupełnie sprawy. Czepiają się jakichś literówek, a to że nazwa wina źle napisana, bo jednej litery brakuje, a to coś innego. Ja rozumiem, że kogoś to może kręcić, ale niech sobie ten puryzm uprawia u siebie. Ja tam nie zaglądam, nie czytam, jest spokój. My tutaj zajmujemy się budzeniem sumień i wywoływaniem łez. Wierz mi, że daleki jestem od tego by uważać się za alfę i omegę oraz porównywać z jakimiś zjadaczami rozumów. Pracuję, robię coś co sprawia mi wielką przyjemność i nie zrezygnuję z tego. Ponoszę ogromne ryzyko, nie mam nic innego prócz pisania i nie jestem bufonem, może się kiedyś poznamy to się przekonasz. Ja i Toyah mamy tylko swoje blogi, nie pracujemy w mediach, nie mamy wytyczonej ścieżki kariery i znikąd nie możemy spaść. Nie wiem dlaczego tak o tym myślisz. Żyjemy w wielkim napięciu i głupia krytyka, bez zrozumienia istoty naszej pracy irytuje nas bardzo. To chyba normalne, nie? Pozdrawiam Cię serdecznie.
  • @Łażący Łazarz
    Jeżeli dla Pana Panie Łażący Łazarz te wszystkie komentarze to za przeproszeniem "żenada" ,to...
  • @Łażący Łazarz
    Przestań. To wszystko wina Czajki. Tylko jego. Trzeba to uznać i się zamknąć.
  • @coryllus
    Tu nie chodzi o Twoje pisanie, Coryllusie.
    Nie o pisanie.
    Nie o notki - one są piękne i mądre.
    Ja mam żal o Twój sposób, o formę dyskusji z komentatorami.
    Styl, STYL Twoich komentarzy mi strasznie nie pasuje do Twoich postów.
    Toyaha zresztą też.
  • @grazss
    Nie pomyślałaś, że czasem po prostu gdzieś nam się spieszy?
  • @coryllus
    .."Wiem jakie są warunki brzegowe, kto czym rządzi, a kto dzieli i doskonale zdaje sobie sprawę, kto kłamie, a kto nie i jakie intencje mogą stać za niewinną z pozoru krytyką..."
    -----
    I co Ty mi tu o jakichś redakcjach, czy portalach.
    Tu jesteśmy my, MY! - zwyczajni czytelnicy, spragnieni ludzkich,ciekawych, zmuszających do zastanowienia się,nie celebryckich tekstów,bo te mamy w różnych gazetach.
    Czasem w tych tekstach pojawi się myśl, uwaga, z którą nie do końca się zgadzamy - i z tym chcemy się podzielić - czasem niezgrabnie, bo dyplomatą nikt się nie rodzi.
    I w odpowiedzi jest kopniak.
    To tak nie pasuje do tego pięknie napisanego tekstu....
  • @Łażący Łazarz
    Wpisałem się akurat tu, bo wiedziałem, że będziesz tu zaglądał.

    Serdecznie dziękuję za odpowiedź.

    Zwłaszcza to o wstydzie pasuje, jak ulał, do sytuacji.
  • @C.v.I.
    Widziałem. Filmik bardzo na czasie - porusza kwestię patriotyzmu. Utrzymujesz równy, dobry poziom. Owszem, pozdrowię ją od ciebie - ona też go oglądała i się jej podobał. Czy lżej ... zobaczymy, szykują się najprawdopodobniej zupełnie nowe wyzwania.
  • @AndrzejR
    O Bartoszewskim mam swoje zdanie:
    Biedny człowiek.
    Do niego pasuje jak ulał:
    "Panie wybacz mu, bo nie wie co czyni..."
    Ale trafnie oceniłeś: on, on jest właśnie, z tych....
  • @grazss
    Wszędzie są zwyczajni czytelnicy.
  • @grazss
    Nie zauważyłem by Coryllus ostro kopał ludzi, co do których ma przekonanie o dobrych intencjach. Dysonans może i jest lekki, ale cóż nikt nie jest doskonały, każdy ma emocje.

    Kobiety bywa, że to bardziej razi, facetów mniej lub wcale.
  • @grazss
    Nie można zjeść ciastka i go równocześnie mieć. Domyślam, że chodzi Pani o pewną bezceremonialność Coryllusa przy obronie swojego zdania. A przecież to jest cena, którą się płaci za wyrazistość, która jest tak widoczna w tekstach i Coryllusa i Toyaha. Bez tego zdecydowania i ostrości poglądów mielibyśmy zamiast nich dwóch dodatkowych Zarembów, którzy bardzo kulturalnie przyznają rację wszystkim adwersarzom i na zakończenie spotkania postawią Panu Bogu świeczkę a diabłu ogarek. To ja już wolę ich o niebo takich, jakimi są.
    Pozdrawiam
  • @pradziadek
    Bronić swojego zdania można również inaczej - nie urażając adwersarzy, albo też nie grożąc adminom, że "se pójdę, jak nie zareagujesz" - wszystko jest kwestią stylu.
    Nie uważam, aby brutalność równała się wyrazistości.
    To, co Ty nazywasz bezceremonialnością, dla mnie jest już brutalnością.... - czyżby to oznaczało, że blogi nie są dla kobiet, które nie tolerują brutalności?
    Czyli inaczej: spadaj babo, jak nie chcesz oberwać....
  • @pradziadek
    Poza tym:
    W TEKSTACH Coryllusa jest wyrazistość, ale nie ma brutalności.
    W kontaktach z czytelnikami jest już inaczej.
    I o to mam żal.
  • @carcajou
    Dziękuję ci. Mam troche nierówny charakter, to prawda.
  • @grazss
    No niestety, nie mam tego talentu co coryllus, w szczególności tej ogromnej komunikatywności języka.

    Na swoje usprawiedliwienie mam to, że się przynajmniej starałem. Wyłuszczyłem swoją myśl w punktach.
  • @carcajou
    A co ja poradzę na to, że jestem kobietą?
    Mam się dopasować do męskich odczuwań?

    ANI MYŚLĘ!!!!
    I będę protestować póki sił i życia mi starczy!

    Ja wiem, że na blogach trudno po nicku czasem rozpoznać płeć - ale proponuję w takim razie wstępnie uderzać łagodniej, do momentu rozpoznania, że adwersarz, to twardy chłop... i wtedy walić...ewentualnie, oczywiście.
  • @grazss
    "spadaj babo, jak nie chcesz oberwać...."
    To nie jest język Coryllusa. Zdarza mu się ostro odwinąć na ostre zaczepki, ale nie bez powodu, czy choćby pretekstu.
    Jestem pewien, że gdyby mu przytemperować pióro tak, by pisało w sposób bardziej ugrzeczniony, to tym piórem nie dało by się już napisać tak demaskatorskich tekstów jak dotychczas, ujawniających fałsz i obłudę "moralnych autorytetów".
  • @coryllus
    Cieszę się bardzo,że masz tylu przyjaciół i pozwalasz im w miejscu publicznym jakby nie było ujawniać wady i zalety Twojego charakteru.Dla mnie jesteś prawdziwym Wieszczem.I nie myśl ,że piszę to dlatego ,że wychowywałem się niedaleko Ciebie,
    w okolicach Podkowy Leśnej.
  • @amero
    Ja się tu nie wychowywałem, zamieszkałem tu 10 lat temu. Pochodzę z Dęblina. To moje miasto. Ale Grodzisk bardzo lubię.
  • @grazss
    Wiesz, co tu kryć, jestem po prostu trochę szorstki, nic na to nie poradzę.
  • @grazss
    Już jesteś rozpoznana:-)
  • @pradziadek
    Pradziadku - uznaję Twoje starszeństwo, bom ja tylko babcia, ale pozwolę sobie na jedną małą uwagę:
    Teksty coryllusa, to jedno, a komentarze - to drugie.
    (A to "spadaj babo...", to nie był cytat z coryllusa, to mój wniosek po przeczytaniu Twojego komentarza i poprzedniego carcajou)
  • @grazss
    Łatwo się jednak nie poddaję. Spróbuję jeszcze raz.

    Tu nie przedszkole i miejsce na zabawę w chowanego.

    Najpierw wygłaszasz tekst, który brzmi niczym Kazanie na Górze, pokazując przy tym paluchem na coryllusa. Przypominam, że Autor oryginału na nikogo paluchem nie pokazywał. Za chwilę już skrapiasz miodem, że aż mdli.

    Żaden wiek, ani młody, ani stary takiego postępowania nie legitymizuje.
  • @AndrzejR
    Ładnieś to Andrzeju ujął.
  • @AndrzejR
    Daj Babci spokój proszę,dzisiaj jest Jej Święto.
  • @grazss
    "Teksty coryllusa, to jedno, a komentarze - to drugie"
    Sorki, może niezbyt jasno się wyraziłem. Chodzi mi o to, że i notki i komentarze Coryllusa są tego samego autorstwa i trudnow związku z tym oczekiwać, że teksty będą ostre jak brzytwa, a komentarze mdłe.
  • @coryllus
    Napisałbyś coś może Coryllusie o "Płci Mózgu". to taka publikacja popularnonaukowa - dam ci linki lub wrzucę na serwer. Pożeniłbyś to z "Mężczyźni są z Marsa, a kobiety z Wenus" - gwarantuję b. dużą poczytność.
  • @grazss
    Nie chciałem cię obrazić grazss, wiem ze jesteś wspaniałą kobietą - chciałem ci tylko przybliżyć "temat". Pod pewnymi twymi uwagami, jak napisałem, sam bym się mógł podpisać - na pewno jednak nie w tak kategorycznym tonie.
  • @amero
    Święto. Takie samo święto, jak 22 Lipca, dawniej E. Wedel.
  • @AndrzejR
    Jasne, że nie przedszkole, więc i ja spróbuję jeszcze raz:
    Wyobraź sobie, że słuchasz recytacji Kolbergera - słuchasz i zachwycasz się.
    Kolberger skończył,są brawa, wymiana komplementów, chociaż nie komplementów - uwag o recytacji -pochwalnych, bo recytacja istotnie mistrzowska.
    I ktoś z komentujących, któremu się wydaje, że zna się na recytacjach, wygłasza uwagę krytyczną.
    I ten Kolberger reaguje zdenerwowaniem,albo złością:
    Co pan mi tu..., jam mistrz i pan mnie tu uczył nie będziesz!
    Obserwując to, nie poczujesz się niewyraźnie?

    Jak mam jeszcze wyraźniej wytłumaczyć, o co mi chodzi?

    Gwoli uczciwości:
    Ów opis reakcji na krytyczne uwagi bardziej pasuje do Toyaha,ale symptomy podobnych reakcji zauważam (z żalem, z żalem) i u Coryllusa.
  • @carcajou
    Napisałem kiedyś taki tekst; Mężczyźni są z Marsa, a kobiety ze Snickiersa, ale gdzieś zginął.
  • @amero
    Moje święto?
    A babcia to kobieta?
    Dzień babci jest kiedy indziej.
  • @grazss
    Ja tak nie robię, ale czasem tracę cierpliwość. dziś straciłem dla Spirito Libero i wyleciał.
  • @carcajou
    Wybacz carcajou:
    Coryllus może dużo wiedzieć i płci mózgu mężczyzny.
    O płci mózgu kobiety już mniej.
    Pisał, zdaje się, już o swoich spostrzeżeniach na temat kobiet, gdy pracował w jakiejś redakcji z samymi kobietami.
    Gdy tamto czytałam, to pięści mi się zaciskały i wszystko gotowało w sercu i okolicach.
    No, ale może ja - kobieta - nie znam kobiet i nie wiem jak czują i myślą.....
    Pozdrawiam... ze smutnym westchnieniem....
  • @coryllus
    Jak tak dalej pójdzie to ten tekst o Marcie Kaczyńskiej doczeka się nie mniej komentarzy niż Pan Jarosław.
  • @grazss
    Chce Pani o wyobraźni? Nie ma sprawy.

    Pan prof. Lew Starowicz pytany o definicję pornografii, zawsze zaczynał tak. Wyobraźcie sobie państwo piękną parę...

    Droga Pani ja nic w kwestii coryllusowych komentarzy nie muszę sobie wyobrażać, bo potrafię po prostu czytać.

    Pozwoli Pani, że zarekomenduję Pani bardziej intensywne korzystanie z tej niewątpliwie pożytecznej sztuki.
  • @AndrzejR
    "Pozwoli Pani, że zarekomenduję Pani bardziej intensywne korzystanie z tej niewątpliwie pożytecznej sztuki."
    ----
    Otóż to.
    Z braku innych argumentów można zastosować właśnie taki.
    Moje gratulacje.
  • @grazss
    To takie żarty grass, daj spokój.
  • @grazss
    Dziękuję.
  • @coryllus- weszłam bardzo późno na twój blog......
    Komenatrzy bardzo, bardzo dużo, ale zdecydowana większość na temat Igora Czajki.
    Kobiety by tak się nie zachowały, jak Wy Panowie.

    No, może przekupki na straganie...albo baby jakieś....
    Można wyrazić swoje zdanie, dać ripostę do komentarza,
    jeśli się nie zgadzacie, ale raz i to zainteresowanemu. A tu taki magiel uprawiacie między sobą, że hej...

    A teraz chciałam coś przy temacie .... potwierdzam też, że sytuacja z Dubienieckim podobna jest do sytuacji z Kernem.
    Jednak o ile pamiętam chłopak, z którym córka Kerna uciekła był PODSTAWIONY. Chciano Kerna wykończyć i to im sie udało.

    I jeszcze jedno - a co powiesz na odwrotne pytanie:
    w kim zakochała się Marta Kaczyńska?
    Pozdrawiam
  • @wszyscy (jak i ja :)) komentyjący OT
    Trochę chyba już za dużo tego tłumaczenia sobie nawzajem co kto myśli o "dysonansach" w tekstach i komentarzach Coryllusa i Toyaha, ale i ja się dołożę.

    Sprawa jest moim zdaniem trywialnie prosta i solidnie mnie dziwi, że nikt tego nie widzi.
    Otóż Coryllus jest, jak to kiedyś powiedział Tyrmand o Herbercie, wrażliwy jak otwarta rana. Możecie to sobie nawet nadwrażliwością nazwać.

    Ja siedząc tu, na tym amerykańskim zadupiu - pardon! w stolicy świata - codziennie Bogu dziękuję, że jest właśnie taki. Bo do pisania takich tekstów nie wystarczy talent i rzemiosło, wiedza i inteligencja. Potrzeba jeszcze właśnie owej nadwrażliwości, która pozwala z rzeczy często drobnych, pominiętych przez wielu innych wydobywać sensy i myśli które nas wzruszają, często zawracają z nieprzemyślanej do końca drogi, wspierają w pewnych przekonaniach, wreszcie wyrażają to co sami sobie prywatnie myślimy, ale nie umiemy tak ubrać tego w słowa...
    W tym jest wielka wartość i nie boję się tego mówić - niech sobie pan Czajka do woli szydzi, żem bezmyślny klakier.

    Zapominacie, że koszta takiej nadwrażliwości są straszne, bo ona wypala człowieka jak gorące żelazo, więc nie ma się raczej potem ochoty żeby ktoś brudnym paluchem własnej niedelikatności i megalomanii w takiej ranie grzebał. Stąd się biorą paradoksalnie takie właśnie ostre reakcje w bezpośrednim kontakcie z czytelnikami - i proszę mi wierzyć, znałem i znam wielu artystów, Coryllus jest naprawdę bardzo stonowany w porównaniu.

    Szorstkość i ostrość w ripoście jest właśnie świadectwem owej wrażliwości i warto umieć to zrozumieć.
    Takiego T-rexa Coryllus chyba nawet kiedyś zbanował - i co? Obraził się T-rex? Nadął? Pouczał "z wysokości". Nie. Bo rozumiał z kim ma do czynienia.
    Mnie też kiedyś Coryllus "odesłał do narożnika" - jego prawo. Byłbym idiotą i bufonem właśnie gdybym się obraził.
    Raz już się zresztą i ja i wielu z nas nie wykazaliśmy zrozumieniem tej wrażliwości - czułem się potem wyjątkowo paskudnie dobry miesiąc.

    Lubicie czytać tej klasy teksty? Ogrzewają wam serca? Bawią, pomagają? To, do cholery ciężkiej, można chyba "łyknąć" czasem jakieś warknięcie? Chyba "skórka warta jest wyprawki"?
    Nie wiem jak to jest z Toyahem, bo nie znam ani jego ani jego tekstów tak jak Coryllusa, ale wcale bym się zdziwił gdyby było podobnie.
    Tyle. Sapienti sat.
  • @lumin1 - errata
    na końcu miało być "wcale bym się nie zdziwił", ale, że nie można tu poprawiać komentarzy to dopisuję, bo to akurat drobiazg zmieniający zasadniczo to co chciałem powiedzieć :)
  • lumin1
    Trafnie i pięknie scharakteryzowałeś sylwetki i owoce twórczości obu mistrzów.
    Twój apel do komentatorów też celny.
    A do matecznika Toyaha trafisz wpisując w wyszukiwarkę hasło 'toyah' i klikając link "Toyah: Posłuchaj, to do Ciebie".
    Pozdrawiam
  • coryllus
    Poranna inspekcja tu i tam wykazała fantastyczne wyniki.
    Oby tak dalej!
  • @C.v.I.
    Konkurs na najlepszy wywiad z Martą Kaczyńską????? Czy u Ciebie wszystko na miejscu?
  • @toyah
    Konkurs na najlepszy wywiad z Martą Kaczyńską????? Czy u Ciebie wszystko na miejscu?

    Coś przeoczyłem?
  • @coryllus
    Przeoczył Pan?
    http://coryllus.nowyekran.pl/post/5778,kto-sie-zakochal-w-marcie-kaczynskiej#comment_35860
  • @t-rex
    Rany! Ty tak poważnie T-rexie?! To znaczy, najmocniej przepraszam! Czy Pan, Szanowny Panie T-rexie pisał to serio? :)
  • @t-rex
    :))))
    Przepraszam! Durnieję już w tej Ameryce

    serdecznie pozdrawiam!
  • @t-rex
    Ludzie już nie kumają bez emotikonów, ehh
  • @carcajou
    Miłe to nie było, ale przyjmuję z pokorą.
    Zdarza mi się rozumieć bez emotikonów
  • @lumin1
    Właśnie piszę o o tym o czym teraz jeszcze raz napisałeś :)
  • @lumin1
    Ja bym tam nie popadał w żadne kompleksy,częsciej oni tam nie rozumieją niż my tutaj ,chyba przez ten ocean.
    Pozdrawiam serdecznie
  • @amero
    Dzięki! Aż strach teraz emotikonów używać, ale chyba się nie opanuje: W kompleksy to ja raczej nie popadam ;), a juz ze świecą szukać kogoś kto by miał gorsze mniemanie o poziomie intelektualnym amerykanów (jako grupy rzecz jasna).

    także serdecznie pozdrawiam!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031